Skrzaty przejęły korty Olszy. Zbierają kapitał na przyszłość

We wtorek na kortach KKT Olsza rozpoczął się turniej główny Tennis Europe Cat. Kraków Cup. To pierwszy etap międzynarodowej rywalizacji dla dzieci do lat 12.

Po zmaganiach juniorów i turnieju zawodowym, w którym ze świetnej strony pokazał się Krakowianin Jan Sadzik, koniec sierpnia na kortach przy ul. Siedleckiego 7 należy do najmłodszych. 

Początki z rakietą

Od 25 do 29 sierpnia na obiektach Krakowskiego Klubu Tenisowego Olsza rozgrywany jest turniej Tennis Europe Cat. 1 Kraków Cup, zaliczany do klasyfikacji Polskiego Związku Tenisowego jako turniej rangi Super Seria – mówi Krzysztof Malczyk, prezes KKT Olsza i Małopolskiego Związku Tenisowego.

Uczestnicy muszą mieć ukończone 10 lat, a rocznikowo nie więcej niż 12. Innym warunkiem startu jest rejestracja zawodnika w portalu Międzynarodowej Federacji Tenisowej. 

To pierwszy etap międzynarodowej rywalizacji. Dla młodszych dzieci nie ma jeszcze oficjalnych turniejów rankingowych
Krzysztof Malczyk

Decyduje kompyter

Na tym etapie nie zdobywa się punktów do europejskiego rankingu, ale wyniki osiągane w tej kategorii wiekowej mogą zaprocentować w przyszłości. Będą brane pod uwagę przy przejściu do rywalizacji w kategorii do lat 14. 

Wśród uczestników dominują obywatele Polski i innych europejskich krajów, ale zdarzają się również przedstawiciele Stanów Zjednoczonych, a nawet Australii. Zmagania toczą się w singlu i deblu dziewcząt oraz chłopców.

Brak rankingu sprawia, że można trafić na każdego przeciwnika. Losowania dokonuje komputer.

Korty KKT Olsza
Korty KKT Olsza
KKT Olsza/Facebook

Nie tylko na korcie

Młodzi zawodnicy i ich opiekunowie łączą sportową rywalizację ze zwiedzaniem Krakowa. W turnieju biorą udział reprezentacje narodowe, a organizatorzy zapewniają zawodnikom oraz trenerom zakwaterowanie i wyżywienie tak długo, jak długo choć jeden przedstawiciel danej reprezentacji pozostaje w rywalizacji.

Korzystamy z hoteli położonych bardzo blisko kortów, dzięki czemu uczestnicy nie tracą czasu na dojazdy. Po zakończeniu meczów mogą spokojnie wybrać się do centrum Krakowa i poznać miasto
Krzysztof Malczyk