„Łowcy głów” dopadli go w Chorwacji. Był powiązany z Wisła Sharks

Stał na czele kibolskiej bojówki i wprowadził do obrotu setki kilogramów narkotyków. 41-latkowi skazanemu na sześć lat więzienia udało się uciec z Polski.

Poszukiwany przez policję

Mężczyzna związany ze środowiskiem krakowskich pseudokibiców został zatrzymany w Chorwacji. Był poszukiwany w związku z prawomocnym wyrokiem sześciu lat pozbawienia wolności za udział w zorganizowanej grupie przestępczej i działalność narkotykową.

Według nieoficjalnych informacji LoveKraków.pl mężczyzna stał na czele bojówki Wisła Sharks. Z naszych ustaleń wynika, że chodzi o Patryka P. ps. „Piszczu”.

Jego przestępcza działalność trwała od 2007 do 2017 roku. Mężczyzna miał zajmować się m.in. sprowadzaniem, handlem i rozprowadzaniem narkotyków na terenie Polski. Policjanci ustalili, że mógł wprowadzić do obrotu kilkaset kilogramów różnego rodzaju środków odurzających.

Za tę działalność został prawomocnie skazany przez Sąd Okręgowy w Krakowie na sześć lat więzienia. Nie zamierzał jednak dobrowolnie stawić się w zakładzie karnym.
Małopolska Policja

„Łowcy głów” ruszyli jego tropem

Poszukiwania rozpoczęły się 17 marca, gdy mężczyzna nie zgłosił się do odbycia zasądzonej kary. Początkowo zajmowali się nim policjanci z jednego z krakowskich komisariatów. 8 maja wydano za nim list gończy, a 15 maja sprawę przejęli małopolscy „łowcy głów” z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP w Krakowie.

Komisariat piąty policji w Krakowie
Komisariat piąty policji w Krakowie
LoveKraków.pl

Policjanci ustalili, że poszukiwany był bardzo ostrożny, często zmieniał miejsca pobytu i korzystał z kontaktów w środowisku pseudokibiców w całej Polsce. Dzięki pomocy znajomych i osób powiązanych z kibolskim środowiskiem przez długi czas skutecznie unikał zatrzymania.

Funkcjonariusze krok po kroku analizowali informacje dotyczące 41-latka. W pewnym momencie ustalili, że opuścił Polskę i zaczął przemieszczać się po różnych krajach Europy.

Kluczowa była współpraca międzynarodowa

Po ustaleniu, że mężczyzna przebywa za granicą, do sprawy włączono Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji. Małopolscy policjanci współpracowali również z Sądem Okręgowym w Krakowie.

Z ustaleń „łowców głów” wynikało, że poszukiwany pojawi się we Włoszech, a później w Chorwacji. Konieczne było więc szybkie uruchomienie procedury związanej z wydaniem Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Mężczyzna z kajdankami na rękach
Mężczyzna z kajdankami na rękach
Komenda Miejska Policji w Krakowie

Zatrzymany tuż po północy

10 sierpnia Sąd Okręgowy w Krakowie, przy współpracy z Biurem Międzynarodowej Współpracy Policji, wydał ENA. Wielomiesięczna praca policjantów zakończyła się sukcesem. 11 sierpnia, zaraz po północy, mężczyzna został zatrzymany na terenie Chorwacji.

Według informacji przekazanych przez policję poszukiwany był zaskoczony. Nie spodziewał się, że funkcjonariuszom uda się ustalić jego miejsce pobytu.

Obecnie pozostaje w rękach chorwackich służb. O jego dalszym losie zdecyduje chorwacki sąd, który rozstrzygnie w sprawie przekazania mężczyzny polskiemu wymiarowi sprawiedliwości.