Nowości na każdym piętrze i kurs na Islandię. Bunkier Sztuki rozpoczyna jesień

Galeria Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki otwiera trzy nowe wystawy. Odwiedzający zostaną skonfrontowani z tematem kolonializmu, przyjrzą się z bliska polskiemu designowi i zajrzą do świata słodyczy. Instytucja pokaże też swoją kolekcję na Islandii.

Jesień pełna życia

Od 23 września w Bunkrze Sztuki będzie można odwiedzić trzy nowe wystawy: malarską „Rzar mi tropikuw”, wzorniczą „Polski dizajn. Biografia przedmiotu / Biografia projektanta” oraz gabloty z dioramami pod szyldem „Romance au chocolat”. 

Dodatkowo galeria nie ogranicza się wyłącznie do sal wystawowych, prezentując instalację miejską „Antyaltana” na małym placu przed budynkiem. Z kolei od października najważniejsze dzieła krakowskiej galerii będą pokazywane w Reykjavíku na Islandii.

Jesień u nas będzie intensywna, energetyczna, kolorowa. Propopujemy bogaty program wydarzeń i wystaw. Pokazujemy trzy nowe ekspozycje, ale równocześnie skupiamy się na tym, żeby Bunkier Sztuki nie był tylko adresem przy placu Szczepańskim 3A. Wychodzimy na zewnątrz – tak nadchodzący okres zapowiada Delfina Jałowik, dyrektorka instytucji.

Dyrektorka Bunkra Sztuki Delfina Jałowik
Dyrektorka Bunkra Sztuki Delfina Jałowik
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Dekonstrukcja kolonializmu

Pierwszą z otwieranych ekspozycji jest wystawa indywidualna artystki Kingi Nowak, zatytułowana „Rzar mi tropikuw”. Prace prezentowane na wystawie stanowią swego rodzaju esej, badający wpływy kolonializmu na europejską sztukę wizualną.

Współczesne obrazy i rzeźby artystki zestawiono z obiektami sztuki ludowej, częściowo wypożyczonymi z Muzeum Etnograficznego w Krakowie i z Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem, czy z archiwaliami. Centralnym elementem ekspozycji jest monumentalna tkanina „Kurtyna wg Jeana Geneta”.

Nowe wystawy w muzeum Bunkier Sztuki
Nowe wystawy w muzeum Bunkier Sztuki
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Kuratorka wystawy Anna Batko podkreśla, że ekspozycja sprawdza w jaki sposób kształtowały się polskie wyobrażenia o inności.

– Wystawa opowiada o tym, jak sztuka awangardowa inspirowała się prymitywizmem, o związkach Polski z kolonializmem, czyli kraju, który nigdy kolonii nie miał, a który zawsze chciał je mieć. Jest też o tym jak w sztuce przejawia się fascynacja egzotyką, innością, orientem – tłumaczy kuratorka.

Sama artystka przyznaje, że stworzenie wystawy „Rzar mi tropikuw” było jej marzeniem. Projekt ma dla Kingi Nowak szczególny, osobisty wymiar, ściśle wiąże się bowiem z jej dzieciństwem spędzonym w Olkuszu, tuż obok tamtejszego Muzeum Afrykanistycznego.

Od tamtego momentu fascynacja sztuką pozaeuropejską towarzyszy jej nierozłącznie. Studia w Paryżu i praca w Londynie były dla artystki kolejnymi etapami zgłębiania tego tematu. Teraz, dzięki krakowskiej wystawie, mogła nadać formę swoim wieloletnim spostrzeżeniom i emocjom.

W pewnym momencie powstała potrzeba zastanowienia się, podejrzenia pod maskę nowoczesności i przyjrzenia się, gdzie są tak naprawdę jej źródła i czy my możemy mówić o tym, że odkrywamy sztukę afrykańską czy sztukę Indian. Jakie mamy prawo do tego. Więc to odwrócenie spojrzenia jest tutaj bardzo ważne.
Kinga Nowak, autorka wystawy "Rzar mi tropikuw"

Prywatne oblicze „dizajnu”

Kolejna z nowości, wystawa „Polski dizajn. Biografia przedmiotu / Biografia projektanta”, ukazuje polskie wzornictwo i jego owoce od rzadziej eksponowanej, ludzkiej strony.

