Sławomir Peszko odpalił nowy wóz. Wieczysta z partnerem motoryzacyjnym

Kilka dni po debiucie w ekstraklasie krakowski klub podpisał umowę z salonem Toyoty. Pracownicy Wieczystej na co dzień będą korzystać z czterech przekazanych samochodów.

Samochody dla Wieczystej

We wtorek 28 lipca do salonu Anwa Toyota przyjechali wiceprezesi spółki Wieczysta Kraków Sławomir Peszko i Łukasz Ścigalski oraz pozyskani przed tym sezonem zawodnicy Tobias Christensen i Ben Lederman. Po wydarzeniu, w czasie którego została podpisana umowa o współpracy, każdy z nich wyjechał nowym samochodem.

Tymi autami przedstawiciele Wieczystej mają przemierzać Polskę wzdłuż i wszerz, podążając za pierwszą drużyną grającą w ekstraklasie.

Samochody będą przydatne także moim skautom, którzy obserwują zawodników
Sławomir Peszko

Rola miejskiej jednostki

W przekazaniu floty pojazdów oznaczonych herbem i barwami Wieczystej wziął udział także przedstawiciel miasta. Tomasz Marzec, dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej, mówił o nawiązaniu współpracy sprawdzonego partnera biznesowego z rozwijającym się projektem sportowym.

Ponieważ Wieczysta nie jest miejskim klubem, może zastanawiać zaangażowanie ZIS-u jako partnera. Marzec stwierdził, że jednostka była „dobrym duchem”. Warto podkreślić, że ZIS i Anwa Toyota od lat mają biznesowe relacje.

Tomasz Marzec (z lewej) i Sławomir Peszko
Tomasz Marzec (z lewej) i Sławomir Peszko
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Wieczysta podejmie mistrza Polski

W sobotę na stadionie Wisły Wieczysta rozegra pierwszy ekstraklasowy mecz w roli gospodarza. O punkty nie będzie łatwo, bo były klub Sławomira Peszki obronił mistrzostwo kraju oraz walczy w eliminacjach Ligi Mistrzów. 

Jednak nie taki diabeł straszny, jak go malują. Potwierdziła to Cracovia, która na inaugurację wywiozła z Poznania punkt.

Z kolei Wieczysta zaczęła przygodę z elitą od porażki 1:2 w Radomiu. Co poszło nie tak, że zapłaciła frycowe?

– Czujemy niedosyt. Za bardzo bojaźliwie i nerwowo weszliśmy w mecz. Później uspokoiliśmy, wyrównaliśmy grę i trochę lepsi byliśmy w ataku pozycyjnym. Ale co z tego, skoro straciliśmy bramkę?  – komentuje Peszko.

Po raz kolejny wyszła też niefrasobliwość przy stałych fragmentach
Sławomir Peszko

Były reprezentant Polski jest dobrej myśli przed kolejnymi spotkaniami. Zapowiada, że do piątku klub ogłosi nazwiska dwóch kolejnych pozyskanych piłkarzy.

Sławomir Peszko
Sławomir Peszko
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl