Test kandydatów na prezydenta. Troje odpisało na problem mieszkanki
Był pewien haczyk
Jakiś czas temu wcieliliśmy się w rolę Krakowianina, którego zaniepokoił stan nawierzchni jednej z najbardziej znanych ulic w mieście: Królowej Jadwigi.
Przebudowa drogi trwała ponad 20 lat, a zakończyła się w 2023 roku.
Do wszystkich 43 radnych miejskich wysłaliśmy e-mail o takiej samej treści:
Chcieliśmy dowiedzieć się, którzy radni reagują na zgłoszenia mieszkańców i jak szybko.
Postanowiliśmy również sprawdzić ich czujność, dlatego temat, który zgłosiliśmy, był fikcyjny.
Łącznie odpisało nam dziesięciu radnych.
W podobny sposób przetestowaliśmy teraz kandydatów na prezydenta Krakowa.
Tym razem jednak temat nie był zmyślony.
„Dlatego chciałabym zwrócić się do Pani/Pana z prośbą, aby zainterweniowała Pani/Pan w tej sprawie w odpowiednich instytucjach, w tym w Urzędzie Miasta Krakowa. Jednocześnie wiem, że kandyduje Pani/Pan na urząd Prezydenta. Nadal zastanawiam się, na kogo oddać swój głos. Chciałabym więc wiedzieć: jaki konkretnie ma Pani/Pan pomysł na rozwiązanie problemu odorowego na terenie Rybitw, Płaszowa i Złocienia?” – napisaliśmy do całej ósemki kandydatów.
E-maile rozesłaliśmy 11 września.
Odpisali nam Łukasz Gibała z Krakowa dla Mieszkańców, Michał Drewnicki z Prawa i Sprawiedliwości oraz popierana przez Koalicję Obywatelską Monika Piątkowska.
Poniżej publikujemy ich pomysły na rozwiązanie śmierdzącego problemu.
Nie będzie udawał
Pierwszy odpowiedział kandydat Prawa i Sprawiedliwości.
– Nie będę jednak udawał, że same uchwały usunęły problem. Nie usunęły – dodał Drewnicki.
Zauważył, że część obiektów oczyszczalni Płaszów została już zhermetyzowana.
– Zabezpieczono również pierwszy z czterech osadników wstępnych. Nadal jednak nie wykonano całego najważniejszego zakresu: przykrycia trzech pozostałych osadników, piaskownika i innych obiektów oraz budowy trzech stacji dezodoryzacji z biofiltrami – podkreślił kandydat.
Wskazał, że zasadniczy przetarg w tej sprawie ogłoszono dopiero w październiku 2025 roku.
– W lipcu tego roku jeden z wykonawców złożył odwołanie, a do dziś nie ma publicznej informacji o wyborze wykonawcy ani podpisaniu umowy. Zapowiadane rozpoczęcie robót w pierwszym kwartale 2026 roku nie nastąpiło – dodał Drewnicki.
Obiecał „mieszkance”, że jeśli zostanie prezydentem, doprowadzi hermetyzację oczyszczalni do końca, ale nie ograniczy się wyłącznie do takiego działania.
Problem od wielu lat
Łukasz Gibała z Krakowa dla Mieszkańców stwierdził, że ma świadomość problemów, z jakimi mieszkańcy południowych dzielnic mierzą się już od wielu lat.
Radni jego klubu złożyli projekt, który obligował ówczesnego prezydenta Jacka Majchrowskiego do tego, by podjął skuteczne działania w celu rozwiązania problemu odorowego.
– Po drugie, projekt rezolucji został skierowany w tej sprawie do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Po trzecie, w poprzedniej kadencji zawnioskowaliśmy o złożenie sprawozdania z dotychczas podjętych działań. W wyniku tego odbywały się spotkania z zakładami, które powodują uciążliwości odorowe przy udziale jednostek miejskich – przypomniał kandydat.
Dodał, że z kolei w obecnej kadencji złożył interpelację do władz miasta, ponieważ w jego opinii „daleko nam do ustabilizowania sytuacji”.
Przypomniał jednocześnie, że Wodociągi Miasta Krakowa podpisały umowę, która zakłada modernizację i rozbudowę infrastruktury wodno-kanalizacyjnej.
– Pieniądze z tego projektu miały być skierowane na hermetyzację i dezodoryzację obiektów, a to nie ukrywajmy jest konieczne – zwrócił uwagę Gibała.
Dodał, że zaplanowano też proces przykrycia osadników w oczyszczalni ścieków Płaszów.
– Zdaję sobie sprawę, że te informacje mogą niewiele wnosić do sprawy, bo państwo oczekują po prostu rozwiązania tego problemu i ja to doskonale rozumiem. Prezydent miasta zobowiązany jest uchwałą do podejmowania działań, które ten problem mają rozwiązać. Więc ja państwa zapewniam, jako kandydat na to stanowisko, ale przede wszystkim jako współautor projektu tej uchwały, że te działania zostaną zintensyfikowane – obiecał lider Krakowa dla Mieszkańców.
Stwierdził, że jako prezydent podszedłby do problemu dwutorowo.
– Po pierwsze: skuteczna kontrola odpowiedzialnych za uciążliwości. Po drugie to, na co mamy największy wpływ jako władze miasta: modernizacja miejskiej oczyszczalni ścieków i inwestycje w rozwiązania ograniczające emisję odorów. Na ten cel będziemy aktywnie pozyskiwać środki zewnętrzne, w tym unijne – zapewnił Łukasz Gibała.
Stwierdził, że chce doprowadzić do konkretnych inwestycji, które ograniczą nieprzyjemne zapachy i przywrócą mieszkańcom normalny komfort życia.
Kompleksowa kontrola
Z kolei popierana przez KO i PSL Monika Piątkowska stwierdziła:
Doskonale rozumiem, że dla mieszkańców Rybitw, Płaszowa i Złocienia to nie jest abstrakcyjny „problem odorowy”, tylko codzienność – sytuacja, w której we własnym mieszkaniu nie można normalnie otworzyć okna.
Zauważyła, że tu potrzebne jest przede wszystkim ustalenie źródeł problemu i porządna, kompleksowa kontrola wszystkich firm, które zajmują się odpadami i śmieciami na tym terenie.
Jednocześnie zwróciła uwagę, że część kompetencji kontrolnych leży poza samym urzędem miasta.
– Ale dla mnie nie jest to argument, żeby miasto rozkładało ręce. Kraków powinien bardzo mocno naciskać na odpowiednie jednostki wojewódzkie, domagać się kontroli i konsekwentnie pilnować ich efektów. Prezydent miasta ma narzędzia, żeby takie działania koordynować i egzekwować współpracę instytucji – dodała Piątkowska.
– Jako prezydent właśnie tak będę do tego podchodzić: kontrola potencjalnych źródeł odorów, presja na instytucje odpowiedzialne za nadzór i konsekwentne doprowadzenie sprawy do momentu, w którym mieszkańcy będą wiedzieli, skąd bierze się problem i co konkretnie jest robione, żeby go usunąć – zapewniła.
Zauważyła, że mieszkańcy Rybitw, Płaszowa i Złocienia mają dokładnie takie samo prawo do normalnego życia i czystego powietrza, jak osoby z każdej innej części Krakowa.
– Dziękuję też za pani szczerość w kwestii wyborów. Tym bardziej doceniam, że pyta mnie pani o konkretny problem i konkretne rozwiązanie – podsumowała Piątkowska.