Tony odpadów, kara dla wodociągów i skarga do sądu. Kto ma rację w tym sporze?
Radni: systemowe obchodzenie prawa
4 sierpnia radni miejscy Krakowa dla Mieszkańców zorganizowali konferencję prasową.
Łukasz Maślona i Michał Starobrat podzielili się swoimi wątpliwościami w sprawie działalności gminnych spółek, w tym Wodociągów Miasta Krakowa.
Radny Starobrat przywołał wyrok Krajowej Izby Odwoławczej, który zapadł w maju tego roku. Dotyczył umowy zawartej przez wodociągi na zagospodarowanie 2 tys. ton odpadów z oczyszczalni ścieków w Płaszowie. Została podpisana w styczniu 2026 roku.
– W wyroku możemy przeczytać, że zarząd wodociągów systemowo obchodził prawo o zamówieniach publicznych. Bardzo rzadko zdarza się sytuacja, w której na mocy wyroku KIO zasądzona jest dodatkowo kara finansowa – mówił Starobrat.
– Tak się stało w tym przypadku. Na wodociągi została nałożona kara w kwocie ponad 180 tys. złotych. Zobowiązano także spółkę do zapłaty wszystkich kosztów postępowania: to kwota ponad 20 tys. złotych. Łącznie: ponad 200 tys. złotych. Pojawia się pytanie, kto to zapłaci? Pan prezes? Członkowie zarządu? Nie. Zapłacimy my, mieszkańcy Krakowa: za systemowe obchodzenie prawa o zamówieniach publicznych przez spółkę – podkreślił.
Stwierdził, że radni KdM-u będą domagać się od decydentów odwołania zarządu wodociągów.
Kompostech: przestały pojawiać się ogłoszenia
WMK to największe w Małopolsce przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne, które obsługuje ponad milion użytkowników.
Spółka odpowiada m.in. za oczyszczalnię ścieków w Płaszowie. Z uzasadnienia wyroku KIO wynika, że sprawa dotyczyła umowy na zagospodarowanie tamtejszych odpadów. Chodziło konkretnie o skratki. To największe zanieczyszczenia mechaniczne znajdujące się w ściekach.
Izba zauważyła, że umowa została zawarta „poza reżymem przepisów” wynikających z prawa o zamówieniach publicznych. W uzasadnieniu nie ma informacji, z kim konkretnie ją podpisano.
Wiadomo natomiast, że sprawa została skierowana do KIO przez spółkę Kompostech, która była zainteresowana realizacją tej usługi dla wodociągów. Firma twierdzi, że w efekcie działań WMK została pozbawiona możliwości ubiegania się o zamówienie.
Jednocześnie dodaje, że nie chodziło wyłącznie o umowę z innym wykonawcą.
W firmie Kompostech tłumaczą nam, że od 2024 próbują ustalić, w jaki sposób Wodociągi Miasta Krakowa udzielają zamówień na odbiór, transport i zagospodarowanie odpadów, które powstają w należących do WMK zakładach.
„W 2024 r. w Biuletynie Informacji Publicznej WMK przestały pojawiać się ogłoszenia o postępowaniach dotyczących tego rodzaju usług” – czytamy w odpowiedziach na nasze pytania, pod którymi podpisało się biuro zarządu firmy Kompostech.
Spółka próbowała ustalić, czy wodociągi zrezygnowały z tych usług, a może realizują je we własnym zakresie bądź zawierają umowy w innym trybie.
Na pewnym etapie spółka dowiedziała się o wspomnianej umowie, opiewającej na ponad 1,6 mln złotych.
Według firmy Kompostech analiza dokumentu wskazywała, że „powtarzalne usługi zagospodarowania odpadów mogły być dzielone na mniejsze zamówienia, a następnie udzielane poza konkurencyjnymi procedurami” przewidzianymi przez prawo o zamówieniach publicznych.
„W naszej ocenie skutkiem tych działań było pozbawienie naszej spółki i innych potencjalnych wykonawców możliwości ubiegania się o zamówienie na równych, jawnych i przejrzystych zasadach” – czytamy w odpowiedziach podpisanych przez biuro zarządu firmy Kompostech.
Spółka wnosiła o unieważnienie umowy na zagospodarowanie 2 tys. ton odpadów w zakresie jeszcze niewykonanych zobowiązań oraz nałożenie na wodociągi kary finansowej.
KIO: stan uległ zmianie
Ostatecznie KIO uwzględniła odwołanie firmy Kompostech. Po pierwsze: unieważniła wspomnianą umowę. Po drugie: nałożyła na wodociągi karę finansową: ponad 181 tys. zł.
Izba stwierdziła, że wodociągi niekonsekwentnie stosują przepisy o zamówieniach publicznych.
Zauważyła, że Kompostech od lat wykonywał usługi na rzecz miejskiej spółki.
KIO podkreśliła, że „(...) ten stan uległ zmianie od momentu, gdy zamawiający zaczął udzielać zamówień (...) poza przepisami” wynikającymi z prawa o zamówieniach publicznych.
„Zamówienia publiczne służą przede wszystkim temu, aby instytucje publiczne (...) wydawały pieniądze w sposób przejrzysty, uczciwy i efektywny” – dodała Krajowa Izba Odwoławcza.
A Kompostech zaznacza: – Wyrok nie oznacza automatycznego przyznania zakwestionowanego zamówienia naszej firmie ani wypłaty odszkodowania.
Wodociągi: wnieśliśmy skargę
Wodociągi Miasta Krakowa podkreślają, że „orzeczenie KIO nie jest prawomocne”.
– Spółka wniosła od niego skargę do Sądu Okręgowego w Warszawie. Oczekujemy na wyznaczenie terminu rozprawy – czytamy w odpowiedziach WMK na nasze pytania.
Wodociągi zauważają, że KIO w całości odrzuciła pięć podobnych odwołań, które również dotyczyły „zamówień na zagospodarowanie osadów”.
– Również (...) Najwyższa Izba Kontroli nie stwierdziła nieprawidłowości podczas kontroli sposobu udzielania zamówień w latach 2022-2025 w zakresie gospodarowania odpadami – dodają w spółce.
– Niezależnie od toczącego się obecnie sporu prawnego, działania spółki w zakresie gospodarowania odpadami przynoszą oszczędności finansowe w wysokości ponad 6 milionów zł rocznie – czytamy w odpowiedziach na pytania.
Wodociągi podkreślają, że nigdy nie zapłaciły jakiejkolwiek kary finansowej za naruszenie przepisów prawa zamówień publicznych.