Minister chce nowego „schronu” w szpitalu Żeromskiego. O czym tak naprawdę mowa?
Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz na ostatniej krakowskiej konferencji prasowej w Krakowie zdradził, że prowadził rozmowy z dyrektorem szpitala im. Stefana Żeromskiego w sprawie stworzenia tam schronu.
Festiwal obietnic
Przedwyborczy czas to festiwal obietnic. Padają ze wszystkich stron. Politycy lubią również chwalić się zakończeniem lub kontynuacją inwestycji rozpoczętych przez swoich poprzedników – również tych z obecnej opozycji.
Wicepremier mówił więc o rozwoju Kraków Airport (postępowania administracyjne toczą się od 2017 roku), zakończeniu modernizacji szpitala wojskowego (prace wystartowały w 2022 roku), likwidacji opłat na autostradzie (wygasa koncesja) czy też domknięciu Północnej Obwodnicy Krakowa (budowa rozpoczęła się w 2020 roku).
Padła jeszcze jedna deklaracja odnośnie do „schronu” pod szpitalem w Nowej Hucie. Władysław Kosiniak-Kamysz zdradził, że rozmawiał w tej sprawie z dyrektorem Jackiem Żakiem.
– Owszem, takie spotkanie się odbyło – przyznaje rzeczniczka prasowa szpitala Anna Górska.
– Rozmowa dotyczyła możliwości wyremontowania i przystosowania podziemi Szpitala im. S. Żeromskiego (aktualnie tutaj znajdują się m.in. szatnie pracownicze oraz korytarze) do pełnienia funkcji miejsca doraźnego schronienia (MDS) – zgodnie z ustawą – dodaje Górska.
Brak konkretnych terminów i finansowania
Ile ma to kosztować i ewentualnie kiedy miałaby rozpocząć się realizacja – tego nikt nie wie. Potrzebna jest dokumentacja techniczna i spełnienie formalności. Do tego należy zdobyć ocenę nadzoru budowlanego oraz straży pożarnej.
– Na tym etapie nie ma jeszcze określonego terminu realizacji, wysokości dofinansowania ani udziału finansowego miasta. Środki finansowe na ten cel będą mogły pochodzić m.in. z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2027-2031 – mówi Anna Górska.
Zimnowojenny relikt i historia placówki
Pod szpitalem jest już schron, ale traktowany głównie jako zimnowojenny relikt i ciekawostka historyczna. – Nie spełnia on współczesnych wymagań prawnych dla schronu – tłumaczy Górska. Obiekt można zwiedzać. W środku znajduje się ekspozycja muzealna pokazująca historyczne wyposażenie i sposób funkcjonowania w latach 50. XX wieku.
Początki miejskiego szpitala były skromne. W lokalnej prasie można znaleźć kilka informacji z otwarcia pierwszych pawilonów.
– W przeddzień Święta Majowego odbyło się uroczyste otwarcie pierwszego szpitala w Nowej Hucie w Osiedlu A-O. Otwarcia dokonał dyrektor szpitala dr Stanisław Kostarczyk. Nowo otwarty szpital składa się na razie z dwóch pawilonów: oddziału chirurgicznego o 65 łóżkach i wewnętrznego, liczącego 55 łóżek – pisała Gazeta Krakowska w maju 1954 roku.
W tekście możemy również przeczytać, że działa tam „fachowa obsadę lekarską i pielęgniarską”.
– Bardzo dodatnie wrażenie sprawiają sale dla tak zwanych ozdrowieńców, z balkonami i biało lakierowanymi meblami, gdzie lżej chorzy będą mogli czytać gazety, pisać listy itp. Zasługuje również na podkreślenie doskonale urządzone zaplecze szpitalne łącznie z pracowniami chemicznymi, apteką, roentgenem, izbą przyjęć – chwaliła gazeta.
Na koniec pojawiło się zapewnienie, że to otwarte pawilony to fragment „budującego się olbrzymiego szpitala miejskiego i dlatego z każdym miesiącem będzie rozszerzał on swoje możliwości”.