Jak ma wyglądać Kraków w 2050 roku? Miasto zapłaciło za strategię, ale dokumentu nie pokazuje
Wizja miasta do 2050 roku
Strategia Rozwoju Krakowa 2030-2050, przygotowana pod kierownictwem byłego już prezydenta Aleksandra Miszalskiego, nie została dotąd udostępniona opinii publicznej.
To dokument, który opisuje nie tylko wizję miasta do 2050 roku, ale też konkretne kierunki polityki przestrzennej, transportowej, mieszkaniowej, klimatycznej i finansowej.
Ma on bezpośredni wpływ na decyzje planistyczne, budżetowe oraz inwestycyjne – od lokalizacji mieszkań i parków, po rozwój metra czy strefy czystego transportu.
Jakiś czas temu zdecydowaliśmy się opublikować dokument w całości z powodów społecznych – to strategia, która wprost określa, jak miasto ma wyglądać za 10, 20 i 25 lat.
Dotyczy wszystkich Krakowian.
Te dokumenty to spójna całość
Urzędnicy wciąż nie opublikowali strategii.
Dziś zapowiadają, że zostanie upubliczniona równolegle z Planem Ogólnym. To z kolei dokument, który w przyszłości ma decydować m.in. o zabudowie nowych terenów mieszkaniowych, usługowych oraz o obszarach pozostających wolnych od zabudowy.
Miejscy urzędnicy zapewniają, że następnie będą gotowe do publikacji, jak również rozesłania do tzw. uzgodnień branżowych. Kiedy? W magistracie nie podali terminów, nawet orientacyjnych.
Zaproszono ludzi z doświadczeniem?
Materiały merytoryczne i kolejne wersje projektu strategii przygotował zespół w składzie: Krzysztof Görlich, Krzysztof Pakoński, Tomasz Janowski i Magdalena Sroka. Umowę w tej sprawie – podzieloną na trzy etapy – zawarto w grudniu 2024 r. Opiewała na 90 tys. złotych brutto.
Subik wymienia, że prace zespołu obejmowały m.in. przygotowanie materiałów analitycznych, określenie wyzwań rozwojowych oraz redakcję kolejnych wersji projektu dokumentu.
– Członkowie zespołu uczestniczyli także w spotkaniach roboczych z przedstawicielami wydziałów Urzędu Miasta Krakowa, miejskich jednostek i spółek – dodaje Piotr Subik.
Dlaczego akurat tym osobom powierzono prace związane ze strategią?
Urzędnicy zapewniają, że do współpracy zaproszono ludzi, którzy mają doświadczenie w opracowywaniu dokumentów strategicznych i wiedzę dotyczącą funkcjonowania samorządu.
– Umowę zawarto zgodnie z obowiązującymi wówczas procedurami: po uzyskaniu zgody zastępcy prezydenta Krakowa na odstąpienie od stosowania regulaminu dotyczącego zamówień o wartości mniejszej niż 130 tys. zł netto – dodaje Subik.
Twierdzi, że materiały zespołu zostały wykorzystane w pracach nad projektem strategii.
Konsultacje społeczne
W sprawie strategii podpisano też kolejną umowę: w lutym tego roku. Została zawarta z Mateuszem Zmyślonym, który w Internecie jest przedstawiany jako ekspert m.in. w dziedzinie komunikacji społecznej. W ramach umowy Zmyślony miał przygotować materiały popularyzujące projekt strategii. Forma? Atrakcyjna graficznie i zrozumiała dla mieszkańców.
Piotr Subik twierdzi, że powstały dwa opracowania: graficzne i tekstowe.
– Materiały były modyfikowane zgodnie z uwagami zgłaszanymi w toku trzymiesięcznych prac, w tym przez grono prezydenckie – twierdzą w krakowskim magistracie.
Urzędnicy zapewniają: przedmiot umowy został wykonany i odebrany zgodnie z jej postanowieniami, a wykonawcy wypłacono wynagrodzenie w wysokości 73 800 zł brutto.
– Po oszacowaniu wartości zamówienia wiceprezydent zgodził się na odstąpienie od stosowania regulaminu dotyczącego zamówień o wartości mniejszej niż 170 tys. zł netto – dodają urzędnicy.
Nie udostępnili nam przygotowanych przez Zmyślonego materiałów. Twierdzą, że opracowanie powstało z myślą o wykorzystaniu podczas konsultacji społecznych, dotyczących projektu strategii.
– Logika działań komunikacyjnych zakłada, że tego rodzaju materiały służą objaśnianiu i wzmacnianiu założeń oficjalnie opublikowanego projektu dokumentu. Powinny więc być upubliczniane po udostępnieniu opinii publicznej projektu strategii, do którego się odnoszą, a nie przed jego publikacją – zapewniają krakowscy urzędnicy.
Dodają, że jeśli projekt strategii zostanie zmieniony, odpowiedniej aktualizacji będą wymagały także materiały, które mają posłużyć do jego popularyzacji wśród Krakowian.