Wiceprezydent Krakowa ratuje nową linię tramwajową. Dojdzie do radykalnych zmian

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Jak najwięcej drzew ma być zachowane, radykalnie zmniejszy się liczba ekranów akustycznych, a układ drogowy nie będzie rozbudowany – to zmiany, jakie na polecenie wiceprezydenta Krakowa mają wprowadzić urzędnicy zarządu dróg w projekcie budowy linii tramwajowej do Mistrzejowic.

W minionym tygodniu grupa aktywistów zorganizowała konferencję prasową. Przekonywali, że projektowana linia tramwajowa mająca połączyć al. Jana Pawła II, przez ul. Meissnera, Młyńską, Lublańską, Dobrego Pasterza z istniejącą pętlą w Mistrzejowicach jest projektem „rodem z Ameryki lat 60. ubiegłego wieku”.

Punktowali projektantów, że w ramach inwestycji powstanie łącznie trzy kilometry ekranów akustycznych, dojdzie do wycinki ponad 75 procent istniejących drzew, a okolica z powodu poszerzenia układu drogowego stanie się „kanionem asfaltowo-betonowym”. Zaapelowali do prezydenta Krakowa, aby jeszcze raz przyjrzał się rozwiązaniom projektowym i polecił urzędnikom wprowadzenie zmian.

Dojdzie do zmian

– Założenia do projektu powstały w 2015 roku, a od tamtej pory nasza świadomość uległa zmianie. My do tego projektu już wprowadzamy zmiany. To jest bardzo dobry przykład inwestycji, którą na tym etapie można jeszcze poprawić – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Andrzej Kulig, zastępca prezydenta Krakowa.

Deklaruje, że „ulica Meissnera nie ulegnie poszerzeniu i będzie zachowana dokładnie taka, jaka jest teraz”. – Mamy tam po jednym pasie ruchu w każdym kierunku, a drugi pas służy za miejsce do parkowania. I dokładnie tak ma pozostać po budowie linii tramwajowej – podkreśla. Dodaje, że „jest to fundamentalne założenie”.

Nie powstanie rząd ekranów

Urzędnik odniósł się również do sprawy budowy ekranów akustycznych, których średnia wysokość ma wynosić 5 metrów, a w sumie miało ich powstać trzy kilometry. – Czeka mnie bardzo poważna rozmowa z panią dyrektor wydziału kształtowania środowiska, ponieważ wydaje mi się, że trzeba zweryfikować decyzję dotyczącą ekranów akustycznych – zaznacza Kulig.

Podkreśla, że to właśnie zgodnie z zaleceniami magistrackiego wydziału mają pojawić się ekrany akustyczne. – Naszym zdaniem, skoro będzie tam zielone torowisko, będzie tylko jeden pas ruchu dla pojazdów, to spada konieczność budowania takiej liczby ekranów – mówi.

Rowery na jezdnie

Zastępca Jacka Majchrowskiego deklaruje również, że nie dojdzie do zmasowanej wycinki drzew, choć przypomina, że większość egzemplarzy miała być wycięta głównie pod budowę dróg dla rowerów.

– Jestem gorącym zwolennikiem zachowania jak największej liczby drzew, bo byłoby to absurdalne, aby zrywać w jednym miejscu chodniki i kruszyć beton, i sadzić rośliny, a w innym wycinać i miejsca po nich zalewać betonem. Musimy uczciwie sobie powiedzieć, że większość tych drzew jest wycinana pod ścieżki rowerowe i trzeba się głęboko zastanowić, czy nie skorygować ich przebiegu w taki sposób, aby zminimalizować wycinkę – tłumaczy Andrzej Kulig.

Podkreśla, że „może da się zrobić pas dla rowerów na jezdni”. – Dobrze, że jesteśmy na etapie, kiedy można wprowadzić zmiany. Sprawa będzie rozstrzygnięta w najbliższych trzech tygodniach – podsumowuje.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Prądnik Czerwony Mistrzejowice
comments powered by Disqus