Niepewny start nowej linii tramwajowej. Kracik: „Piłeczka jest po stronie wykonawcy”
Sierpień na papierze, zapas do końca roku
Oficjalnie miasto trzyma się dat zapisanych w umowie.
– Kontrakt kończy się w sierpniu. Pierwszy dzień udostępnienia trasy ma nastąpić 31 sierpnia. Jeśli wykonawca nie dotrzyma tego terminu, zaczniemy naliczać kary. Teraz piłeczka jest po jego stronie – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Stanisław Kracik, pełniący funkcję prezydenta Krakowa.
Z nieoficjalnych informacji z urzędu miasta wynika jednak, że po zakończeniu robót budowlanych potrzebny będzie jeszcze czas na odbiory branżowe.
W urzędzie padają daty 30 sierpnia lub 1 września jako możliwy moment udostępnienia trasy, ale z zastrzeżeniem, że dopuszczenie pełnego ruchu może nastąpić dopiero po zakończeniu wszystkich odbiorów. I tu pada pierwszy konkret: może w czwartym kwartale.
Usterki i poprawki, które trzeba nadrobić
Miasto nie ukrywa, że lista uwag wobec wykonawcy jest długa. – Stale zgłaszamy usterki i zastrzeżenia co do jakości i terminowości pracy wykonawcy i na bieżąco kontrolujemy to, co dzieje się na budowie – mówi Kracik.
Zgłoszone usterki zostały szczegółowo opisane w piśmie przesłanym firmie. Część rozwiązań nie zostanie odebrana w pierwszym podejściu i trafi do protokołu usterek. Dopiero po wykonaniu poprawek inwestycja będzie mogła zostać ostatecznie odebrana.
Zmiany w projekcie
Na tempo prac wpływają też korekty w projekcie. Miasto zdecydowało m.in. o zmianach w zakresie zieleni oraz o poprowadzeniu części torowiska na poziomie minus jeden. Każda zmiana wymaga aktualizacji dokumentacji i decyzji.
Kracik przypomina, że inwestycja jest prowadzona w środku istniejącego układu drogowego. – Linia do Mistrzejowic to zadanie wyjątkowo trudne, realizowane na czterech kilometrach żywej tkanki miasta, co wiąże się z dużymi uciążliwościami dla mieszkańców, ale jest też nie lada wyzwaniem dla wykonawcy – podkreśla.
Sieci i światłowody za 65 milionów
W tle pojawia się jeszcze jeden wątek: sieci energetyczne i telekomunikacyjne. Urzędnicy zwracają uwagę na rolę Tauronu jako właściciela części infrastruktury.
Dużym kosztem okazała się przebudowa sieci światłowodowych. Według informacji z magistratu wydano na nią ponad 65 milionów złotych.