Plac Nowy według nowego pomysłu. Miasto szuka projektanta

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Najbardziej rozpoznawalny, a równocześnie bardzo mocno zaniedbany plac Kazimierza ma zyskać nowy wygląd. Miasto odłożyło do kosza przygotowaną ponad dziesięć lat temu koncepcję i szuka autora nowej, znacznie prostszej.

Zmianę na placu Nowym wiceprezydent Andrzej Kulig zapowiadał jeszcze w ubiegłym roku. Plac był wówczas tematem wielu sporów – zmieniona została organizacja ruchu, dzięki czemu uniemożliwiono jazdę samochodem naokoło, a miejsca wyłączone z ruchu zaznaczono donicami, co z kolei spotkało się z ostrą reakcją ze strony wojewódzkiej konserwator zabytków.

Reakcją na te wszystkie dyskusje była propozycja remontu. Nie gruntownej przebudowy, której koncepcja przygotowana przez biuro Lewicki i Łatak w 2009 roku wygrała w konkursie architektonicznym, ale zmian w mniejszej skali – odnowienia zniszczonej nawierzchni w nieco zmienionej formie, wymiany podziemnych instalacji, ustawienia nowych elementów małej architektury czy wprowadzenia zieleni w inny sposób niż kontrowersyjne donice.

Zapowiedzi, że prace uda się rozpocząć w 2020 roku, nie uda się już spełnić, ale nie jest tak, że w tej sprawie nic się nie dzieje. Zarząd Dróg Miasta Krakowa ogłosił przetarg, w którym szuka autora koncepcji nowej wersji placu. Inwestycja jest przygotowywana w ramach programu budowy chodników, co już samo w sobie mówi o jej skali i głównym akcencie położonym na kwestie ruchu pieszych.

Siedem miesięcy

ZDMK chce otrzymać przynajmniej dwa warianty zmian na placu Nowym, z których później zostanie wybrany jeden przeznaczony do realizacji. Na etapie przygotowań projektant będzie musiał przeprowadzić co najmniej dwa spotkania warsztatowe z mieszkańcami, musi też uzyskać opinie wielu instytucji – od służb konserwatorskich i plastyka miasta przez różne miejskie jednostki po radę dzielnicy. Całość dokumentów, wraz z wizualizacjami, powinna być gotowa po siedmiu miesiącach od podpisania umowy.

Co na to konserwator?

By całe zamierzenie było realne, kluczowa będzie opinia urzędu konserwatorskiego. Monika Bogdanowska wydała w październiku wytyczne, których powinien trzymać się projektant. Będzie więc mógł np. wprowadzić jednopoziomową nawierzchnię (tak, jak to zrobiono przy okazji przebudowy ul. Sławkowskiej). Zgodnie z wytycznymi, ogródki kawiarniane powinny być lokalizowane przy budynkach i odgrodzone jednolitą dla całego placu formą. Sugerowana nawierzchnia to cięte kostki granitowe (takie jak np. na chodnikach na ul. Dunajewskiego) lub większe płyty granitowe. Możliwe będzie zróżnicowanie materiałów w zależności od funkcji danego fragmentu (inna nawierzchnia przeznaczona pod jezdnię, a inna pod chodniki i ogródki).

Konserwator nie zgadza się natomiast na „esowanie” pasa ruchu ze względu na historyczną formę placu ani na wydzielenie miejsca pod scenę lub wydarzenia kulturalne, ze względu na zbyt małą dostępną powierzchnię. Nie będzie też możliwości fizycznego wyznaczenia „placyku” przy Centrum Kultury Żydowskiej – miejsce wyłączone z ruchu powinno być oznaczone jedynie znakami drogowymi.

Wojewódzka konserwator nie zaleca sadzenia drzew bezpośrednio do gruntu, argumentując to ograniczoną przestrzenią i charakterem miejsca. Sugeruje natomiast montaż donic z zielenią na ogrodzeniach ogródków kawiarnianych.

Tylko wokół

– Kiedy będziemy mieć gotową koncepcję, będzie można ocenić, jakie środki są potrzebne na realizację. Będziemy wnioskować do przyszłorocznego budżetu o środki na projekt, a później na realizację – zapowiada Michał Pyclik z Zarządu Dróg Miasta Krakowa.

Jak mówi, dyskusje z ostatnich lat pokazały, że trzeba na nowo przemyśleć koncepcję placu. – Szukamy nowego pomysłu, zgodnie z funkcjami, które tam teraz dominują – stwierdza.

Co istotne, zmiany nie będą – przynajmniej na razie – dotyczyć wnętrza placu, które jest oddane w dzierżawę. – My zajmujemy się pasem drogowym – wyjaśnia przedstawiciel ZDMK.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto
comments powered by Disqus