Tymczasowy zjazd z S7 znika na dobre. Przez lata był ważnym wjazdem do Nowej Huty

Kierowcy mają już tylko kilka tygodni, by korzystać ze zjazdu z S7 na ul. Ujastek Mogilski. GDDKiA zamknie go wraz z otwarciem brakujących łącznic na węźle Mistrzejowice.

To jedno z tych połączeń drogowych, które przez lata funkcjonowało w oczekiwaniu na dokończenie większej inwestycji. Ulica Ujastek Mogilski pozwalała kierowcom zjechać z kończącego się w Nowej Hucie odcinka S7 i dostać się na Al. Solidarności i pojechać dalej w inne rejony Nowej Huty, Wzgórz Krzesławickich czy Bieńczyc.

Dziś nadal można z niej korzystać, ale już tylko w jednym kierunku. To rozwiązanie również ma jednak swoją datę ważności.

– W momencie, kiedy otworzymy zjazdy na północną obwodnicę Krakowa na węźle Mistrzejowice, zamkniemy również połączenie z ul. Ujastek Mogilski. Planujemy to na przełomie listopada i grudnia – zapowiada w rozmowie z nami Kacper Michna z małopolskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Otwarcie węzła drogowego w Mistrzejowicach
Otwarcie węzła drogowego w Mistrzejowicach
Krzysztof Kalinowski

Ujastek Mogilski był przedłużeniem S7

Fragment wschodniej obwodnicy do węzła Nowa Huta został oddany do użytku w 2017 roku. Przez kolejne lata droga ekspresowa S7 kończyła się właśnie na tym węźle, a kierowcy musieli korzystać z ul. Ujastek Mogilski, jako połączenia z układem lokalnych dróg.

Sytuację zmieniła budowa kolejnego odcinka S7. We wrześniu 2024 roku informowaliśmy, że drogowcy przygotowują tymczasowy zjazd, która pozwoli skierować ruch z Ujastka Mogilskiego na nową jezdnię ekspresówki. Było to konieczne, żeby wykonawca mógł połączyć dotychczasową trasę, funkcjonującą od 2017 roku, z budowanym odcinkiem S7 w kierunku Grębałowa.

W praktyce oznaczało to początek końca dotychczasowej roli ulicy. Docelowo nie będzie już alternatywnym wjazdem do Nowej Huty, lecz lokalną drogą obsługującą przede wszystkim sąsiedni teren.

Zjazd zamknięto, ale szybko wrócił

Pierwotnie zamknięcie połączenia z Ujastkiem Mogilskim miało nastąpić wraz z udostępnieniem kierowcom odcinka S7 między węzłami Nowa Huta i Grębałów. Drogowcy otworzyli go 9 grudnia 2025 roku, ale nie od razu w docelowej konfiguracji.

Przez kilka dni kierowcy nie mogli korzystać z połączenia z ulicą. Powodem były prace przy nawierzchni jezdni S7 prowadzącej w kierunku Warszawy, właśnie w rejonie zjazdu.

Już 13 grudnia GDDKiA poinformowała jednak o ponownym otwarciu przejazdu. Była to istotna zmiana: połączenie przywrócono wyłącznie dla kierowców zjeżdżających z ekspresówki na Ujastek Mogilski. Nie można było natomiast wjechać z ulicy na S7.

Drogowcy od początku podkreślali, że to rozwiązanie tymczasowe, utrzymywane na czas budowy kolejnego fragmentu obwodnicy. Miało funkcjonować tak długo, jak pozwolą na to warunki technologiczne.

Teraz wiadomo już, kiedy się skończy. GDDKiA nie widzi powodu, by utrzymywać je po uruchomieniu brakujących łącznic na węźle Mistrzejowice.

– W tym momencie trochę sztucznie utrzymujemy ograniczenia na drodze S7 od węzła Nowa Huta, pozwalając jednocześnie korzystać z ul. Ujastek Mogilski. Kiedy na przełomie listopada i grudnia będziemy mieli wszystko gotowe, nie będzie już powodu, żeby utrzymywać ograniczenia na ekspresówce. A skoro ich nie będzie, będziemy musieli zamknąć zjazd na Ujastek Mogilski – tłumaczy Kacper Michna.

Jak dodaje, obecne rozwiązanie jest utrzymywane przede wszystkim dlatego, że stanowi dodatkową możliwość przejazdu dla kierowców.

Droga S7 na przecięciu z Al. Solidarności
Droga S7 na przecięciu z Al. Solidarności
GDDKiA

Zmiana dla Al. Solidarności

Przyszłe zamknięcie zjazdu z S7 pojawiało się już wcześniej w dyskusjach o organizacji ruchu na Al. Solidarności. Przy okazji planów zmian na tej ulicy miasto rozważało pozostawienie tylko jednego pasa do jazdy na wprost i wykorzystanie pozostałej przestrzeni na miejsca parkingowe.

Zwolennicy takiego rozwiązania wskazywali, że po zamknięciu połączenia S7 z Ujastkiem Mogilskim Al. Solidarności nie będzie już obsługiwać tak dużego ruchu samochodowego jak wcześniej. Ich zdaniem część przestrzeni można byłoby więc przeznaczyć na miejsca postojowe, których w tej okolicy brakuje.

Ostatecznie do gruntownej przebudowy alei nie doszło. Miasto zdecydowało się na remont istniejącej infrastruktury, z zachowaniem dotychczasowego układu drogowego.

Aleja Solidarności
Aleja Solidarności
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Zmiany za kilka tygodni

Otwarcie łącznic na węźle Mistrzejowice ma nastąpić na przełomie listopada i grudnia. Będzie to jeden z ostatnich ważnych etapów przed zakończeniem całej inwestycji.

– Z końcem tego roku planujemy otworzyć zjazdy i wjazdy węzła Mistrzejowice łączące go z siecią dróg lokalnych – ul. Petofiego i Okulickiego. Będzie to ostatni etap prac na budowie 18-kilometrowego odcinka S7 od Widomej do Krakowa – zapowiadała niedawno GDDKiA.