Smażalnia w centrum Krakowa ma zniknąć. Beton zerwą, donice wyrzucą

Koniec koszmarnej patelni przed Gmachem Głównym Muzeum Narodowego w Krakowie. Za blisko 1,5 mln zł zniknie beton, a donice zostaną zastąpione przez zielone pokoje i rabaty z kwiatami. To decyzja samych Krakowian.

Jedna z najbardziej uciążliwych „wysp ciepła” w centrum Krakowa doczeka się upragnionej metamorfozy. Projekt „Zielony Plac przed Muzeum Narodowym” (nr 77) znalazł się w gronie zwycięskich inicjatyw ogólnomiejskich w tegorocznym Budżecie Obywatelskim. Za kwotę 1,45 mln zł betonowy plac przed Gmachem Głównym ma się zmienić w przyjazną, pełną cienia i roślin przestrzeń.

– Październik kończy się fantastyczną wiadomością. To nie jest łatwe miejsce, konstrukcja parkingu podziemnego narzuca ograniczenia, ale nareszcie jest szansa żeby smażalnie ludzi zamienić w przyjazną przestrzeń dla ludzi i przyrody w mieście. Plac przed muzeum jest naszym nowym rynkiem, miejscem spotkań, protestów i odpoczynku. Bo miasta przyszłości to nie beton – skomentował autor projektu Łukasz Szydłak.

Jak dalej dodał, inwestycja trafiła już do przygotowania przez Zarząd Dróg Miasta Krakowa, a jej realizacja ma potrwać około dwóch lat.

Zielony Plac przed Muzeum Narodowym
Zielony Plac przed Muzeum Narodowym
Zespół Ogrodniczki Miasta Krakowa

Pożegnanie z donicami i spór o parking

Jak informowaliśmy na naszych łamach, dyskusja o losie placu trwała od dawna. Donice postawione tam tymczasowo przez Zarząd Zieleni Miejskiej jeszcze w 2017 roku miały być tylko testem. Ogrodniczka Miasta Krakowa Katarzyna Opałka zwracała uwagę, że udowodniły one potrzebę zieleni, jednak przez lata drzewa w ciasnych pojemnikach marniały. Jednocześnie podziemny parking uniemożliwiał głębokie sadzenie w gruncie.

Obecne meble miejskie i donice mają już swoje najlepsze lata za sobą, a stan posadzonych w nich drzew się nieustannie pogarsza.
Opis zadania BO

Pomysłodawca projektu znalazł sposób na ominięcie ograniczeń konstrukcyjnych stropu parkingu: zamiast ciężkich drzew w donicach, projekt zakłada rozbetonowanie fragmentu nawierzchni i nasadzenia w płytkim gruncie. Kluczem będą pnącza na lekkich pergolach, które stworzą naturalny dach z liści, aktywnie chłodząc przestrzeń i tłumiąc hałas od ruchliwej alei.

Zielony Plac przed Muzeum Narodowym
Zielony Plac przed Muzeum Narodowym
Zespół Ogrodniczki Miasta Krakowa

Szafirowa Pracownia, warzywnik i leżaki

Koncepcja wizualna czerpie wprost z tożsamości miejsca. Ze względu na płytką warstwę ziemi na rabatach zagoszczą byliny i rośliny cebulowe kwitnące na niebiesko, co stanowi bezpośredni ukłon w stronę słynnej „Szafirowej Pracowni” Stanisława Wyspiańskiego. Całość otoczy zimozielony żywopłot dający schronienie ptakom, a dopełnieniem będą krzewy o strukturze wielopniowych drzew.

Na placu wydzielone zostaną tzw. zielone pokoje wyposażone w ławki, leżaki, stoliki do pracy zdalnej z laptopem oraz zieloną klasę na warsztaty i lekcje muzealne pod chmurką. W ramach kontynuacji idei „Jadalnego Krakowa” oraz ogrodniczych tradycji Krowodrzy powstanie także warzywnik – rabata z warzywami i ziołami, pielęgnowana wspólnie przez mieszkańców i muzealników.

Co istotne, projekt zachowuje pełną funkcjonalność placu: główne szlaki komunikacyjne dla studentów i pieszych pozostają nienaruszone, a przestrzeń pod manifestacje społeczne oraz strefa wokół pomnika Wyspiańskiego, gdzie uprawiane są sporty miejskie, zachowają swój dotychczasowy charakter.

Co ciekawe, zabetonowany teren stanowi również nocny szlak migracyjny dla dzikich zwierząt: lisów, kun i jeży. To również ma zostać zachowane.

Ostateczne zagospodarowanie terenu przed Muzeum Narodowym wykaże dokumentacja projektowa (...) Dobór konkretnych gatunków zostanie uzgodniony przed realizacją projektu.
Zaznaczono w opisie projektu BO

Pomysłodawca zadania w jednej z rozmów z LoveKraków.pl nie ukrywał inspiracji sprawdzonymi rozwiązaniami z kraju i ze świata. Wzorem przy projektowaniu zieleni nad podziemną halą garażową stał się wrocławski plac Nowy Targ. – Obecnie rosną tam tysiące roślin w specjalnych systemach retencyjnych – mówił.

W doborze samej flory inspiracją są z kolei żwirowe ogrody brytyjskiej ogrodniczki Beth Chatto – kompozycje niezwykle widowiskowe, a zarazem bez trudu znoszące miejską suszę i upały.

Rynek Górny w Wieliczce
Rynek Górny w Wieliczce
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Nauka na cudzych błędach?

Jeszcze pod koniec września Szydłak pisał w mediach społecznościowych, że „krakowski plac pozdrawia zabetonowany rynek w Wieliczce”, gdzie zamiast odważnego sadzenia roślin w gruncie tamtejsi decydenci postawili na duże donice. Apelował wówczas o wyciąganie wniosków z cudzych błędów i walkę o prawdziwe odbetonowanie, co jak widać po wynikach głosowania, Krakowianie wzięli sobie głęboko do serca.

Więcej informacji na temat prac prowadzonych w Wieliczce – „Warzywniak zamiast serca miasta”. Mieszkańcy bezlitośni dla zielonej metamorfozy