Kibice najbliższego rywala bojkotują Wisłę. Czas na hiszpański atak?

Do Krakowa przyjechali fani z Katowic, wiślacy byli obecni w Gliwicach, ale w środowisku kibiców nie wszyscy przestali bojkotować Wisłę Kraków. W piątek na trybunach nie będzie przedstawicieli Wisły Płock.

Po drugą wygraną u siebie

W 3. kolejce ekstraklasy Wisła Kraków podejmie Wisłę Płock. Gospodarze w dwóch meczach zdobyli trzy punkty, a Nafciarze uzbierali jeden więcej. Mariusz Jop widzi faworyta w swojej drużynie, która zaprezentuje się przed wypełnionym stadionem.

– Mamy swój styl, natomiast ten zespół może pokazać dużo więcej niż to, co było w dwóch pierwszych meczach – uważa najlepszy trener Małopolski w sezonie 2025/2026.

Płocczanie na inaugurację pokonali 2:1 Raków Częstochowa, a w 2. kolejce bezbramkowo zremisowali z Widzewem Łódź. Nie przegrali, ale w ich grze też są deficyty.

Analiza tych spotkań pokazuje, że piłkarze rywale piłkarzy z Płocka byli nieskuteczni. Ale też trzeba oddać, że Wisła w każdym spotkaniu miała sytuację sam na sam. Zespoły trenera Adama Majewskiego chcą budować od tyłu
Mariusz Jop

Bojkot Wisły Kraków nadal obowiązuje

Do Krakowa nie przyjedzie zorganizowana grupa fanów z Płocka, którzy mają dobre relacje z fanami krakowskiego Hutnika. Kibice Płocka są jedną z grup, które nadal bojkotują Krakowian. Takich przypadków będzie jednak coraz mniej, co pokazały spotkania Białej Gwiazdy z GKS-em Katowice i Piastem Gliwice. 

Kibice GKS-u Katowice na stadionie Wisły
Kibice GKS-u Katowice na stadionie Wisły
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Co z tą obroną?

Po obu spotkaniach wiślaków, ale zwłaszcza po porażce 3:4 w Gliwicach, najwięcej uwag było do postawy w defensywie. Trener przyznaje, że Piast miał współczynnik goli oczekiwanych 1,7, a strzelił ponad dwa razy więcej. To dużo. 

– Jeśli jednak obejrzymy bramki, to druga padła, gdy Raoul Giger był poza akcją. Doznał urazu. W trzeciej było dużo przypadku, bo Maxence Maisonneuve dostał w rękę i był rzut karny. Ale za dużo było błędów w grze obronnej – podkreśla Jop.

Nie jest to element gry, którym drużyna zajmuje się od tygodnia lub dwóch, po starcie ligi. W Wiśle nie przeszli jednak obojętnie obok problemów z soboty i trenerzy dosadnie przypomnieli piłkarzom o obowiązujących zasadach i detalach, które mają wpływ na skuteczność w defensywie lub jej brak.

Raoul Giger
Raoul Giger
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

– Kluczem w działaniach obronnych jest kompaktowa gra, bycie blisko siebie. Musimy to robić razem, nikt nie może się wyłączyć. To kanon  – mówi szkoleniowiec.

Natomiast biorąc pod uwagę okoliczności ostatniego spotkania – liczbę faz przejściowych, intensywność, warunki pogodowe, dążenie zespołu do wyrównania, a później do zwycięstwa – to miałem odczucie, że to my byliśmy bliżej wygranej
Mariusz Jop
Mariusz Jop
Mariusz Jop
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Ile zmian w obronie?

W piątek przeciwko Wiśle Płock dojdzie do minimum jednej zmiany w składzie gospodarzy. Wspomniany Giger uszkodził mięsień dwugłowy uda i ma pauzować minimum trzy tygodnie. Trener jest jednak optymistą i zdradza, że prognozy są dobre dla prawego obrońcy ze Szwajcarii. 

W szerokiej kadrze po raz pierwszy znajdzie się środkowy Darijo Grujcić, który stracił sporo okresu przygotowawczego. O wyjściowy skład walczą także Wiktor Biedrzycki, który w I lidze tworzył zgrany duet z Austriakiem, oraz Mariusz Kutwa. 

Darijo Grujcić
Darijo Grujcić
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Hiszpański atak?

W drugiej połowie rywalizacji z Piastem Biała Gwiazda prezentowała się lepiej także dzięki wejściu Juliusa Ertlthalera i Angela Rodado. Czy 3. kolejka to już ten moment, by obu zobaczyć od pierwszej minuty? Obaj wracają do pełni dyspozycji, co było ostatnio widac.

– To zawodnicy, którzy chcą i potrafią wziąć odpowiedzialność w trudnych momentach, są bardzo dobrze wyszkoleni technicznie i notują niewiele strat. W fazie atakowania chcielibyśmy poprawić utrzymanie przy piłce, a oni potencjalnie potrafią nam to dać – mówi trener Wisły. 

Oczywiście nie poda wyjściowego składu. Nie wyklucza, że w ofensywie znajdzie miejsce i dla Rodado, i dla Jordiego Sancheza, który niespodziewanie zaczął sezon od trzech strzelonych goli.