„Kraków cierpi na brak ambicji”. Drewnicki przedstawia pierwsze postulaty
Kandydat PiS na prezydenta Krakowa wystartował z hasłem „Ambitny Kraków bliski ludziom”. Na początek wskazał trzy obszary: rozwój gospodarczy, kwestie związane z codziennym funkcjonowaniem mieszkańców oraz sposób zarządzania miastem i jego finansami.
200 hektarów pod przemysł
Jednym z głównych postulatów jest przygotowanie ponad 200 hektarów gruntów pod inwestycje produkcyjne, centra badawczo-rozwojowe i nowoczesny przemysł.
Drewnicki zaczął od oceny obecnego modelu gospodarczego Krakowa. Jak mówił, około 108 tys. osób pracuje w mieście w branży nowoczesnych usług dla biznesu. Jednocześnie zwrócił uwagę na zmiany zachodzące w tym sektorze, m.in. pod wpływem nowych technologii.
– To powoduje sytuację, że będzie wielka potrzeba zmiany albo postawienia na drugą nogę modelu gospodarczego Krakowa. Dzisiaj stoi na jednej nodze – właśnie na nowoczesnych usługach biznesowych – mówił.
Według Drewnickiego Kraków powinien rozwijać produkcję, nowoczesny przemysł, wysokie technologie oraz centra badawczo-rozwojowe.
– Dlatego dzisiaj z tego miejsca jako przyszły prezydent Krakowa deklaruję, że stworzę i przygotuję ponad 200 ha gruntów. Przeznaczonych nie pod logistykę i magazyny, ale pod centra badawczo-rozwojowe, pod produkcję, pod nowoczesny, zeroemisyjny albo niskoemisyjny przemysł – zapowiedział.
Kandydat podał przykład Wieliczki, która – według jego danych – ma w ramach stref aktywności gospodarczej 150 hektarów gruntów przeznaczonych pod inwestycje. Kraków ma natomiast dysponować obecnie kilkunastoma hektarami terenów gotowych do zainwestowania.
Drewnicki przekonywał, że rozwój nowych branż ma być również sposobem na zwiększenie dochodów miasta.
– Ja nie chcę szukać pieniędzy do budżetu, łatając dziurę budżetową kolejnymi podwyżkami. Jak robiła to Koalicja Obywatelska? Podnosili ceny biletów, podnosili podatki lokalne, podnosili opłaty za wywóz śmieci – wyliczał.
Zmiany na rynku pracy
Drewnicki wskazywał przy tym na dane dotyczące zatrudnienia w centrach usług biznesowych. Jak mówił, w ubiegłym roku Warszawa wyprzedziła Kraków pod względem liczby osób zatrudnionych w tym sektorze.
Jednocześnie – według przedstawionych przez niego danych – w ciągu ostatnich 18 miesięcy w Krakowie zgłoszono do zwolnień grupowych 6,5 tys. osób. Ponad połowa tych zgłoszeń miała dotyczyć centrów usług biznesowych.
Kandydat łączył te zmiany m.in. z rozwojem sztucznej inteligencji, automatyzacją procesów oraz zmianami na rynku pracy.
Jego zdaniem Kraków powinien wykorzystać rozwój nowych technologii, ale jednocześnie zbudować mocniejszą pozycję w innych sektorach.
Twarde wymagania wobec nowych osiedli
Drugi obszar programu dotyczy polityki przestrzennej i nowych inwestycji mieszkaniowych. Drewnicki chce wykorzystać procedowane dokumenty planistyczne do wprowadzenia dodatkowych standardów urbanistycznych.
– Chcę w procedowanych dzisiaj i ukrywanych przez władze miasta planie ogólnym i strategii rozwoju miasta Krakowa wpisać konkretne zapisy, które zablokują patologiczną, chaotyczną, często agresywną zabudowę deweloperską Krakowa – zapowiedział.
