Latami miasto było w tym temacie nieudolne. Cmentarz w końcu powstanie?
Zaangażowanie wielu instytucji
Kraków, drugie największe miasto w Polsce, wciąż nie ma oficjalnego miejsca, w którym miłośnicy zwierząt domowych mogliby godnie pożegnać się ze swoimi pupilami.
W maju krakowscy urzędnicy pochwalili się, że w stolicy Małopolski w końcu wybudują – nawet nie tyle cmentarz dla psów czy kotów – tylko cały kompleks usług dla właścicieli czworonogów.
Harmonogram zakłada, że jego uruchomienie nastąpi w czwartym kwartale 2028 roku.
Dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Infrastruktury Urzędu Miasta Krakowa Piotr Szymański przekazywał w ostatnich miesiącach, że w sprawę cmentarza dla zwierząt było zaangażowanych dużo instytucji.
Pierwotnie planowano, żeby inwestycja została wykonana w rejonie ulicy Dymarek, ale ostatecznie porzucono ten pomysł, bo okazało się, że teren jest mocno zdegradowany.
Ostatecznie zostały wybrane działki, które należą do spółki Kraków Nowa Huta Przyszłości. Inwestycja zostanie zrealizowana w rejonie ulicy Igołomskiej, na gruntach poprzemysłowych, na obszarze ok. 1,3 ha.
To nie będzie grzebowisko
Na jakim etapie jest budowa cmentarza?
W magistracie przekazano nam, że jak na razie spółka KNHP zawarła umowę z wykonawcą na opracowanie koncepcji urbanistyczno-architektonicznej.
– Zakończenie prac nad tym opracowaniem planowane jest do końca 2026 roku – zapewnia Jolanta Tęcza-Ćwierz z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa.
Później możliwe będzie oszacowanie kosztów budowy cmentarza oraz wybór generalnego wykonawcy inwestycji. Urzędnicy podkreślają, że harmonogram jej realizacji będzie zależał od finansowych możliwości Krakowa.
Pomysł jest taki, by nie urządzać klasycznego cmentarza dla zwierząt, czyli grzebowiska.
– Obecnie rozwijana koncepcja zakłada stworzenie parku pamięci dla zwierząt towarzyszących, którego istotnym elementem będzie kolumbarium – specjalnie zaprojektowana przestrzeń przeznaczona do przechowywania urn z prochami – podkreśla Tęcza-Ćwierz.
Zdaniem urzędników rozwiązanie to pozwoli stworzyć godne miejsce pamięci.
Ogrodniczka miejska Katarzyna Opałka stwierdziła, że teren, na którym będzie wykonana inwestycja, ma niezwykłe walory.
– Jest tam całkiem dojrzały drzewostan. Jednocześnie nie jest zbyt gęsty, więc możemy zagospodarować i strefę pomnikową, i strefę z kolumbariami pomiędzy drzewami, zachowując jednocześnie charakter parkowy całej inwestycji – dodawała.
Zwróciła uwagę, że w okolicy jest cicho, bo teren nie znajduje się bezpośrednio przy ulicy Igołomskiej.