Król Hasić. Cracovia znokautowała Wieczystą w doliczonym czasie
Dla gospodarzy to druga wygrana w sezonie i przed własną publicznością. W kolejnym spotkaniu odrobili straty.
Krakowianin z mikrofonem
W derbach Krakowa nie zagrał ani jeden Krakowianin! Jedynym zawodnikiem, który spełniał ten warunek, był obrońca Wieczystej Kamil Pestka, mający bogatą piłkarską przeszłość w Cracovii.
27-latek nie zdążył się wyleczyć po urazie, który odniósł w czasie treningu po meczu 2. kolejki z Lechem Poznań i w piątek zaprezentował się tylko jako gość w telewizji. Podkreślił, że gdyby mecz odbywał się w niedzielę, prawdopodobnie znalazłby się w kadrze.
Derby Krakowa przerwane przez kibiców Cracovii
Przed spotkaniem minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego 15 sierpnia aktora Jana Frycza, który kibicował Pasom i gdy mógł, zasiadał na trybunach. Niestety ta ważna chwila nie została uszanowana przez niektóre osoby zasiadające w sektorze gości.
W odpowiedzi na to kibice gospodarzy, choć ich zespół nie grał z Wisłą, zaczęli swoją meczową aktywność od obrażania rywala z drugiej strony Błoń. Być może dlatego, że wiślakiem jest Wojciech Kwiecień, obecny na stadionie sponsor Wieczysteh. Następnie w sektorze za bramką zapłonęło sporo rac, których dym zasłonił boisko.
Wieczysta na prowadzeniu
Po trwającej ok. 10 minut przerwie mecz de facto zaczął się od nowa. Lepiej czuli się goście i objęli prowadzenie. Zawodnicy beniaminka słali w pole karne sporo dośrodkowań i po jednym zaskoczyli defensywę Pasów. Lucas Piazon wyskoczył wyżej od Maura Perkovicia i posłał piłkę na długi słupek, gdzie dzieło zwieńczył Mateusz Wieteska.
Obrońca niedawno wrócił do ekstraklasy i była to jego pierwsza bramka od marca 2022 roku. W tamtym sezonie cztery razy zapisał się na liście strzelców Legii Warszawa.
Niewykorzystana szansa
Wieczysta dużo gorzej prezentowała się w defensywie. Wieteska nie upilnował Kehveha Zahiroleslama, który wyszedł do świetnego zagrania Mateusza Klicha, wyrósł między obrońcami i bramkarzem, ale zmarnował kolejną okazję. Niby wszystko zrobił dobrze, ale skuteczniejszy okazał się ratujący gości bramkarz Antoni Mikułko.
Asysta Klicha, gol Perkovicia
Wieczysta zepchnęła Pasy, stwarzała kolejne szanse. Wiele pracy miał Sebastian Madejski, a po uderzeniu Lisandra Semeda piłka dwa razy odbiła się od poprzeczki.
Wystarczył jeden rzut rożny i Cracovia wyrównała. Niezastąpiony ostatnio Klich posłał dobrą piłkę, a Perković odkupił winy.
Kiks Klicha, zimna krew Semedo
W derbach zmieniał się nastrój nie tylko Chorwata. Napędzający Cracovię Klich popełnił błąd we własnym polu karnym i kopnął Kamila Dankowskiego. Dobrze czujący się na skrzydle Semedo wziął na siebie odpowiedzialność i strzelił w środek.
Trener Grzelak nie czekał długo i wpuścił na boisko nowych piłkarzy, którzy ledwo co pokazali się w treningu. Cracovia pozyskała skrzydłowego Sayfallaha Ltaiefa i napastnika Mohameda Berte. Ten drugi szybko udowodnił, że ma dużo siły w nodze i sprawdził Mikułkę z dystansu.
Mocna końcówka Cracovii
Wieczysta oddała pole rywalom. Nie wróżyło to dobrze i po raz drugi straciła prowadzenie, a w doliczonym czasie została rzucona na deski. Bohaterem Cracovii został Ajdin Hasić.
Bośniak wyrównał po podaniu Piły, nie upilnował go Mikkel Maigaard, niedawny kolega z szatni. A w ostatniej akcji Hasić dośrodkowywał w stronę bramki, gdzie namieszać próbował Kamil Glik. Obrońca nie dotknął piłki, ale zagranie zaskoczyło Mikułkę.
Cracovia – Wieczysta Kraków 3:2 (1:1)
Bramki: Perković (45.), Hasić (78., 90.) – Wieteska (23.), Semedo (53. karny).
Cracovia: Madejski – Piła (90. Glik), Henriksson, Traore, Perković – Klich (70. Praszelik), Al-Ammari – Hasić, Kameri (61. Kakabadze), Minczew (69. Ltaief) – Zahiroleslam (61. Berte).
Wieczysta: Mikułko – Dankowski (88. Fila), Wieteska, Milić, Vojtko – Pusić (66. Lederman), Maigaard, Piazon – Mras (66. Villar), Christensen (85. Białek), Semedo (85. Lungoyi).
Żółta kartka: Wieteska.
Sędziował Szymon Marciniak (Płock).