Test kandydatów na prezydenta. Troje odpisało na problem mieszkanki

Znów wcieliliśmy się w rolę mieszkańca. Tym razem zgłosiliśmy się z konkretnym problemem do całej ósemki kandydatów na prezydenta Krakowa. Chodzi o nieprzyjemne zapachy w południowej części miasta. Odpisali Michał Drewnicki, Łukasz Gibała i Monika Piątkowska.

Był pewien haczyk

Jakiś czas temu wcieliliśmy się w rolę Krakowianina, którego zaniepokoił stan nawierzchni jednej z najbardziej znanych ulic w mieście: Królowej Jadwigi.

Przebudowa drogi trwała ponad 20 lat, a zakończyła się w 2023 roku.

Do wszystkich 43 radnych miejskich wysłaliśmy e-mail o takiej samej treści:

„Zauważyłem, że w nawierzchni jezdni, na wysokości ulicy Piotra Borowego, pojawiły się już pierwsze dziury i nierówności. Wzbudza to moje zaniepokojenie, ponieważ ulica [Królowej Jadwigi] była remontowana stosunkowo niedawno, a jej stan zaczyna się pogarszać”.

Chcieliśmy dowiedzieć się, którzy radni reagują na zgłoszenia mieszkańców i jak szybko.

Postanowiliśmy również sprawdzić ich czujność, dlatego temat, który zgłosiliśmy, był fikcyjny.

Łącznie odpisało nam dziesięciu radnych.

Rada Miasta Krakowa
Rada Miasta Krakowa

W podobny sposób przetestowaliśmy teraz kandydatów na prezydenta Krakowa

Tym razem jednak temat nie był zmyślony.

Piszę jako mieszkanka Krakowa, a przede wszystkim jako osoba, która od dłuższego czasu obserwuje problem uciążliwych odorów na terenie Rybitw, Płaszowa i Złocienia. Niestety, problem znowu się nasila. Ostatnio nie można normalnie otworzyć okna. Człowiek zaczyna się zastanawiać, czy naprawdę tak ma wyglądać życie mieszkańców tej części Krakowa.
Wiadomość wysłana do kandydatów

„Dlatego chciałabym zwrócić się do Pani/Pana z prośbą, aby zainterweniowała Pani/Pan w tej sprawie w odpowiednich instytucjach, w tym w Urzędzie Miasta Krakowa. Jednocześnie wiem, że kandyduje Pani/Pan na urząd Prezydenta. Nadal zastanawiam się, na kogo oddać swój głos. Chciałabym więc wiedzieć: jaki konkretnie ma Pani/Pan pomysł na rozwiązanie problemu odorowego na terenie Rybitw, Płaszowa i Złocienia?” – napisaliśmy do całej ósemki kandydatów.

E-maile rozesłaliśmy 11 września.

Odpisali nam Łukasz Gibała z Krakowa dla Mieszkańców, Michał Drewnicki z Prawa i Sprawiedliwości oraz popierana przez Koalicję Obywatelską Monika Piątkowska.

Poniżej publikujemy ich pomysły na rozwiązanie śmierdzącego problemu.

Nie będzie udawał

Pierwszy odpowiedział kandydat Prawa i Sprawiedliwości.

W 2023 roku głosowałem za uchwałą dotyczącą ograniczenia uciążliwości odorowych oraz za rezolucją do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i Ministerstwa Klimatu. W 2024 roku poparłem kolejną, jednomyślną uchwałę zobowiązującą prezydenta miasta do konkretnych działań.
Michał Drewnicki, PiS

– Nie będę jednak udawał, że same uchwały usunęły problem. Nie usunęły – dodał Drewnicki.

Zauważył, że część obiektów oczyszczalni Płaszów została już zhermetyzowana.

– Zabezpieczono również pierwszy z czterech osadników wstępnych. Nadal jednak nie wykonano całego najważniejszego zakresu: przykrycia trzech pozostałych osadników, piaskownika i innych obiektów oraz budowy trzech stacji dezodoryzacji z biofiltrami – podkreślił kandydat.

Wskazał, że zasadniczy przetarg w tej sprawie ogłoszono dopiero w październiku 2025 roku.

Prezentacja programu wyborczego przez Michała Drewnickiego
Prezentacja programu wyborczego przez Michała Drewnickiego
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

– W lipcu tego roku jeden z wykonawców złożył odwołanie, a do dziś nie ma publicznej informacji o wyborze wykonawcy ani podpisaniu umowy. Zapowiadane rozpoczęcie robót w pierwszym kwartale 2026 roku nie nastąpiło – dodał Drewnicki.

Obiecał „mieszkance”, że jeśli zostanie prezydentem, doprowadzi hermetyzację oczyszczalni do końca, ale nie ograniczy się wyłącznie do takiego działania.

Odory mogą pochodzić także z kanalizacji, kompostowni oraz innych zakładów. Dlatego potrzebne są niezależne badania wszystkich potencjalnych źródeł, prowadzone również nocą, z uwzględnieniem kierunku wiatru i warunków pogodowych.
Michał Drewnicki, PiS

Problem od wielu lat

Łukasz Gibała z Krakowa dla Mieszkańców stwierdził, że ma świadomość problemów, z jakimi mieszkańcy południowych dzielnic mierzą się już od wielu lat.