Kuratorki Agata Kiedrowicz i Aleksandra Koperda odchodzą od tradycyjnego prezentowania wyłącznie gotowych projektów. Zamiast tego zestawiają profesjonalne projekty kilkunastu współczesnych twórców z ich prywatnymi, osobistymi przedmiotami, które towarzyszą im na co dzień. Na ekspozycji znalazła się przykładowo gitara elektryczna Piotra Kuchcińskiego, stanowiąca dla niego niezbędny element procesu twórczego.

Agata Kiedrowicz wyjaśnia, że takie podejście pozwala spojrzeć na proces projektowania z innej perspektywy.

Chciałyśmy pokazać design od kulis, ale też od strony badawczej, takiej socjologii przedmiotu czy antropologii rzeczy. Zwrócić uwagę na przedmiot jako obiekt, w którym materializują się relacje międzyludzkie, który staje się w zasadzie żywym aktorem i współuczestniczy w naszym życiu na równych prawach z ludźmi.
Agata Kiedrowicz, kuratorka wystawy "Polski Dizajn. Biografia przedmiotu / Biografia projektanta"

Ekspozycję otwiera monumentalny obraz ceramiczny „Unia form odrzuconych” autorstwa Magdy Jurek, który przy okazji zasilił kolekcję Bunkra Sztuki.

Nowe wystawy w muzeum Bunkier Sztuki
Nowe wystawy w muzeum Bunkier Sztuki
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Wątek designersko-architektoniczny wychodzi również poza ściany galerii. Przed wejściem do Bunkra Sztuki stanęła „Antyaltana” autorstwa Reni Maj. Instalacja, pełniąca jednocześnie funkcję miejskiego mebla, ma skłaniać przechodniów do odpoczynku, zmiany perspektywy i interakcji z architekturą. Wcześniej była prezentowana w Gdyni podczas Gdynia Design Days.

Warszawska współpraca

Na antresoli krakowskiej galerii udostępniona zostanie natomiast ekspozycja „Romance au chocolat”. Jej autorką jest artystka wizualna Mirella von Chrupek, która przygotowała pięć miniaturowych dioram osadzonych w tematyce czekolady. Jest to związane ze współpracą przy projekcie z Muzeum Fabryki Czekolady E.Wedel w Warszawie.

Czekolada to temat, który łączy wielu ludzi. Coś, co nas wodzi na pokuszenie, co przywodzi nam wspomnienia, miło się kojarzy,  ją w dowód wdzięczności. Jest to bardzo plastyczny i przyjemny temat – mówi o pracach Mirella von Chrupek.

Wbrew pozorom, świat czekolady i sztuki wizualnej mają ze sobą wiele wspólnego. Słynne opakowania wedlowskiej czekolady projektowała kiedyś w końcu polska malarka i graficzka Zofia Stryjeńska. Dziś warszawskie muzeum chce stawiać na odważne kooperacje.

– W DNA naszej firmy jest współpraca z placówkami artystycznymi. Bunkier Sztuki to w tej chwili wiodąca instytucja zajmująca się sztuką współczesną i to, co się tutaj dzieje, jest tego najlepszym dowodem. Jestem wdzięczny za zaproszenie do tej współpracy – podkreśla Robert Zydel, dyrektor muzeum czekolady.

Podbój Skandynawii

To nie koniec nowości. Na początku października krakowska instytucja po raz pierwszy w historii działalności zaprezentuje tak szeroki wybór swojej kolekcji za granicą, w Reykjavík Art Museum na Islandii. Wystawa zatytułowana „Nieszczelne ciała, wspólne światy” zgromadzi prace trzydzieściorga polskich artystów współczesnych.

– Ekspozycja na Islandii prezentuje najlepsze prace z naszej kolekcji. To zaproszenie do dyskusji o ludzkim ciele oraz relacjach człowieka z naturą i kulturą – podsumowuje Delfina Jałowik.

Islandia nie została wybrana przypadkowo. Zorganizowanie wystawy właśnie w tym kraju to bezpośredni ukłon w stronę licznej polskiej mniejszości narodowej, która tam mieszka.

Dyrektorka galerii zaznacza, że prezentacja polskich i krakowskich twórców na arenie międzynarodowej to obecnie jeden z priorytetów Bunkra Sztuki.

Promowanie osób artystycznych za granicą jest chyba tym najtrudniejszym krokiem, przynajmniej w moim mniemaniu. I my to robimy.
Delfina Jałowik, dyrektorka Bunkra Sztuki