Razem na wiecu w Krakowie. „Możemy zbudować miasto, które działa dla ludzi”

Na placu św. Marii Magdaleny odbył się w piątek wiec wyborczy Aleksandry Owcy. Wydarzenie stanowiło zwieńczenie trasy „Osiemnaście dzielnic – jeden Kraków”, podczas której kandydatka Partii Razem na prezydentkę miasta odwiedziła wszystkie krakowskie dzielnice

Aleksandra Owca przekonywała zebranych, że wspólnym mianownikiem wielu problemów Krakowa jest powtarzane przez urzędników przekonanie o ograniczonych możliwościach działania samorządu. Wśród głównych obszarów wymagających pilnej zmiany wymieniła rosnące koszty mieszkań, utrudnienia w komunikacji zbiorowej oraz trudną sytuację na lokalnym rynku pracy.

Mieszkania i sprawniejszy transport

Pierwszym omówionym tematem były rosnące koszty życia oraz wysokie ceny najmu, tworzące barierę finansową zwłaszcza dla studentów i młodych pracowników. Kandydatka zwróciła uwagę na problem nieużytkowanych lokali oraz wygórowane opłaty wstępne.

– Nie może być tak, że ludzi nie stać na mieszkanie we własnym mieście. Czas obniżyć ceny mieszkań i uwolnić pustostany. Musimy też uporządkować prywatny rynek najmu. To jest paranoja, że młody człowiek, który przyjeżdża do Krakowa, musi na początku wyłożyć tysiące złotych na kaucję, czynsz i wynagrodzenie pośrednika. Musimy doprowadzić do tego, żeby mieszkania trafiały do ludzi – podkreśliła kandydatka.

Kolejnym filarem sprawnie działającego miasta ma być komunikacja miejska. Zdaniem Aleksandry Owcy transport publiczny należy oceniać przede wszystkim z perspektywy codziennych potrzeb krakowian, a nie wyłącznie wskaźników finansowych.

Wiec Aleksandry Owcy
Wiec Aleksandry Owcy
Marcin Plis

– Da się inaczej, bo miasto to jego ludzie. To nie są tylko tabelki w Excelu. To ludzie, którzy muszą normalnie tutaj żyć i móc wygodnie i punktualnie dojechać do pracy, szkoły czy na uczelnię. Tymczasem wciąż mamy miejsca na mapie Krakowa, z których nie da się normalnie dojechać autobusem i osiedla, które od dziesięcioleci czekają na tramwaj. Słyszymy, że kolejnych linii nie da się zbudować, że projekty trzeba odkładać albo wyrzucać do kosza. Ja mówię: da się inaczej. Musimy rozwijać komunikację publiczną, budować nowe linie tramwajowe i wreszcie realizować inwestycje, na które mieszkańcy czekają od dekad – mówiła.

Wsparcie dla pracowników i apel o mobilizację

Trzecim poruszonym obszarem była sytuacja na krakowskim rynku pracy. Owca odniosła się do kwestii zwolnień grupowych, trudności ze znalezieniem pierwszego zatrudnienia oraz skutków uzależnienia lokalnej gospodarki od sektora usług biznesowych.

– Kiedy wcześniej chwalili się nowymi miejscami pracy i ściskali ręce prezesów kolejnych korporacji, wtedy miasto mogło coś zrobić. Dzisiaj, kiedy młodzi ludzie po studiach nie mogą znaleźć pracy, a kolejne osoby dostają wypowiedzenia i miesiącami wysyłają setki CV, władze Krakowa mówią, że nic się nie da zrobić. To nie jest prawda. Tak samo jak miasto angażowało się wtedy, tak teraz ma walczyć o ludzi i w końcu stanąć po stronie pracowników – przekonywała.

Kandydatka zadeklarowała wprowadzenie miejskiego programu wsparcia dla osób zwalnianych i zagrożonych utratą pracy, obejmującego pomoc w kontaktach ze związkami zawodowymi i Państwową Inspekcją Pracy, a także inicjatywę „Pierwsza Praca”. Puste miejskie lokale użytkowe miałyby z kolei trafiać do lokalnych przedsiębiorców na preferencyjnych warunkach, co pozwoliłoby rozwijać podstawowe usługi na osiedlach – od kawiarni po punkty usługowe.

W końcowej części wystąpienia nawiązała do swojego hasła wyborczego „Siła Krakowa” i apelowała do zgromadzonych o zaangażowanie przed zbliżającym się głosowaniem.

Możemy pójść w inną stronę i obrócić ten system w końcu tak, żeby zaczął działać dla ludzi. Ale do tego bardzo potrzebuję Waszego wsparcia. Bo siła, która jest w stanie ten system obrócić, to tylko siła ludzi. To jest Wasza siła – powiedziała.