Referendum w Krakowie ważne. Sąd apelacyjny zakończył spór

Sąd Apelacyjny w Krakowie utrzymał w mocy decyzję o ważności referendum z 24 maja i odwołaniu prezydenta miasta. Uzasadnienie pojawi się w osobnym komunikacie.

Decyzja sądu apelacyjnego

Sąd Apelacyjny w Krakowie poinformował, że 28 lipca na posiedzeniu niejawnym oddalił zażalenie na rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego dotyczące ważności referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta.

Zażalenie złożył wnioskodawca Edward Nowak, który kwestionował wcześniejsze postanowienie z 17 czerwca, w którym Sąd Okręgowy uznał, że referendum z 24 maja zostało przeprowadzone prawidłowo. 

Postanowienie Sądu Apelacyjnego jest prawomocne, co oznacza, że ścieżka odwoławcza w tej sprawie na poziomie sądów powszechnych została wyczerpana.

Co orzekły krakowskie sądy?

W czerwcu Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił protest dotyczący ważności majowego głosowania, uznając, że wnioskodawca nie wykazał, iż naruszenia przepisów mogły wpłynąć na wynik referendum.

Jak podawały wcześniej media, jednym z głównych zarzutów były przypadki łamania ciszy referendalnej, jednak sąd uznał, że skala i charakter tych zdarzeń nie podważa wyniku głosowania.

Teraz, po decyzji Sądu Apelacyjnego, to stanowisko zostało utrzymane – referendum z 24 maja pozostaje ważne, a wynik głosowania obowiązuje.

„Na chwilę obecną nie sporządzono uzasadnienia postanowienia. Motywy rozstrzygnięcia zostaną podane w odrębnym komunikacie” – przekazał rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Krakowie, sędzia SSA Tomasz Szymański. 

Wynik majowego referendum

Odwołany w referendum prezydent Krakowa Aleksander Miszalski
Odwołany w referendum prezydent Krakowa Aleksander Miszalski
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Referendum w sprawie odwołania Prezydenta Miasta Krakowa odbyło się 24 maja 2026 roku.

Z danych Miejskiej Komisji ds. Referendum wynika, że do urn poszło 176 228 osób, co dało frekwencję na poziomie 29,99 proc.

Warunkiem ważności referendum było przekroczenie progu frekwencji równego trzem piątym liczby wyborców biorących udział w wyborze prezydenta, a ten próg został spełniony.

Za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego głosowało 97,93 proc. uczestników głosowania, przeciw było 2,07 proc.