Stadiony, spór z Wisłą, wydatki na promocję. Na pytania o sport w Krakowie odpowiedziała tylko Piątkowska
Pytania do Łukasza Gibały – zwycięzcy I tury wyborów – i Moniki Piątkowskiej wysłaliśmy 29 września w południe i daliśmy im trzy doby na odpowiedź. Pomimo przypomnienia, nie odpowiedział nam sztab pierwszego z kandydatów.
Nowy stadion dla Hutnika?
Pierwsze pytanie dotyczyło głębokiej modernizacji lub budowy stadionu Hutnika. Nowy obiekt klubowi obiecywano w poprzednich latach, m.in. w kampanii wyborczej przed wyborami samorządowymi w 2024 roku. Miasto wykłada pieniądze na obecny stadion, np. na nowy system monitoringu czy przywrócenie oświetlenia, ale w Hutniku przekonują, że to nie wystarczy.
Jak na to patrzy Monika Piątkowska? – Przebudowa stadionu Hutnika jest potrzebna. Nowa Huta zasługuje na stadion na kilka tysięcy miejsc, spełniający wymagania co najmniej drugiej klasy rozgrywkowej. Jeżeli chcemy, żeby Hutnik się rozwijał, musimy stworzyć mu do tego odpowiednie warunki – tłumaczy senatorka.
Podkreśla, że patrzy na obiekt szerzej. Jej zdaniem powinno to być miejsce służące nie tylko klubowi i kibicom, ale również innym mieszkańcom Nowej Huty.
Progiem zwalniającym dla dużych inwestycji jest stan budżetu miasta. Kraków zmaga się z blisko dziewięciomiliardowym zadłużeniem.
– Oczywiście mamy ograniczenia finansowe i trzeba o tym mówić uczciwie. Dlatego najpierw trzeba określić zakres modernizacji, policzyć jej koszty, sprawdzić możliwość etapowania inwestycji i poszukać finansowania zewnętrznego. Chcę, żebyśmy przygotowali realny plan dla stadionu Hutnika i konsekwentnie go realizowali – mówi Piątkowska.
Stadion Wieczystej. Piątkowska: Najpierw boiska
Już wcześniej polityczka popierała budowę nowych boisk na obiekcie Wieczystej, a w dalszej perspektywie nowoczesnej trybuny. Dzięki tej inwestycji poprawiłaby się jakość szkolenia w klubie, a pierwsza drużyna mogłaby być gospodarzem na terenie przy ul. Chałupnika.
– Obiekty treningowe przy ul. Chałupnika powinny powstać możliwie szybko. To jest pierwszy krok. Rozmawiałam już wstępnie z ministrem sportu o możliwościach dofinansowania tego rodzaju infrastruktury. I właśnie tak chcę działać jako prezydent Krakowa: jeżeli są dostępne pieniądze z ministerstwa czy innych źródeł, Kraków powinien po nie sięgać. Nie możemy wszystkiego finansować wyłącznie z miejskiego budżetu – zaznacza kandydatka na prezydenta Krakowa.
Kolejnym etapem – jeżeli pozwoli na to stan finansów – powinna być, zdaniem Piątkowskiej, nowoczesna trybuna z odpowiednim zapleczem, tak żeby na obiekcie Wieczystej można było rozgrywać zawody na poziomie centralnym.
Wisła operatorem stadionu
Cracovia jest operatorem stadionu przy ul. Kałuży i dobrze sobie radzi. Inaczej jest po drugiej stronie Błoń – Wisła wiele lat temu zrezygnowała z tej roli. Klub tłumaczył, że obiekt jest nierentowny. Po zmianach, które zaszły w ostatnich latach, widać, że można z niego „wycisnąć” znacznie więcej.
Prezes klubu Jarosław Królewski wielokrotnie powtarzał, że celem Wisły na kolejne lata jest ponowne zarządzanie Synerise Areną.
– Uważam, że w przypadku stadionu Wisły powinniśmy dążyć do rozwiązania podobnego do tego, które funkcjonuje przy stadionie Cracovii – mówi Monika Piątkowska.
Wskazuje, że mowa o miejskim majątku, więc muszą zostać ustalone jasne zasady, a także odpowiedzialność za utrzymanie obiektu, koszty, inwestycje i wzajemne zobowiązania klubu oraz miasta.