Te problemy nie pozostały bez uwagi naszego klubu radnych Kraków dla Mieszkańców. Dlatego jeszcze w poprzedniej kadencji wykorzystaliśmy najmocniejsze z narzędzi, które posiadamy.
Łukasz Gibała

Radni jego klubu złożyli projekt, który obligował ówczesnego prezydenta Jacka Majchrowskiego do tego, by podjął skuteczne działania w celu rozwiązania problemu odorowego.

– Po drugie, projekt rezolucji został skierowany w tej sprawie do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Po trzecie, w poprzedniej kadencji zawnioskowaliśmy o złożenie sprawozdania z dotychczas podjętych działań. W wyniku tego odbywały się spotkania z zakładami, które powodują uciążliwości odorowe przy udziale jednostek miejskich – przypomniał kandydat.

Dodał, że z kolei w obecnej kadencji złożył interpelację do władz miasta, ponieważ w jego opinii „daleko nam do ustabilizowania sytuacji”.

Przypomniał jednocześnie, że Wodociągi Miasta Krakowa podpisały umowę, która zakłada modernizację i rozbudowę infrastruktury wodno-kanalizacyjnej.

Pieniądze z tego projektu miały być skierowane na hermetyzację i dezodoryzację obiektów, a to nie ukrywajmy jest konieczne – zwrócił uwagę Gibała.

Dodał, że zaplanowano też proces przykrycia osadników w oczyszczalni ścieków Płaszów.

Kandydat na prezydenta w wyborach przedterminowych
Kandydat na prezydenta w wyborach przedterminowych
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

– Zdaję sobie sprawę, że te informacje mogą niewiele wnosić do sprawy, bo państwo oczekują po prostu rozwiązania tego problemu i ja to doskonale rozumiem. Prezydent miasta zobowiązany jest uchwałą do podejmowania działań, które ten problem mają rozwiązać. Więc ja państwa zapewniam, jako kandydat na to stanowisko, ale przede wszystkim jako współautor projektu tej uchwały, że te działania zostaną zintensyfikowane – obiecał lider Krakowa dla Mieszkańców.

Stwierdził, że jako prezydent podszedłby do problemu dwutorowo.

– Po pierwsze: skuteczna kontrola odpowiedzialnych za uciążliwości. Po drugie to, na co mamy największy wpływ jako władze miasta: modernizacja miejskiej oczyszczalni ścieków i inwestycje w rozwiązania ograniczające emisję odorów. Na ten cel będziemy aktywnie pozyskiwać środki zewnętrzne, w tym unijne – zapewnił Łukasz Gibała.

Stwierdził, że chce doprowadzić do konkretnych inwestycji, które ograniczą nieprzyjemne zapachy i przywrócą mieszkańcom normalny komfort życia.

Kompleksowa kontrola

Z kolei popierana przez KO i PSL Monika Piątkowska stwierdziła:

Doskonale rozumiem, że dla mieszkańców Rybitw, Płaszowa i Złocienia to nie jest abstrakcyjny „problem odorowy”, tylko codzienność – sytuacja, w której we własnym mieszkaniu nie można normalnie otworzyć okna.

Zauważyła, że tu potrzebne jest przede wszystkim ustalenie źródeł problemu i porządna, kompleksowa kontrola wszystkich firm, które zajmują się odpadami i śmieciami na tym terenie. 

Kontrolą powinny zostać objęte również tereny starej garbarni skór. Trzeba sprawdzić każde potencjalne źródło uciążliwości, a nie przerzucać odpowiedzialność między kolejnymi instytucjami.
Monika Piątkowska

Jednocześnie zwróciła uwagę, że część kompetencji kontrolnych leży poza samym urzędem miasta.

– Ale dla mnie nie jest to argument, żeby miasto rozkładało ręce. Kraków powinien bardzo mocno naciskać na odpowiednie jednostki wojewódzkie, domagać się kontroli i konsekwentnie pilnować ich efektów. Prezydent miasta ma narzędzia, żeby takie działania koordynować i egzekwować współpracę instytucji – dodała Piątkowska.

Konferencja prasowa Moniki Piątkowskiej
Konferencja prasowa Moniki Piątkowskiej
Sztab Wyborczy Moniki Piątkowskiej

Jako prezydent właśnie tak będę do tego podchodzić: kontrola potencjalnych źródeł odorów, presja na instytucje odpowiedzialne za nadzór i konsekwentne doprowadzenie sprawy do momentu, w którym mieszkańcy będą wiedzieli, skąd bierze się problem i co konkretnie jest robione, żeby go usunąć – zapewniła.

Zauważyła, że mieszkańcy Rybitw, Płaszowa i Złocienia mają dokładnie takie samo prawo do normalnego życia i czystego powietrza, jak osoby z każdej innej części Krakowa.

Dziękuję też za pani szczerość w kwestii wyborów. Tym bardziej doceniam, że pyta mnie pani o konkretny problem i konkretne rozwiązanie – podsumowała Piątkowska.