Na Solnej staną słupki. Mają uniemożliwić omijanie progów

Kraków zamontuje elastyczne słupki między progami na ul. Solnej. Miasto chce w ten sposób ograniczyć jazdę środkiem jezdni.

Na ul. Solnej, w rejonie tragicznego wypadku na Zabłociu, mają zostać zamontowane elastyczne słupki. Zostaną ustawione między już zainstalowanymi progami zwalniającymi, aby kierowcy nie mogli omijać ich środkiem jezdni.

Progi poduszkowe wprowadzono wraz z nową organizacją ruchu obowiązującą od 4 września. Są po jednym na każdym pasie. Część kierowców przejeżdża jednak między nimi, przekraczając przy tym podwójną linię ciągłą. 

Miasto zapowiada, że dodatkowe elementy mają fizycznie utrudnić taki manewr. Nie chodzi więc o montaż kolejnego progu, lecz o uzupełnienie istniejącego rozwiązania słupkami separującymi pasy ruchu.

– Zostały po tym zdarzeniu wprowadzone progi zwalniające i dodatkowe słupki, takie elastyczne, żeby kierowcy nie omijali progów zwalniających – powiedział Michał Mikołajczyk, wicedyrektor magistrackiego wydziału infrastruktury.

Miasto wskazuje na strefę Tempo 30

Progi zwalniające w miejscu wypadku
Progi zwalniające w miejscu wypadku
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Według magistratu ulica Solna znajduje się w strefie ograniczenia prędkości do 30 km/h. Wcześniej obowiązywało tam ograniczenie do 50 km/h. W 2024 roku przeprowadzono badanie prędkości pojazdów na tym odcinku.

Z przekazanych podczas spotkania informacji wynika, że średnia prędkość samochodów wynosiła wówczas około 37 km/h. Wynik był jednym z argumentów za objęciem ulicy strefą „Tempo 30”. Magistrat podkreśla, że celem tej zmiany było poprawienie bezpieczeństwa.

Mikołajczyk zaznaczył przy tym, że dane dotyczące zdarzeń drogowych mogą się różnić w zależności od zakresu analizowanych odcinków i okresu. Wiele odnotowywanych tam zdarzeń miało charakter kolizji, w tym bocznych.

Policja bez zastrzeżeń do oznakowania

Progi zwalniające, ulica Solna
Progi zwalniające, ulica Solna
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Po tragicznym wypadku policja przeprowadziła oględziny miejsca. Z relacji przedstawionej przez miasto wynika, że w raporcie nie zgłoszono zastrzeżeń do oznakowania ulicy. 

Władze miasta nie chcą łączyć stanu nawierzchni z przyczyną tragedii. Z raportu po oględzinach ma wynikać jedynie rekomendacja wymiany nakładki asfaltowej w przyszłym roku. Koszt prac został wstępnie oszacowany na 900 tys. złotych. 

Miasto przypomina również, że otrzymuje wiele postulatów dotyczących ograniczania prędkości i uspokajania ruchu. Według przedstawionych przez Stanisława Kracika danych wpłynęło ponad 4 tys. takich wniosków, a ponad 1,5 tys. uznano za zasadne i możliwe do realizacji.