Nie da się ich nie zauważyć. Błąd czy świadomy wybór?
Jeden z naszych Czytelników wystąpił do miasta z pytaniami, czy kolor został przewidziany w dokumentacji projektowej, dlaczego różni się od zielonych barierek spotykanych w innych częściach Krakowa i czy rozwiązanie uzgodniono z osobami odpowiedzialnymi za estetykę przestrzeni publicznej. A jeśli barierki są niezgodne z dokumentacją – kto będzie za to odpowiedzialny i kto poniesie koszty.
Barierka jest też znakiem
O to samo zapytaliśmy w Zarządzie Dróg Miasta Krakowa. Odpowiedź jest krótka: wynika z niej, że żółte wygrodzenia nie są pomyłką wykonawcy ani odstępstwem od zatwierdzonej dokumentacji.
– Zastosowanie żółtych barier U-12a wynika z zatwierdzonego projektu organizacji ruchu. W takim wypadku bariera, poza tym, że pełni funkcję ogrodzenia, jest także znakiem drogowym o określonej barwie – informuje ZDMK w odpowiedzi na nasze pytania.
Bariera U-12a należy do urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego. Stosuje się ją między innymi po to, aby oddzielić ruch pieszych od jezdni czy torowiska. Zgodnie z rozporządzeniem, może mieć barwę żółtą lub szarą.
Inwestycja na innych zasadach
Kolor barierek najwyraźniej wywołał zaskoczenie też w samym zarządzie dróg, a przygotowanie jednozdaniowej odpowiedzi zajęło sporo czasu.
Nie bez znaczenia jest tutaj też formuła realizacji linii do Mistrzejowic. To pierwsza tak duża inwestycja transportowa Krakowa prowadzona w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.
Z punktu widzenia wykonawcy nie ma powodu, by na własny koszt modyfikować rozwiązanie, które jest zgodne z projektem. Ewentualna zmiana wymagałaby więc dodatkowych uzgodnień, a nie jest tajemnicą, że w związku z opóźnieniem inwestycji relacje są napięte.
„Sami sobie robimy brzydkie miasto”
Krytycznie zarówno kolor, jak i sposób ustawienia barierek ocenia Kamil Bieniek z Platformy Komunikacyjnej Krakowa. Jego zdaniem wygrodzenia nie powinny znajdować się od strony drzwi tramwaju.
– Przede wszystkim, to tak zamontowane barierki utrudniają ewakuację z tramwaju. Powinny być tylko pośrodku torowiska, a nie od strony drzwi – uważa Bieniek.
Jak dodaje, przepisy nie narzucają w tym miejscu wyłącznie żółtej kolorystyki, a na krakowskich torowiskach od lat stosowane są również bardziej neutralne, zielone wygrodzenia.
– Jeśli chodzi o kolorystykę, to wcale nie muszą tak wyglądać. Przecież od lat stosujemy u nas bardziej wtapiające się w tło zielone barierki wzdłuż torowisk, nawet na tej budowie, a samo rozporządzenie dopuszcza na przykład szary kolor albo wręcz wskazuje, że dopuszcza się również urządzenia naturalne, na przykład gęste żywopłoty – mówi.
Jego zdaniem przy projektowaniu infrastruktury poza historycznym centrum miasta zbyt małą wagę przywiązuje się do estetyki. Jako inne przykłady wskazuje trasę tramwajową na Górkę Narodową oraz Trasę Łagiewnicką.
– Warszawa, Poznań czy Bielsko-Biała potrafią tworzyć ładną infrastrukturę. Kraków sam chce być szpetny – ocenia Bieniek.
Nie wszystkim kolor przeszkadza
Opinie mieszkańców nie są jednak jednoznaczne. Wśród komentarzy przewijają się głosy, że kolor barierek jest jednym z najmniej istotnych problemów całej inwestycji.
Pojawiły się też opinie, że intensywne wygrodzenia poprawiają widoczność i mogą ograniczyć przypadki nieostrożnego wchodzenia na torowisko. „Trochę słońca w szarym mieście”, „A mnie się podobają” czy „Fajnie, że trochę koloru wreszcie” – pisali czytelnicy.