Kraków liderem. Nowe dane potwierdzają pozycję miasta
Z najnowszych podsumowań wynika, że miasto nie tylko przoduje w transakcjach na rynku biurowym, ale wyrasta również na europejskiego lidera wzrostu sektora technologicznego.
Z opublikowanych przez Polską Izbę Nieruchomości Komercyjnych danych za trzeci kwartał 2026 roku wynika, że całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej na ośmiu głównych rynkach regionalnych wyniosły 6,77 mln mkw.
Kraków pozostaje największym rynkiem w Polsce poza Warszawą, dysponując bazą 1,87 mln mkw. To właśnie w naszym mieście od lipca do września odnotowano największą aktywność najemców.
W stolicy Małopolski zakontraktowano 77,8 tys. mkw. powierzchni biurowej, co wyraźnie dystansuje Łódź (50,2 tys. mkw.) i Katowice (24,8 tys. mkw.). Łączny wolumen transakcji w regionach wzrósł o 54 proc. w ujęciu rocznym.
Transformacja w kierunku nowych technologii
Jak się okazuje ożywienie na rynku biurowym idzie w parze ze zmianami strukturalnymi w gospodarce miasta. Z analizy Colliers wynika, że Kraków nie jest jeszcze klastrem sztucznej inteligencji, ale ma mocne argumenty, by stać się nim w przyszłości.
Eksperci wskazują, że wśród 40 przeanalizowanych europejskich miast stolica Małopolski zajmuje drugie miejsce pod względem prognozowanego temp wzrostu PKB sektora technologicznego do 2030 roku, ustępując jedynie Budapesztowi i wyprzedzając m.in. Sztokholm, Dublin oraz Berlin.
Autorzy raportu podkreślają, że „klastry AI powstają tam, gdzie silna baza akademicka spotyka się z dużą skalą działalności technologicznej”. Jako przykład takich miast podają Eindhoven, Grenoble, Leuven czy Lozannę.
– Dzięki dynamicznie rosnącemu sektorowi technologicznemu Kaków ma dobre warunki, by z czasem dołączyć do tej mapy. Sprzyjają temu silne uczelnie, dojrzały sektor usług biznesowych i technologicznych oraz baza specjalistów, wokół której mogą powstawać nowe firmy technologiczne i rozwijać się zespoły organizacji już obecnych w mieście – prognozują eksperci z Collier.
Ewolucja krakowskiego rynku biurowego
Od dłuższego czasu pod Wawelem panuje rozwarstwienie zainteresowania powierzchnią biurową. Wzięcie mają przede wszystkim najwyższej klasy przestrzenie w centrum albo bardzo blisko serca miasta.
Biura pomału opuszczają pracownicy centrów usług wspólnych, a ich miejsce zajmują firmy specjalizujące się w najnowszych technologiach.
Zmieniająca się struktura popytu wpływa bezpośrednio na dostępność przestrzeni. Średni współczynnik pustostanów w Krakowie nadal oscyluje wokół 19 proc., jednak zdaniem ekspertów ta wartość nie odzwierciedla w pełni rzeczywistej sytuacji rynkowej.
– W centrum miasta dostępność nowoczesnej powierzchni jest wyraźnie niższa, co ogranicza pole negocjacyjne najemców, natomiast wraz z oddalaniem się od centrum wakaty rosną - mówi Kamil Wasik, Transaction Manager w zespole Colliers w Krakowie.
Z wrześniowego raportu Newmark Polska „Office Occupier – Rynek biurowy w Krakowie” wynikało, że najwięcej pustostanów (33,3 proc.) odnotowano w budynkach ukończonych w latach 2005–2009. Biurowcem które powstały po roku 2020 oraz w centralnych i dobrze skomunikowanych lokalizacjach stanowiły 16 proc. ich całkowitej powierzchni . W samym centrum miasta mowa o nieco ponad 10 procentach.
– Przy ograniczonej nowej podaży i prognozowanym wzroście sektora technologicznego ta polaryzacja będzie się pogłębiać, dlatego firmom planującym relokację lub renegocjację rekomendujemy wcześniejsze rozpoczęcie procesu decyzyjnego, aby zabezpieczyć powierzchnię biurową – wskazuje Wasik.