„Zastaliśmy nagrobek w stanie tragicznym”. Kadry nie wyrabiają, urzędnicy ślą SMS-y

„Całkowity brak poszanowania miejsca pamięci” – denerwuje się Krakowianka po wizycie na Cmentarzu Prądnik Czerwony. Urzędnicy przyznają, że wykonawca ma problemy kadrowe i zapowiadają wzmożone kontrole.

Tuż przed dniem Wszystkich Świętych Krakowianie tłumnie ruszyli na nekropolie, by porządkować groby bliskich. Wizyta na Cmentarzu Prądnik Czerwony (Batowice) dla niektórych zakończyła się jednak ogromnym rozczarowaniem i oburzeniem. Wszystko przez przeprowadzoną w październiku akcję koszenia zieleni, po której pomniki, znicze i kwiaty zostały opryskane błotem oraz oblepione ściętą trawą i piaskiem.

Do naszej redakcji zgłosiła się pani Anna, która pod koniec września poświęciła sporo czasu i energii, by dokładnie zadbać o rodzinny nagrobek. Kiedy w jeden z minionych weekendów ponownie odwiedziła cmentarz, zastana na miejscu sytuacja całkowicie ją załamała.

– Zastaliśmy nagrobek w stanie tragicznym – zabrudzony zgniłą trawą, oblepiony błotem i przyschniętym sianem! Nagrobek trzeba było szorować szczotką, by doprowadzić płytę wierzchnią i boczne ściany do porządku. Znicze postawione miesiąc temu na grobie nadawały się do wyrzucenia. Wszystko, nawet kwiaty były ubrudzone piachem i trawą – opisuje oburzona Krakowianka. 

To jest niewiarygodne, aby przy okazji porządków zostawić taki chlew. Całkowity brak poszanowania cudzej własności i miejsca pamięci (...) Rozumiemy, że prace związane z pielęgnacją zieleni mogą powodować zabrudzenia. Nie oznacza to jednak, że po ich zakończeniu groby i ich bezpośrednie otoczenie powinny pozostawać w takim stanie, jak po wizycie stada dzików.
Mieszkanka

– Czy ktokolwiek nadzoruje osoby wykonujące prace porządkowe? – pyta kobieta.

Stan nagrobków po pracach prowadzonych na pracami na terenie Cmentarzu Prądnik Czerwony
Stan nagrobków po pracach prowadzonych na pracami na terenie Cmentarzu Prądnik Czerwony
Pani Anna

Każdy chce inaczej

Mieszkanka zwraca też uwagę, że trawa wokół pomników na Batowicach przez całe lato sięgała miejscami nawet metra wysokości. – Ktoś sobie przypomniał w październiku że czas na „porządki” – dodaje.

Jak przekazała nam Małgorzata Tabaszewska z biura prasowego krakowskiego magistratu, w 2026 roku koszenie trawy na obszarze około 43 hektarów Cmentarza Prądnik Czerwony było realizowane czterokrotnie, zgodnie z przyjętym harmonogramem. 

Najpierw od 4 maja do 8 czerwca, później: od 8 czerwca do 22 lipca, od 23 lipca do 28 września i ostatnie od 28 września do 21 października (zakres ograniczony do występowania najwyższej trawy). 

Przedstawicielka urzędu wyjaśnia jednocześnie, że rzadsze koszenie w ciepłych miesiącach bywa celowe:

Pojawiają się ze strony mieszkańców głosy postulujące ograniczenie częstotliwości koszenia ze względów ekologicznych, zwłaszcza w okresach zwiększonych temperatur. Wyższa trawa skutecznie cieniuje glebę, co ogranicza parowanie i zatrzymuje wodę opadową w gruncie.

Urzędniczka podkreśla również, że do podstawowych obowiązków wykonawcy należy nie tylko samo koszenie, ale też zgrabianie trawy, jej załadunek oraz wywóz poza teren cmentarza. Ponadto prace nie powinny być prowadzone w trakcie deszczu, aby nie pryskać błotem po płytach.

