Hutnik stracił kapitana. Trener chciał się schować, a Puszcza przełamała

Hutnik pozostaje bez porażki w II lidze, a Puszcza wygrała w I. W III lidze niespodzianka była przy Chałupnika, gdzie rezerwy Wieczystej podzielają na razie los pierwszej drużyny.

Puszcza przełamała się po falstarcie

– Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa, bo ciężko pracuje się, gdy przegrywa się dwa pierwsze mecze i zaczyna się sezon od falstartu – mówił po meczu z Odrą Opole (3:1) Tomasz Tułacz, trener Puszczy.

Niepołomiczanie zaczęli sezon od dwóch porażek, a już po pięciu minutach w trzecim spotkaniu z Odrą Opole musieli gonić wynik meczu. Prowadzenie gościom dał strzałem głową Michał Feliks. 

Stałe fragmenty dały Puszczy zwycięstwo

Obraz diametralnie zmienił się w doliczonym czasie pierwszej połowy, kiedy Puszcza zdobyła dwa gole po stałych fragmentach gry i wyszła na prowadzenie. Wyrównał Andrzej Trubeha, a technicznym strzałem na 2:1 strzelił Mateusz Cholewiak, który chwilę wcześniej nie trafił w bramkę w sytuacji sam na sam.

Tułacz nadal nie może korzystać z kontuzjowanego Amarildo Gjoniego, ale w ataku Puszczy mocno pracuje German Barkouski, który wrócił do drużyny po wypożyczeniu do Piasta Gliwice. Wynik na 3:1 ustalił głową Konrad Kasolik po asyście Felipe Nascimento z rzutu rożnego. 

Liczę, że ten zespół będzie się scalał i coraz lepiej funkcjonował. Dziś dali z siebie dużo
Tomasz Tułacz

Puszcza Niepołomice – Odra Opole 3:1 (2:1)

Bramki: Trubeha (45.), Cholewiak (45.), Kasolik (78.) – Feliks (5.).

Konrad Kasolik
Konrad Kasolik
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Grad goli Hutnika na Podhalu i duża strata

Siedem goli w Nowym Targu i jedno z najlepszych wyjazdowych spotkań w wykonaniu Hutnika zobaczyli kibice w sobotnie popołudnie.

Piłkarze z Suchych Stawów szturmowali bramkę rywali w drugiej połowie. Po dziesięciu minutach był remis 1:1. Zadedykowali to zwycięstwo swojemu kapitanowi, Dawidowi Burce, który z powodu kontuzji na treningu wypadł z gry na dłuższy czas.

– Narzuciliśmy dużą intensywność. Graliśmy tak, jak chcemy – komentował Krzysztof Świątek.

Krzysztof Świątek
Krzysztof Świątek
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Trener chciał zapaść się pod ziemię

Szkoleniowiec z Nowej Huty mówił, że ten mecz miał wiele momentów. Były również takie chwile, kiedy Hutnicy musieli cofnąć się do niskiej obrony. Chwalił zespół za to, że w kolejnym spotkaniu kreuje dużo sytuacji i jest skuteczny. 

Po takim meczu najlepiej byłoby zamilknąć, schować się. Dla nas to bardzo przykry wynik
Tomasz Kuźma, trener Podhala Nowy Targ

Opiekun gospodarzy docenił dyspozycję Hutnika i przyznał, że jego zespół nieźle wyglądał przy stanie 1:1. Stwarzał sytuacje, ale nie był skuteczny, co cechowało Hutnika. 

Podhale Nowy Targ – Hutnik Kraków 2:5 (1:2)

Bramki: Surzyn (10.), Kubik (90.) – Kordykiewicz (7.), Florek (37.), Ponomarenko (54.), Nweke (59.), Zawada (66.).

Hutnik Kraków - Podbeskidzie Bielsko-Biała
Hutnik Kraków - Podbeskidzie Bielsko-Biała
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Dublet Tokarczyka, Wisła II świetnie zaczęła sezon

Drugie zwycięstwo w drugim meczu odniosły rezerwy Wisły Kraków. W Kielcach nie było łatwo, bo rezerwy Korony prowadziły od 26. minuty po golu z rzutu karnego. 

Wynik meczu odwrócił dwoma golami w drugiej połowie Karol Tokarczyk, dla którego były to trafienia numer dwa i trzy w drugim meczu w tym sezonie.

Krakowska drużyna była wzmocniona zawodnikami z pierwszego zespołu Wisły. W bramce stanął Patryk Letkiewicz, a dalej także Darijo Grujcić, Mariusz Kutwa, czy nowy napastnik Jeremy Guillemenot, którego w drugiej połowie zmienił Patryk Małecki.

Korona II Kielce – Wisła II Kraków 1:2 (1:0)

Bramki: Wyrozumski (26., karny) – Tokarczyk (58., 75.).

Karol Tokarczyk
Karol Tokarczyk
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Wieczysta II słabsza w starciu beniaminków 

Druga drużyna żółto-czarnych, podobnie jak pierwsza, zamyka tabelę w lidze z zerowym dorobkiem punktowym. W 2. kolejce inaugurowała sezon na swoim boisku i w starciu nowicjuszy na tym poziomie rozgrywkowym, uległa 1:3 AKS-owi 1947 Busko-Zdrój.

Drużyna z województwa świętokrzyskiego wróciła na ten poziom rozgrywkowy po 20 latach nieobecności. Rezerwy Wieczystej pierwszy raz w historii grają w III lidze. Na razie muszą poczekać na pierwsze punkty.

Rafał Pietrzak gra w drugiej drużynie Wieczystej
Rafał Pietrzak gra w drugiej drużynie Wieczystej
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Błędy bramkarzy przy Chałupnika

Goście otworzyli wynik meczu po szybkim podaniu otwierającym z własnej połowy. Maciej Pokora uruchomił z przodu Patryka Kowalczyka, który umiejętnie zszedł do środka i zostawił piłkę Bartłomiejowi Sowie. Strzał obronił Jan Demczuk, ale odbił piłkę wprost pod nogi rywala. Piłkę do siatki dobił Michał Pokora, starszy z braci w AKS-ie i strzelec 26 goli w poprzednim sezonie na poziomie IV ligi.

Po przerwie goście potwierdzili wyższą jakość nad nowym zespołem rezerw Wieczystej. Bartłomiej Sowa otrzymał dalekie podanie spod własnej bramki i po akcji indywidualnej podwyższył lewą nogą na 2:0. 

Nie był to dzień bramkarzy. Obaj mieli na swoim koncie pomyłki. Golkiper AKS-u źle ocenił sytuację i wpuścił do siatki piłkę, która skozłowała tuż nad nim po odważnym strzale Dawida Pakulskiego z dystansu. Gospodarze nie poszli po wyrównanie, a akcja rezerwowych i mocne uderzenie pod poprzeczkę Mateusza Kaweckiego dało AKS-owi pierwszą wygraną na boiskach III ligi. 

Kontaktową bramkę dla Wieczystej zdobył Dawid Pakulski. Podjął odważną decyzję o strzale z daleka, a piłka skozłowała nad bramkarzem gości, który źle ocenił sytuację. 

Wieczysta II Kraków – AKS 1947 Busko-Zdrój 1:3 (0:1)

Bramki: Pakulski (56.)Michał Pokora (24.), Sowa (49.), Kawecki (76.).