Tu kierowcy najczęściej ignorują czerwone światło. Dwa miejsca z Krakowa w rankingu

Ponad 4,1 tys. przejazdów na czerwonym świetle na al. Pokoju i ponad 3,6 tys. na ul. Wadowickiej. Kraków znów znalazł się w niechlubnej czołówce zestawienia.

Portal brd24.pl opublikował 4 listopada zestawienie dziesięciu skrzyżowań w Polsce, na których w 2025 roku systemy RedLight najczęściej rejestrowały przejazdy na czerwonym świetle. W rankingu znalazły się dwie krakowskie lokalizacje.

Pierwsze z nich to skrzyżowanie al. Pokoju z ul. Nowohucką. Kamery zarejestrowały tam 4199 naruszeń. To trzeci wynik w kraju, za skrzyżowaniami w Łodzi (5573) i Poznaniu (4799).

Na piątym miejscu znalazło się natomiast skrzyżowanie ulic Tischnera, Zakopiańskiej, Wadowickiej i Brożka. W 2025 roku system odnotował tam 3667 przypadków przejazdu na czerwonym świetle.

Krakowskie skrzyżowania wśród najgorszych w Polsce

Obie lokalizacje dzieli zaledwie kilkaset wykroczeń od miejsc zajmujących wyższe pozycje w rankingu. Łącznie kamery zarejestrowały na nich 7866 naruszeń.

Jak wylicza brd24.pl, na wszystkich dziesięciu skrzyżowaniach z zestawienia odnotowano 34 815 przypadków przejazdu na czerwonym świetle. To ponad 38 proc. wszystkich naruszeń zarejestrowanych w 2025 roku przez systemy RedLight na polskich skrzyżowaniach. Automatycznym nadzorem objętych było wówczas 50 lokalizacji, a liczba wykroczeń w całym kraju przekroczyła 90 tys.

Krakowskie wyniki nie są zresztą nowością. W zestawieniu za 2024 rok, opublikowanym przez money.pl, oba skrzyżowania z miasta również znalazły się w ścisłej krajowej czołówce. Wówczas na al. Pokoju i ul. Nowohuckiej zarejestrowano 5041 wykroczeń, a na skrzyżowaniu ulic Tischnera, Zakopiańskiej, Wadowickiej i Brożka – 3641.

Mandat i 15 punktów karnych

Przejazd na czerwonym świetle oznacza mandat w wysokości 500 zł i 15 punktów karnych. Systemy RedLight nie rejestrują jednak automatycznie każdego samochodu, który wjeżdża na skrzyżowanie w chwili zmiany sygnału na czerwony.

Jak wyjaśnia portal brd24.pl, urządzenia są skonfigurowane tak, by rejestrować naruszenia dopiero po upływie dwóch sekund od rozpoczęcia nadawania czerwonego światła. Ma to ograniczyć przypadki, w których kierowca nie miał już możliwości bezpiecznego zatrzymania pojazdu.

Takie ustawienie systemu potwierdza Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Chodzi między innymi o uniknięcie sytuacji, w których o mandacie decydowałaby wyłącznie błędna ocena prędkości samochodu i odległości od sygnalizatora.

Portal brd24.pl zaznacza, że poza rankingiem pozostawił warszawskie Rondo Jerzego Wojnara, gdzie kamery zarejestrowały aż 22 038 naruszeń. Powodem była nieprawidłowa organizacja ruchu – po remoncie zabrakło tam jednego z sygnalizatorów, przez co kierowcy skręcający w lewo mogli nie widzieć czerwonego światła. Po interwencji portalu problem naprawiono.