„Kpina, zepsuli coś, co było dobre”. Wykonawca musiał naprawić ścieżki
Spacer w rejonie Parku przy Dworku Jana Matejki zamiast wypoczynku zaczął przynosić mieszkańcom i turystom spore frustracje. Wszystko przez nową warstwę luźnego żwiru, która pojawiła się na dotychczas utwardzonych ścieżkach i ciągach pieszych.
Głos mieszkańców: „Kpina, zepsuli coś, co było dobre”
Sygnały od oburzonych Krakowian szybko trafiły do naszej redakcji, a w sieci blisko tydzień temu wywołały lawinę komentarzy. Mieszkańcy zwracali uwagę, że po wysypaniu kruszywa alejki stały się niemal nieprzejezdne dla wózków dziecięcych, rowerów czy osób z ograniczeniami ruchowymi.
Wśród opinii osób odwiedzających park powtarzały się narracje o sporych utrudnieniach w codziennym funkcjonowaniu.
– Byłem w zeszłym tygodniu. Ciężko przejść. Kółka grzęzną. Szpilki odpadają. Niedobry masaż dla bosych nóg. O skaleczenie nietrudno. Drogie badziewie – komentowała inna osoba pod koniec sierpnia.
Wielu rozmówców i internautów wskazywało też na rozmowy z samymi pracownikami na miejscu inwestycji. Z ich relacji wynikało, że wykonawca od początku miał sugerować zleceniodawcy, iż wsypanie konkretnej frakcji kruszywa bez odpowiedniego drobniejszego materiału utwardzającego skończy się skargami.
– Mieszkańcy są najdelikatniej mówiąc rozczarowani, spacerowicze znad zalewu również, nie mówiąc o tym że do Dworku przyjeżdżają wycieczki autokarowe z osobami z ograniczeniami w poruszaniu. Wiem, że przynajmniej kilku moich sąsiadów pisało w tej sprawie do ZZM, ale bez odpowiedzi – dodał.
O sprawę niezwłocznie zapytaliśmy u źródła – nasz mail redakcyjny z prośbą o wyjaśnienie sytuacji wysłaliśmy do krakowskiego magistratu 28 sierpnia przed południem.
Magistrat tłumaczy: To naprawa w ramach gwarancji
Na nasze pytania odpowiedziała Patrycja Piekoszewska z biura prasowego krakowskiego magistratu.
– W parku przy Dworku Jana Matejki prowadzone były prace naprawcze nawierzchni. W ramach gwarancji i rękojmi wykonawca zagęścił luźno wysypane wcześniej kruszywo na alejkach i ciągach pieszych. Prace trwały od 28 sierpnia do 1 września. Miasto nie poniosło z tego tytułu żadnych kosztów – wyjaśnia urzędniczka.