Pasja, która trwa od 120 lat. Święto krakowskiego piłkarstwa z Cezarym Kuleszą
W czasie uroczystości premierę miał 20-minutowy film dokumentalny. Połączenie ożywionych za pomocą sztucznej inteligencji archiwalnych zdjęć, cennych nagrań i niedawno zarejestrowanych wspomnień pokazało 120-lecie piłki nożnej w Krakowie w wymiarze sportowym i społecznym, z wieloma blaskami i cieniami.
120 lat Cracovii i Wisły Kraków
Inspiracją do świętowania 120-lecia piłkarstwa krakowskiego były tegoroczne jubileusze Cracovii i Wisły – dwóch najstarszych w mieście piłkarskich marek. Nie zapomniano jednak o Juvenii, która przez pewien okres od powstania w 1906 roku także miała drużynę futbolową. W dokumencie sporo miejsca poświęcono – ku pozytywnym zaskoczeniu obecnych na gali przedstawicieli władz klubu – Hutnikowi, jego awansie do ekstraklasy, brązowemu medalowi i występach w europejskich pucharach.
Nie zapomniano o krótkim odrodzeniu Garbarni i jednym sezonie na zapleczu ekstraklasy, a także o najnowszej historii: Pucharze i Superpucharze Polski dla Cracovii, Pucharze Polski dla Wisły oraz tegorocznych awansach Wisły i Wieczystej.
O właściwych stronach Błoń
Uroczystość zgromadziła przedstawicieli piłkarskiego środowiska daleko wykraczającego poza Kraków i Małopolskę, na czele z prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej. Cezary Kulesza wręczył pamiątkowe koszulki prezesowi Małopolskiego ZPN-u Bartoszowi Rytowi, a także prezesom Pasów i Białej Gwiazdy: Muratowi Colakowi i Jarosławowi Królewskiemu. Szefowie klubów otrzymali także okolicznościowe patery od Małopolskiego ZPN-u.
Wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś nie krył, że jest kibicem Cracovii, ale ma wielu przyjaciół wiślaków. Wtedy z sali odezwał się senator Jerzy Fedorowicz. Niektórzy z kolejnych mówców lub nagrodzonych w plebiscycie także zdradzali swoje sympatie i mówili o „właściwej stronie Błoń”.
Zaprezentowane z klasą przywiązania do barw pogodził Janusz Kozioł, pełnomocnik prezydenta ds. rozwoju kultury fizycznej. Nie krył, że jest związany z Wisłą, ale ogromną rolę w jego zawodowej drodze odegrał nieżyjący już Józef Kalita, prezes Cracovii w latach 1991-1993.
Z Białą Gwiazdą związany jest także Marcin Daniec. Artysta kabaretowy zabawiał publiczność na koniec oficjalnej części. Pytał prezesa PZPN Cezarego Kuleszę, czy przypadkiem nie przywiózł Wiśle trzech punktów zabranych za walkower ze Śląskiem Wrocław w poprzednim sezonie. Zdradził też swoje piłkarskie marzenie: mecz Wisły z Cracovią w finale Ligi Mistrzów na stadionie w Rzymie.
Peter Moore na gali
Jednym z gości Gali był Peter Moore, były prezes Liverpoolu, mniejszościowy akcjonariusz Wisły i doradca zarządu. Prezes Białej Gwiazdy Jarosław Królewski dziękował swojemu zespołowi i odebrał także nagrody dla nieobecnych Mariusza Jopa i Angela Rodado. Tryumfowali oni w dwóch najważniejszych kategoriach Plebiscytu Piłkarskie Orły Małopolski na najlepszego trenera i piłkarza regionu w sezonie 2025/26.
15 lat od ostatniego mistrzostwa
Królewski mówił, że krakowska piłka powinna od siebie więcej wymagać, bo od ostatniego mistrzostwa (Wisły) w tym roku minęło 15 lat. Z kolei od niedawna związany z Pasami Murat Colak podkreślał: – Cracovia była, Cracovia jest i Cracovia będzie.
Gospodarze i goście Gali podkreślali, że piłkarstwo krakowskie narodziło się z pasji. Życzyli, by nie zabrakło jej kolejnym pokoleniom.