Drewnicki przekonywał, że sam rozwój mieszkaniowy nie jest problemem, ale nowe osiedla powinny powstawać wraz z odpowiednią infrastrukturą.
– Deweloperzy przez ostatnie lata budowali jak chcieli i gdzie chcieli. Władze miasta doprowadziły do tego, że w wielu kwartałach, na wielu osiedlach mieszkańcy, żeby pojechać do parku, muszą jeździć samochodem – mówił.
Jego propozycja zakłada wpisanie do dokumentów planistycznych gminnych standardów urbanistycznych wykraczających poza podstawowe wymogi.
Jak mówił, obecnie w ujawnionym projekcie strategii znajdują się przede wszystkim wymagania dotyczące bliskości terenów zielonych i szkół. Drewnicki chce rozszerzyć listę o kolejne elementy.
Wymienił punkty opieki zdrowotnej, miejsca przeznaczone pod sport i rekreację, kulturę oraz przystanki komunikacji miejskiej. Według jego propozycji nowe bloki i osiedla miałyby być lokalizowane w miejscach zapewniających dostęp do wymienionych usług.
– Nie chcę, żeby to były tylko rekomendacje, ale chcę, żeby to były twarde zapisy i wymagania – podkreślił.
Jednocześnie zaznaczył, że konkretne odległości i szczegółowe wymagania powinny zostać ustalone po rozmowach z ekspertami i mieszkańcami.
– Deweloperzy w Krakowie są mile widziani, ale jeśli budują zgodnie ze standardami, a nie powodują tylko wzrost korków, hałasu i problemu dla ludzi – powiedział. – Eldorado dla deweloperów w Krakowie się skończyło – zapowiedział.
Likwidacja miejskiej gazety
Trzecim wymienionym postulatem jest likwidacja miejskiego biuletynu. Drewnicki przekonywał, że chodzi zarówno o wydawanie publicznych pieniędzy, jak i o rolę samorządu jako wydawcy.
Podał, że nakład miejskiej gazety został zwiększony do 220 tys. egzemplarzy, a w budżecie miasta zapisano na jej wydawanie 4 mln zł. Po przeprowadzonym przetargu – jak mówił – koszt w tym roku ma wynieść 2,5 mln zł.
– Dlatego deklaruję z tego miejsca, że bez ustaw, bez zmian w prawie, jak zostanę prezydentem, to będzie jedna z pierwszych moich decyzji. Doprowadzę do likwidacji miejskiej gazety – zapowiedział.
– Dość propagandy, dość przepalania pieniędzy na głupoty, dość marnowania środków, które mieszkańcy Krakowa przynoszą do budżetu w podatkach – mówił.
Kandydat stwierdził również, że samorząd nie powinien konkurować z mediami.
– Ja też nie chcę konkurować z mediami. Miasto Kraków nie powinno być wydawcą takich gazet, bo to zawsze będzie budziło obawy, czy ta gazeta nie zostanie wykorzystana właśnie na propagandę sukcesu, na promowanie się tego czy tamtego polityka – powiedział.
„Ambitny Kraków bliski ludziom”
Drewnicki swoje hasło wyborcze uzasadniał z jednej strony potrzebą realizacji dużych inwestycji, a z drugiej – problemami mieszkańców peryferyjnych części Krakowa.
– Kraków w dużej części cierpi na brak strategicznego myślenia. Kraków cierpi na brak ambicji. Kraków cierpi na mikromanię i brak rozwoju – mówił.
Wskazywał przy tym na problemy infrastrukturalne w części obrzeży miasta. Wymienił m.in. Kościelniki, Wróżenice i Branice. W jego ocenie rozwój Krakowa powinien łączyć duże projekty z inwestycjami dotyczącymi podstawowej infrastruktury.
– Chcę pokazać, że władza w Krakowie powinna stawiać na ambitne cele, powinna stawiać na rozwój, powinna stawiać na konkretne rzeczy – mówił.
Kolejne propozycje programowe mają pojawić się w następnych dniach i tygodniach kampanii.