Król Angel powrócił. Wisła zdeklasowała czołową polską drużynę
Biała Gwiazda wygrała wszystkie mecze przed własną publicznością. To był już czwarty triumf po powrocie do elity. Z Synerise Areny na tarczy wyjeżdżały także GKS Katowice, Wisła Płock i Wieczysta.
Bojkot Wisły. Zamówili bilety, nie przyjechali
Jagiellonia zamówiła bilety dla swoich kibiców, ale od pewnego czasu pojawiały się głosy, że w ramach bojkotu nie przyjadą do Krakowa. I tak też się stało, na czym Wisła straciła finansowo. Gospodarze musieli wyłączyć ze sprzedaży sektor buforowy i zapewnić miejsca dla przyjezdnych. Kilka tygodni temu Wisła Płock i jej fani nie zdecydowali się na tego typu sztuczki, więc Biała Gwiazda mogła wpuścić na tę część stadionu swoich sympatyków.
Mecz pod pełną kontrolą Wisły
Kontuzje i odejście Jordiego Sancheza spowodowały, że Krakowianie nie mieli kim straszyć z ławki. Podstawowy skład zaczął jednak bardzo odważnie i do przerwy zdominował klasowego przeciwnika.
Gospodarze nie pozwalali zawodnikom Jagiellonii zbyt często przekraczać połowy, za to dużo strzelali. Prowadzenie dała im akcja lewą stroną: po dośrodkowaniu Marka Bożicia idealnie głową przymierzył wracający do wyjściowej jedenastki Angel Rodado. Goście popełnili kilka błędów: najpierw nie zablokowali podania spod linii końcowej, a w polu karnym całkowicie stracili z radarów napastnika, skupiając swoją uwagę na wyższym Alanie Urydze.
Marcel Łubik bezrobotny
Podopieczni Adriana Siemieńca byli bezradni w ofensywie. Nie potrafili przedrzeć się przez zasieki gospodarzy drużynowo, a także przegrywali większość pojedynków indywidualnych. Marcel Łubik nie został sprawdzony ani razu. Na jego bramkę rywale oddali tylko dwa niecelne uderzenia.
W drugiej połowie eksportowa drużyna ekstraklasy nadal była bezradna. Pierwszy celny strzał oddała po 80. minucie. Sędziowie nie uznali gola Darija Grujcicia na 2:0, ale ten wynik ponownie pojawił się na tablicy kilka minut później za sprawą Rodado. Sławomir Abramowicz zbił piłkę po strzale Bożicia, ale trafiła wprost pod nogi Hiszpana i snajper ustalił wynik spotkania.
Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok 2:0 (1:0)
Bramki: Rodado (14., 87.).
Wisła: Łubik – Giger, Uryga, Grujcić, Krzyżanowski – Duda, Igbekeme – Youan (59. Duarte), Ertlthaler (90. Mikulec), Bożić – Rodado.
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek (72. Conceicao), Vital, Konstantopoulos, Wdowik – Imaz (82. Lozano), Romanczuk, Klynge (59. Finndell) – Agbonifo (46. Ćirković), Prelec (59. Sylla), Szmyt.
Żółta kartka: Vital.
Sędziował Piotr Lasyk (Bytom).