„Nie odpuszczam”. Prezes miejskiej spółki krytykuje działania śledczych

Bogusław Kośmider twierdzi, że został znieważony w opublikowanej w mediach społecznościowych piosence. Prokuratura umorzyła postępowanie. Prezes Krakowskiego Holdingu Komunalnego nie zgadza się z taką decyzją.

Przedwczesna decyzja prokuratury?

Bogusław Kośmider jest prezesem Krakowskiego Holdingu Komunalnego. To miejska spółka, która odpowiada za zlokalizowaną w Nowej Hucie ekospalarnię.

Kośmider poczuł się znieważony piosenką „Satyra o męskiej przyjaźni”, która została opublikowana na Facebook'owym profilu Kraków bez ściemy. Prezes KHK twierdzi, że nagranie ukazywało jego osobę w sposób obelżywy i niezgodny z prawdą.

Przekazał mediom, że końcem sierpnia tego roku otrzymał postanowienie prokuratury, która umorzyła postępowanie w tej sprawie. Zdaniem prezesa KHK decyzja śledczych była co najmniej przedwczesna.

Poprzez nie podejmowanie przez organy ścigania żadnych skonkretyzowanych i precyzyjnych działań, obawiam się o bezpieczeństwo swoje i swoich najbliższych.
Bogusław Kośmider, e-mail do naszej Redakcji

Wyliczył, że „obelżywy film miał kilkanaście tysięcy odsłon i kilka tysięcy komentarzy, co świadczy o tym, że ta informacja doszła co najmniej do kilkunastu tysięcy odbiorców”.

Przypomniał, że jest osobą publiczną, a w przeszłości pełnił m.in. funkcję wiceprezydenta Krakowa.

Jego zdaniem śledczy powinni m.in. sporządzić analizę „profilu psycho-społecznego autora lub autorów filmu, co dałoby szersze informacje na temat prawdopodobnego sprawcy lub sprawców”.

– Dopiero bezskuteczne wykonanie co najmniej powyższych działań mogłoby być podstawą do umorzenia dochodzenia – dodaje prezes miejskiej spółki.

Prokuratura Okręgowa w Krakowie
Prokuratura Okręgowa w Krakowie
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Wniósł do sądu o cofnięcie postanowienia o umorzeniu. Domaga się, aby polecić policji przeprowadzenie pełnego dochodzenia.

Nie zamierza odpuszczać

Kośmider odniósł się do sprawy również na swoim blogu, gdzie napisał:

„Nie tylko nie odpuszczam, ale prędzej czy później doprowadzę do ujawnienia i ukarania sprawców tego bezeceństwa”.

Prokuratura potwierdziła nam, że postępowanie zostało umorzone. Powód: niewykrycie sprawcy przestępstwa. Śledczy zaznaczają, że postanowienie nie jest prawomocne.