Zieleń na Cmentarzu Prądnik Czerwony
Zieleń na Cmentarzu Prądnik Czerwony
Pani Anna

Kadry nie wyrabiają, ZCK śle SMS-y

Jak słyszymy w krakowskim magistracie, Zarząd Cmentarzy Komunalnych otrzymał pojedyncze zgłoszenia dotyczące stanu utrzymania Cmentarza Prądnik Czerwony i obecnie są one analizowane przez pracowników jednostki. 

W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości ZCK wydaje wykonawcy zalecenia dotyczące poprawy jakości i staranności wykonywanych prac.
Małgorzata Tabaszewska

Miejskie służby przyznają jednak otwarcie, że prace na tak ogromnym, 43-hektarowym obszarze wykonuje zazwyczaj zaledwie od 4 do 5 pracowników, a w szczytach do około 7 osób. Prace wykonywane są zasadniczo w godzinach od 6:00 do 16:00 (w okresie letnim).

Osoby te muszą dodatkowo m. in. czyścić rowy odwadniające, koryta i studzienki, usuwać samosiewy, dbać o żywopłoty, usuwać złomy i wywrotki drzew, sprzątać kolumbaria oraz przygotowywać otoczenie grobów do ceremonii pogrzebowych.

Nadzór nad prowadzonymi pracami sprawuje zarówno brygadzista firmy koszącej, jak również pracownicy ZCK.

Jak przyznaje magistrat: – Realizacja prac na rozległym terenie cmentarza, przy ograniczonej liczbie pracowników wykonawcy oraz konieczności równoległego wykonywania innych obowiązków wynikających z umowy, stanowi istotne wyzwanie organizacyjne. 

Okoliczności te nie zwalniają wykonawcy z obowiązku zachowania należytej staranności, w szczególności w zakresie ochrony nagrobków i pozostawionego przy nich wyposażenia przed zabrudzeniem lub uszkodzeniem.
Zarząd Cmentarzy Komunalnych
Cmentarz Prądnik Czerwony
Cmentarz Prądnik Czerwony
Bartłomiej Kołaczek/LoveKraków.pl

Zarząd od dłuższego czasu próbuje zdyscyplinować firmę, która zajmuje się cmentarzem. Jak tłumaczą w krakowskim magistracie, w ostatnich miesiącach odbywały się rozmowy z pracownikami firmy, brygadzistą, kierownictwem oraz prezesem przedsiębiorstwa realizującego umowę z ZCK. 

Dotyczyły one przede wszystkim zgłaszanych zabrudzeń nagrobków skoszoną trawą, a także niewystarczającej liczby osób zaangażowanych w realizację prac. 

Uwagi i zalecenia przekazywane są wykonawcy na bieżąco zarówno SMS-ami ze zdjęciem zakresu prac, ustnie, jak i pisemnie, np. mailowo.
Małgorzata Tabaszewska

Tak było również po ostatnich zgłoszeniach od oburzonych mieszkańców. ZCK ponownie zwrócił się do wykonawcy o szczegółowe odniesienie się do zaistniałych sytuacji oraz zobowiązał go do podjęcia niezbędnych działań w celu uporządkowania miejsc, w których stwierdzono nieprawidłowości.

Jednocześnie zostanie zwrócona ponownie uwaga wykonawcy na konieczność zachowania należytej staranności podczas kolejnych prac, w tym ograniczenia ryzyka zabrudzenia nagrobków, zniczy i kwiatów pozostałościami po koszeniu.
ZCK
Cmentarz Prądnik Czerwony
Cmentarz Prądnik Czerwony
Bartłomiej Kołaczek/LoveKraków.pl

Dalej urzędnicy zapowiedzieli też wzmożony nadzór nad prowadzonymi pracami, ze szczególnym uwzględnieniem sposobu koszenia trawy w bezpośrednim sąsiedztwie pomników.

– ZCK ma świadomość, że cmentarz jest miejscem szczególnym, wymagającym nie tylko systematycznych prac porządkowych, ale również szacunku dla miejsc pochówku i pamięci osób zmarłych. Dlatego też kwestie związane z jakością utrzymania cmentarza oraz starannością wykonywanych prac są i będą nadal przedmiotem szczególnej uwagi działań – zaznaczono w urzędzie.