Upadek KrakChemii. Akcjonariusze prześwietlą działania zarządu?
Milionowe zaległości i utrata zaufania
Główną przyczyną problemów przedsiębiorstwa okazał się spory spadek przychodów, będący konsekwencją utraty zaufania ze strony partnerów handlowych.
Dostawcy wycofali się ze współpracy ze spółką, co było efektem obciążenia jej dawnymi zaległościami podatkowymi za lata 2013–2015. Łączna kwota roszczeń osiągnęła na początku września kwotę ponad 76,8 miliona złotych, z czego same odsetki stanowią ponad 33,6 miliona złotych.
Urząd skarbowy domaga się wyjawienia majątku
Na decyzji wypływ miało też działanie Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Krakowie. Jak wynika z komunikatu giełdowego z 3 września, urzędnicy przeanalizowali rozliczenia podatkowe spółki za 2017 rok i uznali, że część faktur wystawionych przez wybranych dostawców nie dokumentowała rzeczywistych transakcji.
Ich zdaniem doszło do zawyżenia odliczeń podatkowych na sumę przekraczającą 7,3 miliona złotych. W efekcie skarbówka wezwała Krakchemię do złożenia oświadczenia o posiadanych nieruchomościach, rzeczach ruchomych oraz prawach majątkowych.
Zarząd ocenił to wezwanie jako bezpośrednią zapowiedź natychmiastowego zajęcia majątku, co odcięłoby spółkę od środków i całkowicie uniemożliwiłoby jej dalsze funkcjonowanie.
Audytor zbada transfer majątku i umów
Z danych KRS wynika, że została założona nowa spółka. Przyjrzeć się jej mają akcjonariusze Krakchemii. Na 7 października zaplanowane jest Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy, podczas którego ma dojść do całkowitej wymiany składu rady nadzorczej oraz powołania specjalnego biegłego do prześwietlenia finansów firmy.
Biegły ma szczegółowego przeanalizowania decyzji majątkowych i transakcji handlowych podejmowanych w spółce od początku 2021 roku. Kluczowa część kontroli dotyczyć będzie relacji Krakchemii z firmami powiązanymi, w tym ze spółkami Nova Krakchemia oraz KCH Properties.
Audytor ma ustalić, czy do spółki Nova Krakchemia nie przekazywano kluczowych klientów, kontraktów, pracowników, zapasów czy praw do znaków towarowych bez uzyskania rynkowego wynagrodzenia. Badanie ma dać odpowiedź na pytanie, czy w czasie, gdy nad Krakchemią narastało widmo wielomilionowych zaległości podatkowych, z firmy nie wyprowadzano operacyjnej działalności i wartościowych aktywów.
Prześwietlenie pożyczek i sprzedaży nieruchomości
Kontrola ma objąć również sprzedaż nieruchomości w Płocku za kwotę 2,65 mln zł brutto. Biegły przeanalizuje wyceny oraz sposób rozdysponowania pozyskanych pieniędzy, sprawdzając, czy przy spłacie zobowiązań nie doszło do uprzywilejowania wybranych podmiotów. Pod lupą audytora znajdą się też wszystkie umowy pożyczek oraz zabezpieczeń zawierane od 2021 roku pomiędzy spółką a Jerzym Mazgajem, członkami zarządu i rady nadzorczej czy znaczącymi akcjonariuszami.
Sprawdzane będzie, czy transakcje z osobami powiązanymi odbywały się na warunkach rynkowych i czy nie przyniosły szkody finansowej samej Krakchemii oraz pozostałym wierzycielom. Równolegle do powołania audytora akcjonariusze planują odwołać dotychczasowych członków rady nadzorczej
Długa historia
Krakchemia to jedna z najbardziej znanych krakowskich spółek handlowych, której historia sięga 1945 roku i powołania Rejonowej Składnicy Przemysłu Chemicznego. W 1990 roku przedsiębiorstwo przekształcono w spółkę akcyjną, a od 2007 roku jego akcje są notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.
Przez dekady firma rozwijała działalność jako jeden z głównych polskich dystrybutorów granulatów tworzyw sztucznych, folii opakowaniowych oraz odczynników chemicznych. Zasilając w surowce zakłady przemysłowe w całym kraju, spółka opierała logistykę na centrach w Krakowie i Płocku. Przez lata Krakchemia była ściśle powiązana z grupą kapitałową Alma Market oraz znanym Jerzym Mazgajem. Krakowski biznesmen wiosną tego roku sprzedał znaczną część swoich udziałów w spółce.