Właściciel meleksa stracił pozwolenie za mandaty. Poszedł do sądu

Zdjęcie przykładowe, archiwum fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzucił skargę właściciela meleksów na decyzję miasta. Postanowienie jest nieprawomocne.

Przedsiębiorca posiadający dwa pozwolenia na przewóz osób pojazdami wolnobieżnymi w obrębie Parku Kulturowego, stracił jedno za to, że kierowca nie przestrzegał przepisów. Właściciel jednak postanowił zawalczyć o swoje i złożył skargę w tej sprawie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

W październiku zeszłego roku prezydent odebrał identyfikator, którzy przysługiwał właścicielowi meleksa. Zgodnie z prawem nie mógł on dłużej wozić turystów w obrębie Parku Kulturowego Stare Miasto.

Problem pojawił się wtedy, gdy kierowcę meleksa na naruszeniu prawa złapała straż miejska. W konsekwencji został skierowany wniosek do sądu o ukaranie, który zakończył się nałożeniem na kierującego trzech mandatów. To doprowadziło do odebrania identyfikatora.

Jednak zdaniem przedsiębiorcy niesłusznie. W sądzie dowodził, że nie powinno się karać cofnięciem pozwolenia za to, że prowadzący złamał prawo, a nie sam właściciel identyfikatora. Co więcej, w skardze pojawiło się stwierdzenie, że kierowca meleksa mógł działać na niekorzyść jego właściciela, czyli de facto pracodawcy.

Przed sądem zresztą zostały podważone zapisy uchwały, które regulują liczbę wjazdówek dla meleksów oraz to, jakie muszą spełnić kryteria, aby się w ogóle o nie ubiegać. Przede wszystkich chodzi o ograniczenia działalności gospodarczej, wprowadzenie obowiązku dokonywania przeglądu technicznego pojazdów czy zakazu używania nagłośnienia.

Nie ma interesu prawnego

Sprawą tą pod koniec kwietnia zajął się sąd. Jednak nawet nie rozpatrywał argumentów stron, ponieważ uznał, że właściciel meleksa nie wykazał interesu prawnego.

– Przynależność do skarżącego identyfikatora (oraz pojazdu wolnobieżnego), który na podstawie kwestionowanego zarządzenia został unieważniony, nie czyni zdaniem sądu źródła interesu prawnego niezbędnego do rozpoznania niniejszej skargi – czytamy w uzasadnieniu postanowienia. WSA uważa, że tego typu spór powinien rozstrzygać sąd w postępowaniu cywilnym.

Ważną informacją dla przedsiębiorców, którzy zawarli umowę z miastem, jest również to, że „gmina (…) ma swobodę wybierania kontrahentów oraz kształtowania z nimi relacji prawnych na zasadzie swobody umów (…)”. Warto też wspomnieć, że identyfikatory zostały rozdysponowane na zasadach konkursu, a jego reguły były wcześniej znane.

To też nie pierwszy raz, gdy identyfikator został odebrany. W sierpniu 2018 roku wjazdówki straciło dwóch przedsiębiorców. – Pojazdy podmiotów, którym cofnięto identyfikatory, zostały zarejestrowane jako pojazdy samochodowe. Przestały więc być pojazdami wolnobieżnymi, wobec czego zasadnym było unieważnienie wydanych identyfikatorów – tłumaczyła nam wtedy Iga Chylicka z urzędu miasta.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto
comments powered by Disqus