Barierki, sznurek i krzewy. ZIM próbuje opanować problem „skoczni” przy kładce

Stroma skarpa na końcu rowerowej części nowej kładki Kazimierz–Ludwinów szybko doczekała się śladów opon. Urzędnicy dokładają zabezpieczenia i zapowiadają kolejne zmiany.

Na przedłużeniu rowerowej części nowej kładki na Wiśle, po stronie Kazimierza, jest stroma skarpa. Miejsce szybko zyskało nieoficjalną nazwę „skoczni rowerowej”. Niedługo po otwarciu kładki pojawiły się tam ślady opon, a przyjęte rozwiązanie wywołało pytania o bezpieczeństwo użytkowników.

Układ drogowy na nowej kładce Kazimierz-Ludwinów
Układ drogowy na nowej kładce Kazimierz-Ludwinów
LoveKraków.pl

Zarząd Inwestycji Miejskich próbuje reagować na zgłoszenia. Najpierw przy skarpie pojawiły się zwykłe, biało-czerwone barierki. W ostatnich dniach ustawiono za nimi także drewniane słupki połączone sznurkiem.

Będą znaki i elementy odblaskowe

Na tym nie koniec. Jak przekazała nam Daria Staniszewska z ZIM, drewniane słupki pozostaną na miejscu, a dodatkowo pojawią się na nich elementy odblaskowe. Urzędnicy planują też dodatkowe oznakowanie poziome.

Miasto rozważa też posadzenie krzewów na skarpie. Wszystkie te działania wymagają jednak uzgodnień, m.in. z Zarządem Zieleni Miejskiej, ogrodniczką miejską i wojewódzkim konserwatorem zabytków.

Na razie trudno mówić o kompleksowym rozwiązaniu problemu „skoczni”. Barierki, słupki ze sznurkiem, odblaski i oznakowanie mogą po prostu pomóc użytkownikom zwrócić uwagę na organizację ruchu w tym miejscu.

Urzędnicy reagują na pojawiającą się w ostatnich tygodniach krytykę, dając równocześnie do zrozumienia, że projekt kładki był znany wcześniej, a przyjęte rozwiązania wynikają m.in. wytycznych ze strony konserwatora zabytków.

O uwagach dotyczących nowej przeprawy pisaliśmy szerzej TUTAJ.