Nowa obwodnica na półmetku. Ale kierowcy jeszcze chwilę poczekają
Wysoki poziom wód
Ostatni rok to przede wszystkim prace przygotowawcze, duże roboty ziemne, budowa dolnych warstw konstrukcji drogi oraz prace związane z przełożeniem infrastruktury kolidującej z nową obwodnicą. Łagodna zima w regionie pozwoliła na sprawne wykonanie wielu zadań.
Nasypy dociskają podłoże i obniżają miejscowo lustro wód. Drogowcy twierdzą, że dzięki temu można prowadzić prace w terenie bez obaw o nagłe pojawienie się wody na placu budowy.
– Nasypy pozostają w terenie przez maksymalnie cztery miesiące. Część z nich jest właśnie w trakcie rozbiórki. Dodatkowo na odcinku 250 m wymieniliśmy 10 tys. m3 gruntu, zastępując mokrą glinę odpowiednio przygotowanym piaskiem. Etap prac związany ze wzmacnianiem podłoża zbliża się już do końca – zapewnia Kacper Michna.
Przejścia dla zwierząt
W ramach inwestycji powstanie sześć obiektów, w tym m.in. przejścia pod drogą dla pieszych i dla zwierząt. Konstrukcja trzech z nich jest już gotowa. Na dwóch trwają roboty wykończeniowe.
– Jak dotąd wykorzystaliśmy na budowie 14 tys. ton kruszywa i 900 m3 betonu. Przełożyliśmy też większość sieci gazowych, wodnych, teletechnicznych, kanalizacji i średniego napięcia. Skończyliśmy też prace w zakresie sieci wysokiego napięcia – dodaje Michna.
Pierwszy rok budowy upłynął w głównej mierze na pracach przygotowawczych związanych z dostosowaniem terenu do standardów nowoczesnej trasy.
W kolejnym roku punkt ciężkości ma zostać przeniesiony na budowę samej drogi.
Nowa obwodnica to trasa o długości 2,1 km, która uzupełni układ dróg wokół Zatora i zmieni ruch w mieście.
Rozpocznie się na skrzyżowaniu DK44 i DW781 (Al. 1-go Maja) i pobiegnie do stacji paliw przy DK28 (ul. Wadowicka).
Drogowcy zapewniają, że jesienią przyszłego roku kierowcy pojadą nową drogą.