Pierwsze chwile i pierwszy gol Wieczystej w ekstraklasie. Debiut bez punktów
Jubileuszowy, setny sezon piłkarskiej ekstraklasy ruszył z przytupem. Absolutny beniaminek z Krakowa nie był słabszy od Radomiaka, ale musiał uznać wyższość rywala. Już za tydzień podejmie na stadionie przy ul. Reymonta mistrza Polski Lecha Poznań.
Debiut Wieczystej w ekstraklasie
W wyjściowym składzie debiutującej w ekstraklasie Wieczystej znalazło się sześciu zawodników, którzy już wcześniej występowali na tym poziomie rozgrywkowym.
Kazimierz Moskal postawił od pierwszej minuty na trzech nowych piłkarzy, pozyskanych latem: stopera Duje Dujmovicia (ex. Zrinjski Mostar), lewego obrońcę Matusa Vojtko (pozyskany z Lechii Gdańsk) oraz pomocnika Bena Ledermana (Maccabi Tel Aviv).
Nie mógł jeszcze skorzystać Christophera Lungoyi'ego, który wciąż nie jest uprawniony do gry.
Wieczysta w ekstraklasie. Zaczęli ostro
Piłkarze Kazimierza Moskala nie zamierzali czekać na rywali. Przejęli inicjatywę w posiadaniu piłki i wysoko ruszyli na przeciwnika. Pierwszy strzał na bramkę już w 4. minucie po rzucie rożnym oddał Karol Fila.
Sprawy szybko zaczęły się komplikować. Już po ośmiu minutach obaj stoperzy Wieczystej mieli na koncie po żółtej kartce.
Serb Aleksandar Djermanović dał się zapamiętać czerwoną kartką z baraży, w których Wieczysta w dziesiątkę wyeliminowała Polonię Warszawa, a potem pokonała Chrobrego Głogów.
Nowy w szatni gości Chorwat Duje Dujmović jeszcze w pierwszej połowie mógł obejrzeć drugie upomnienie, ale został oszczędzony przez sędziego Jarosława Przybyła.
Mistrz Polski na ratunek
Kazimierz Moskal nie chciał ryzykować, że jego drużyna będzie kończyć debiutancki mecz w ekstraklasie, grając przez długi czas w dziesiątkę. Zdjął z boiska Chorwata i wpuścił z ławki Antonio Milicia, trzykrotnego mistrza Polski z Lechem Poznań.
Wieczysta już cieszyła się z debiutanckiego trafienia, które zostało po chwili anulowane przez VAR. Powtórki potwierdziły, że Lucas Piazon, który asystowal Stefanowi Feiertagowi, znajdował się na spalonym.
Roberto Alves – autor pierwszego gola w sezonie 2026/27
Wieczysta nieźle prezentowała się na tle 10. drużyny poprzedniego sezonu ekstraklasy, ale doświadczenie było po stronie Radomiaka.
Jeszcze przed przerwą dwójkowa akcja Jana Grzesika z Zie Ouattarą zakończyła się asystą Polaka do Roberto Alvesa, który zdobył pierwszą bramkę w sezonie 2026/27 ekstraklasy.
Gospodarze szybko po przerwie podwyższyli prowadzenie. Udział przy golu znów miał Grzesik i tym razem wykorzystał dogranie po rzucie rożnym, trafiając do siatki na 2:0.
Wieczysta Kraków. Historyczny gol w ekstraklasie
Piłkarze Kazimierza Moskala nie złożyli broni. W 57. minucie Miki Villar wyłożył piłkę Stefanowi Feiertagowi, który potwierdził skuteczność z pierwszoligowych boisk.
Tym razem na drodze nie stanął mu ani bramkarz, ani VAR i Austriak strzelił historycznego gola dla Wieczystej na boiskach ekstraklasy.
Porażka Wieczystej w debiucie w ekstraklasie
Chociaż Radomiak oddał pole Wieczystej i goście do końca grali o wyrównanie wyniku, nie udało się im drugi raz pokonać Filipa Majchrowicza. Najbliżej szczęścia był rezerwowy Tobias Christensen, ale trafił w słupek.
Żółto-czarni przegrali na inaugurację sezonu, ale pokazali, że śmiało mogą rywalizować w ekstraklasie. Na koniec meczu w ciągu sześciu minut dwie żółte kartki obejrzał kapitan Mikkel Maigaard.
Radomiak Radom – Wieczysta Kraków 2:1 (1:0)
Bramka: Alves (43.), Grzesik (49.) – Feiertag (57.).
Radomiak: Majchrowicz – Ouattara, Szcześniak, Dieguez, Conrado (84. Goure) – Camara (84. Nunnely), Alves (89. Blasco), Wolski (75. Karasek), Grzesik, Luquinhas – Tapsoba (75. Donis).
Wieczysta: Mikułko – Fila, Djermanović, Dujmović (33. Milić), Vojtko – Piazon, Lederman (79. Pusić), Maigaard – Villar (67. Christensen), Semedo (68. Mras), Feiertag (79. Paulinho).
Żółte kartki: Conrado, Tapsoba, Donis – Djermanović, Dujmović, Villar, Lederman, Maigaard.
Czerwona kartka: Mikkel Maigaard (90., za dwie żółte).
Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).