Wzgórza Krzesławickie. Przecięte nową drogą

Stan z lipca 2021 fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Wzgórza Krzesławickie czeka w najbliższym czasie ogromna drogowa inwestycja. Ale życie dzielnicy toczy się aktywnie również w bardziej oddalonych osiedlach.

O Wzgórzach Krzesławickich w 2016 roku pisaliśmy tak:

W porównaniu ze zdjęciami z tego czasu najwięcej zmieniło się na terenie zajezdni tramwajowej Nowa Huta. Przez ostatnie lata MPK przeprowadziło tam całą serię inwestycji. W 2017 roku oddano do użytku nową halę obsługi tramwajów wyposażoną w nowoczesną myjnię, dzięki czemu tramwaje z nowohuckiej zajezdni przestały się wyróżniać brudnymi szybami.

W kolejnych latach prowadzone były dalsze etapy prac. Powstały długie odcinki nowych torów postojowych, część z nich została niedawno przykryta zadaszeniem. Przebudowany został układ torów przy bramach. Wszystko po to, by na terenie zajezdni mieściły się bez problemu tramwaje z najnowszych dostaw – tych zakończonych i tych, na które MPK czeka w przyszłym i kolejnym roku.

Nowe i stare tory

W tym roku prowadzone też były prace na torowisku wzdłuż ulicy Ujastek, dzięki czemu kolejny odcinek torów w Nowej Hucie udało się doprowadzić do porządku. Nie można tego niestety powiedzieć o torowisku do Walcowni. Na trasę wzdłuż ulicy Mrozowej tramwaje wjechały po raz ostatni w listopadzie 2018, po czym została ona zamknięta z powodu złego stanu technicznego. Początkowo urzędnicy zapowiadali, że to tymczasowy stan, ale raczej nikt nie wierzył, że ruch tramwajowy tam szybko powróci. Podczas niedawnego remontu torowisko zostało odcięte od trasy wzdłuż ul. Ujastek i dopiero ewentualna budowa węzła przesiadkowego przy przystanku kolejowym Kraków Lubocza może to zmienić. To pieśń przyszłości, choć coś się w tej sprawie już dzieje: według zapisów nowego budżetu, miasto w przyszłym roku chce mieć gotową koncepcję nowego rozwiązania, umożliwiającego sprawną przesiadkę między pociągiem, tramwajem, samochodem i rowerem, a także bezkolizyjny przejazd na drugą stronę torów.

Powrót pociągów

Bezkolizyjny przejazd staje się coraz bardziej potrzebny. Ze względu na remonty torów w centrum część pociągów kursuje przez dużą obwodnicę, a w marcu ubiegłego roku, po raz pierwszy od 21 lat, pociągi pasażerskie zatrzymały się na dwóch nowohuckich przystankach: Kraków Lubocza i Kraków Nowa Huta (tuż za granicą dzielnicy XVII). Mieszkańcy Wzgórz Krzesławickich zyskali możliwość dojazdu do Krakowa Głównego w kilkanaście minut. Choć oferta na razie jest jeszcze mocno ograniczona, a remonty w centrum są coraz bliżej końca, to coraz głośniej mówi się o uruchomieniu stałych połączeń aglomeracyjnych na tej linii, co znacznie poprawiłoby dostępność komunikacyjną tej części Krakowa.

Mniejszych kroków w tej dziedzinie było w ostatnich latach więcej. Na początku 2017 roku, po wcześniejszym zamontowaniu sygnalizacji świetlnej, udało się uruchomić połączenie autobusowe pomiędzy Wadowem a Ruszczą przez słynny tunel pod torami kolejowymi. W czerwcu w Grębałowie wprowadzono strefę Tempo 30, a dziś miasto zapowiedziało oficjalnie, choć jeszcze bez konkretnej daty, uruchomienie nowej linii autobusowej, która ułatwi mieszkańcom dotarcie do pętli tramwajowej. Trasa prowadziłaby od ul. Kocmyrzowskiej przez ul. Kantorowicką i dalej Geodetów, Grębałowską, Stokową, Studzienną, Grębałowską, Styczną, Jubileuszową i z powrotem do ul. Kocmyrzowskiej.

U progu rewolucji

W tekście z 2016 roku pisaliśmy m.in. o oczekiwanej przebudowie ul. Kocmyrzowskiej i planowanej budowie drogi S7. W obydwu przypadkach po drodze nastąpiło wiele zwrotów akcji. Zwłaszcza w przypadku ulicy Kocmyrzowskiej, która miała już wybranego wykonawcę, ale po wielu problemach na etapie przygotowania dokumentacji umowa została rozwiązana. Ostatecznie udało się znaleźć nowy sposób: kluczowy fragment ulicy zostanie przebudowany wraz z budową drogi S7, przez tego samego wykonawcę. To ma znacznie ułatwić koordynację prac, choć utrudnień dla mieszkańców i tak na pewno nie zabraknie.

Budowa S7 już się rozpoczęła, choć na razie widać tylko efekty przygotowań – wycinki drzew, wyburzenia stojących na trasie budynków czy prac archeologicznych. Na zdjęciach z powietrza widać już wyraźnie pusty pas od al. Solidarności w stronę ulicy Kocmyrzowskiej i dalej, wzdłuż ul. Łowińskiego.

Na ostateczny efekt trzeba będzie poczekać do 2024 roku, a największe zmiany będzie widać właśnie u zbiegu nowej drogi ekspresowej z ulicą Kocmyrzowską, gdzie powstanie skomplikowany, rozbudowany węzeł.

Duże potrzeby

Jak w przypadku wielu osiedli na obrzeżach Krakowa, dla mieszkańców części dzielnicy Wzgórza Krzesławickie ważniejsze od dużych inwestycji są te najbardziej podstawowe, dotyczące budowy chodników, kanalizacji, oświetlenia, przejść dla pieszych, ale też placów zabaw czy oferty kulturalnej.

Infrastruktura się stopniowo poprawia, choć oczekiwania co do tempa tych zmian są znacznie większe. Od 2018 roku działa nowy klub kultury w Kantorowicach. W parku w Wadowie dzieci mogą korzystać z nowoczesnego placu zabaw, w ostatnim czasie zakończyła się też budowa placu zabaw w Łuczanowicach.

Po długim okresie oczekiwania i dyskusji ruszyła z miejsca sprawa zabytkowego dworu w Wadowie. Miasto wycofało się z pomysłu szukania komercyjnego operatora i zamierza we własnym zakresie wyremontować niszczejący obiekt. W tym roku Zarząd Zieleni Miejskiej chce mieć gotowe pozwolenie na budowę.

Również inny dwór na terenie dzielnicy XVII stoi przed nową szansą, choć tu zmiana nie będzie aż tak radykalna. Zarząd Zieleni Miejskiej prowadzi prace w sąsiedztwie Dworku Matejki w Krzesławicach. Dzięki porozumieniu z ArcelorMittal, jednym z efektów będzie też kładka nad Dłubnią, która pozwoli wygodnie i legalnie przechodzić pomiędzy parkiem przy dworku a zalewem Nowohuckim.

Warto też zauważyć prace przeprowadzone w parku Zielony Jar Wandy. Największą nowością jest tam wielofunkcyjne boisko, z bramkami, koszami, trybunami i ogrodzeniem. Powstało w miejscu wcześniejszego, o betonowej nawierzchni.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Wzgórza Krzesławickie
comments powered by Disqus