Analizy trwają, miliony wciąż daleko od Krakowa

Do kasy Krakowa mogłyby wpływać dziesiątki milionów złotych rocznie. Choć resort turystyki popiera nową opłatę, radni wątpią w przełom. W efekcie miasto znów traci dziesiątki milionów w trakcie sezonu.

Kwestia wprowadzenia opłaty turystycznej toczy się w Krakowie od lat. Chodzi o pobieraną opłatę od gości, którzy korzystają z noclegów na terenie miasta. Wpływy z tego tytułu mogłyby pokryć koszty miasta związane z porządkiem i bezpieczeństwem Krakowa. W zależności od przyjętej stawki, przy obecnym ruchu turystycznym do kasy Krakowa mogłoby wpływać rocznie od kilkudziesięciu do ponad 100 mln złotych z tego tytułu.

Radni z apelem

Opłaty domagają się niemal wszyscy: zarówno organizacje społeczne, jak Akcja Ratunkowa dla Krakowa, jak i lokalne władze. Rada miasta uchwaliła pod koniec czerwca w tej sprawie rezolucję skierowaną do władz centralnych. To nie pierwszy tego typu apel.

Jak przekonują radni, problem masowej turystyki i overtourismu w Krakowie staje się coraz bardziej uciążliwy dla mieszkańców. Kilkanaście milionów odwiedzających rocznie oznacza znaczne obciążenie miejskiej infrastruktury, wzrost ilości odpadów komunalnych oraz problem hałasu. Przekłada się to bezpośrednio na wyższe nakłady z budżetu miasta na utrzymanie czystości, ochronę zabytków, a także konieczność finansowania dodatkowych patroli policji i straży miejskiej. Zjawisko to wpływa również na wzrost cen nieruchomości.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Radni przywołuj fakt, że my, jako turyści zostawiamy miliony euro za granicą, gdzie tego typu opłaty funkcjonują od lat. W 2024 roku Włochy odwiedziło około 2,4 mln turystów z Polski. Przy założeniu, że każdy z nich zapłacił około 10 euro opłaty turystycznej, do włoskiego budżetu trafiło z tego tytułu łącznie około 20 mln euro. Autorzy uchwały przypominają, że podobne opłaty funkcjonują już między innymi we Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Islandii czy Wielkiej Brytanii.

Stanowisko resortu i propozycja podziału

– Jako rajcy miejscy chcielibyśmy, aby Kraków rozwijał swój potencjał turystyczny w sposób świadomy i zrównoważony. Oczekujemy zdecydowanych działań legislacyjnych ze strony rządu, który wprowadzając „opłatę turystyczną” pomoże zabezpieczyć środki na kulturę, promocję, konserwację zabytków, utrzymanie terenów zielonych, gospodarkę odpadami i bezpieczeństwo – czytamy w uzasadnieniu rezolucji.

Zgodnie z postulatami zawartymi w dokumencie, środki pochodzące z nowej daniny miałyby w całości zasilać budżety gmin. Radni zaproponowali także wprowadzenie zwolnień z opłaty, którymi miałyby zostać objęte osoby do 18. roku życia, emeryci oraz osoby niepełnosprawne.

W podpisanej przez wiceministra sportu i turystyki Ireneusza Rasia odpowiedzi na apel radnych można przeczytać, że resort „promuje ideę opłaty turystycznej jako prostego i skutecznego narzędzia służącego do rozwoju całego kraju”.

Opłata turystyczna jest bowiem nieodzowna dla zapewnienia nie tylko stosownej, szeroko pojętej infrastruktury turystycznej, ale także do minimalizowania negatywnych skutków ubocznych ruchu turystycznego na przykład w postaci większych nakładów na ochronę środowiska naturalnego lub porządek publiczny
Ireneusz Raś, wiceminister sportu i turystyki

Według polityka opłata powinna być kompetencją rady gminy i każda z nich powinna mieć możliwość jej przyjęcia. Zasady powinny być proste: każdy, kto zostaje w danym mieście na dobę w obiekcie świadczącym usługi hotelarskie, musiałby płacić. Kwoty natomiast byłyby ustalane, biorąc pod uwagę miejsce zakwaterowania, kategorię obiektu czy sezon. Resort nie zgadza się natomiast na zabranie całej kwoty przez gminy. 80 proc. mogłoby trafić do wspólnej kasy, 18 proc. do Polskiej Organizacji Turystycznej, a reszta do inkasenta.

Sceptycyzm radnych i uciekający czas

– Widać, że minister Raś i samo ministerstwo opowiada się za opłatą, ale nie jest w stanie w mojej ocenie przekonać skutecznie ministra finansów i premiera do jej wprowadzenia – uważa Michał Ciechowski, radny klubu PiS. 

Jak dodaje, jesteśmy już bliżej końca kadencji Sejmu i im bliżej wyborów, tym trudniej będzie przeforsować projekt. – Zwłaszcza, że do ustawy trzeba będzie przekonać pana prezydenta – zauważa. 

– Sam projekt jest dobry. Co do proporcji podziału można byłoby się spierać, ale co do głównych zapisów projekt uważam za dobry. To samorządy będą decydować – podkreśla Ciechowski.

Z perspektywy Krakowa szczególnie istotne jest nie to, czy ministerstwo prowadzi prace legislacyjne, ale kiedy zostaną one wprowadzone w życie, bo właśnie trwa kolejny wysoki sezon turystyczny w czasie którego do budżetu miasta mogłoby wpłynąć ponad 50 mln PLN, a tak się nie stanie
Eliza Dydyńska-Czesak, radna z klubu Kraków dla Mieszkańców.

Docenia, że ogólne stanowisko jest zgodne z argumentami zawartymi w treści rezolucji autorstwa jej klubu, ale widzi kilka istotnych wątpliwości. Jako pierwsze wskazuje podział wpływów z opłaty, przypominając wcześniej wymienione obowiązki gmin związane z ruchem turystycznym. 

– Trudno uzasadnić przekazywanie niemal jednej piątej wpływów na poziom centralny, skoro ciężar obsługi ruchu turystycznego spoczywa przede wszystkim na samorządach – stwierdza radna.

Stare Miasto
Stare Miasto
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Zauważa również, że ministerstwo proponuje nadanie opłacie charakteru ekwiwalentnego poprzez powiązanie jej z systemem zniżek do instytucji kultury czy obiektów sportowych. 

– Jest to koncepcja, która wymaga szczegółowej analizy. Podstawową funkcją opłaty turystycznej powinno być rekompensowanie kosztów zewnętrznych generowanych przez ruch turystyczny – a nie finansowanie dodatkowych świadczeń dla turystów – tłumaczy. Jak dodaje, trzeba rozważyć, czy tego typu rozwiązanie paradoksalnie nie zwiększy kosztów funkcjonowania całego systemu.

Eliza Dydyńska-Czesak zauważa, że zabrakło również kwestii aktualizacji wysokości opłaty. – Mam nadzieję że na stole jest powiązanie maksymalnej wysokości opłaty turystycznej z minimalną stawką godzinową za pracę, a nie z kwotą wyrażoną w złotych, która wymagałaby okresowej aktualizacji ustawowej – stwierdza.