Połączenie „krakowskiej Amazonki” z Wisłą. Dziś tonie w ściekach i betonie

Nazywano go „krakowską Amazonką”, dziś tonie w betonie i ściekach. Ruszył projekt ratowania Prądnika, który zlikwiduje bariery i otworzy rzece drogę do Wisły.

Jeszcze niedawno malowniczy Prądnik, w granicach miasta nazywany Białuchą, określano mianem „krakowskiej Amazonki”. 33-kilometrowa rzeka, która płynie przez malowniczym Ojcowskim Parku Narodowym i zachwyca krajobrazem jurajskich dolin, im bliżej Krakowa, tym bardziej przegrywa z działalnością człowieka.

Podczas społecznej inwentaryzacji na 19-kilometrowym odcinku między Sułoszową a Krakowem działacze doliczyli się niemal 200 rur odprowadzających nieoczyszczone ścieki oraz kilkunastu dzikich wysypisk. Miejscami rzekę obudowano umocnieniami i przecięto betonowymi barierami, które uniemożliwiły rybom wędrówkę na tarliska. Teraz ma się to radykalnie zmienić.

Dwa progi, które otworzą rzekę na nowo

WWF Polska oraz Bonneville Environmental Foundation (BEF) we współpracy z Państwowym Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie rozpoczęły projekt przywracania ciągłości ekologicznej Prądnika. Do końca 2028 roku zmodernizowane zostaną dwie kluczowe bariery odcinające rzekę od Wisły.

Pierwsza z nich znajduje się zaledwie 170 metrów od ujścia do Wisły. Choć obiekt stanowi ujęcie wody dla elektrociepłowni i nie można go rozebrać, przyrodnicy znaleźli bezpieczne rozwiązanie. Jeszcze we wrześniu br. usypano tam żwirowo-kamienną pryzmę, która sprawia, że woda na stałe przykrywa próg i udrożnia rzekę, pozwalając wodzie i znajdującym się w niej organizmom swobodnie płynąć. 

Powstanie nowe bystrze – dynamiczny odcinek rzeki, który nie tylko umożliwi wędrówki rybom, ale też, dzięki rumowisku skalnemu i żwirowemu, stanie się schronieniem i miejscem rozrodu dla wielu organizmów wodnych – od ryb po bezkręgowce wodne. 
RZGW w Krakowie

Druga bariera to fundamenty ponad 100-letniego jazu iglicowego w Parku Białoprądnickim im. Tadeusza Kościuszki. Jesienią 2028 roku pozostałości historycznej konstrukcji zostaną przekształcone w łagodną kamienną rampę, otwierającą szlak migracyjny w górę i w dół cieku.

Tereny wzdłuż rzeki Białuchy na odcinku od ul. Olszyny do ul. Norwida
Tereny wzdłuż rzeki Białuchy na odcinku od ul. Olszyny do ul. Norwida
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

„Odtworzenie ciągłości to klucz do życia rzeki”

Eksperci podkreślają, że usunięcie przeszkód przyniesie korzyści nie tylko organizmom wodnym, ale także mieszkańcom sąsiadujących osiedli. Naturalne żwirowiska wspierają samooczyszczanie wody, łagodzą fale upałów oraz ograniczają ryzyko lokalnych podtopień.

Odtworzenie ciągłości ekologicznej to klucz do przywrócenia życia rzece. Dzięki tym działaniom umożliwimy rybom powrót do miejsc tarliskowych i umożliwi im swobodną migrację w górę i w dół rzeki. Odtworzymy naturalne siedliska dla fauny bezkręgowej, a tym samym poprawimy jakość wód Prądnika.
Robert Waradzyn, starszy specjalista ds. renaturyzacji wód w WWF Polska

Współpraca z USA i Wodami Polskimi

Inicjatywa na Prądniku jest pierwszym w Polsce projektem wspieranym przez amerykańską organizację non-profit Bonneville Environmental Foundation (BEF) z Portland w stanie Oregon, która w dorobku ma ponad 500 projektów środowiskowych na całym świecie.

Projekt na Prądniku pokazuje, że dzięki zaangażowaniu administracji publicznej, organizacji pozarządowych i partnerów wspierających działania na rzecz środowiska można wypracowywać rozwiązania, które przywracają rzekom ciągłość ekologiczną, a jednocześnie pozwalają zachować funkcje istniejącej infrastruktury.
Mateusz Balcerowicz, prezes Wód Polskich