– Chciałabym, żeby stadion Wisły żył nie tylko w dni meczowe. Klub najlepiej zna swoich kibiców i swoje potrzeby, dlatego powinien mieć możliwość lepszego wykorzystywania potencjału tego miejsca przez cały rok. Miasto z kolei musi mieć pewność, że jego interes i majątek są dobrze zabezpieczone. Da się te dwie rzeczy pogodzić – przekonuje rywalka Łukasza Gibały.
Spór Wisły o straty i opłaty
Długi Wisły wobec miasta wynoszą obecnie ok. 4,5 mln zł. Z tego 3,5 mln zł zaległości to kwota sporna za okres remontu w 2023 roku, gdy miastem rządził jeszcze Jacek Majchrowski. Klub uważa, że przez przesunięty w czasie remont obiektu na III Igrzyska Europejskie i grę przy ok. 9 tys. kibiców stracił 3,5 mln zł. Sprawa trafiła do sądu.
Monika Piątkowska zaznacza, że to sprawa prawna i w jej ocenie potrzeba dużej odpowiedzialności. Ona nie ma dziś dostępu do pełnej dokumentacji dotyczącej tego sporu.
– Nie będę udawała, że znam rozwiązanie, zanim zobaczę wszystkie dokumenty. Jeżeli zostanę prezydentem, poproszę prawników o dokładną analizę tej sprawy. Chcę wiedzieć, z czego wynika kwota wskazywana przez miasto, jakie argumenty przedstawia Wisła i jakie możliwości prawne ma Kraków – mówi senatorka.
Oczywiste jest, że miasto musi dbać o swoje finanse, ale – według Moniki Piątkowskiej – każdą taką sprawę trzeba rozpatrywać na podstawie faktów i dokumentów.
Miliony na promocję Krakowa
Kraków wydaje sporo środków na promocję poprzez sport. M.in. podpisuje umowy na świadczenia marketingowe z organizatorami imprez takich jak Ironman, PŚ we wspinaczce, turnieje siatkarskie.
Monika Piątkowska nie zmieniłaby podejścia do promocji, ponieważ uważa sport za bardzo dobre narzędzie. Przypomina, że duże międzynarodowe zawody przyciągają do miasta zawodników, kibiców i turystów. Kraków jest wtedy obecny w mediach, ale kandydatka na prezydenta widzi też bardzo konkretne korzyści dla lokalnej gospodarki.
– Goście przyjeżdżają do Krakowa, śpią w hotelach, jedzą w restauracjach, korzystają z taksówek, komunikacji miejskiej i innych usług. Dlatego patrząc na koszt takiej imprezy, trzeba również patrzeć na to, ile pieniędzy dzięki niej zostaje w mieście – uważa.
Przypomina, że przez lata zajmowała się marką i promocją Krakowa i wie, że takie działania trzeba również mierzyć. – Chcę wiedzieć, jaki zasięg miało wydarzenie, ilu ludzi przyciągnęło, jaką promocję otrzymał Kraków i jakie korzyści przyniosło miastu. Jeżeli te liczby się zgadzają, warto takie wydarzenia organizować. Chcę, żeby Kraków był miastem dużych wydarzeń sportowych i żebyśmy potrafili dobrze wykorzystywać je do promocji miasta – deklaruje.
Utrudnienia w czasie biegów
W ostatnich latach na plus zmieniło się postrzeganie Krakowian imprez biegowych organizowanych przez miasto. Negatywnych reakcji i komentarzy jest mniej, natomiast niezadowolonych z utrudnień wciąż nie brakuje. Czy samorząd powinien zmienić podejście? Zdaniem Moniki Piątkowskiej – nie.
Przypomina, że wśród biegaczy są mieszkańcy Krakowa. Wielu trenuje przez cały rok właśnie po to, żeby później pobiec w Cracovia Maratonie czy Cracovia Półmaratonie Królewskim.
– Dla nich to jest ich święto. Chcę, żeby Kraków był miastem, w którym ludzie podzielają pasję do sportu. Od wielkich imprez, które przyciągają tysiące osób, po boisko, basen czy miejsce do biegania blisko domu. Sport powinien być po prostu częścią codziennego życia miasta – kończy kandydatka na prezydenta.