Krakowska spółka otrzyma miliony po latach procesu

Krakowska firma ZUE przypieczętowała porozumienie sądowe z PKP Polskimi Liniami Kolejowymi. Na mocy ugody do kasy firmy trafi około 13,4 mln złotych.

Dekada sporów wokół torów do Tarnowa

Sprawa, którą została szczegółowo opisana w podsumowaniu półrocznym spółki, sięga kontraktu na zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych na linii kolejowej Kraków – Medyka, a dokładnie na odcinku Biadoliny – Tarnów. 

ZUE wykonywało to zadanie w ramach konsorcjum z dwoma innymi firmami. Konflikt dotyczący rozliczeń za prace prowadzone w przedłużonym czasie doprowadził do tego, że pod koniec 2016 roku konsorcjum złożyło w sądzie pozew przeciwko PKP PLK.

Wykonawcy domagali się łącznie 39,3 mln zł wraz z odsetkami liczonymi, z czego na krakowską spółkę przypadało około 15,7 mln zł. 

Od wyroków i apelacji do ugody

Sądowa batalia ciągnęła się przez dziesięć lat. Pierwsze rozstrzygnięcie zapadło w marcu 2019 roku, kiedy sąd przyznał ZUE w wyroku częściowym 347 tys. zł z odsetkami, oddalając powództwo w pozostałym zakresie. 

Po apelacjach obu stron, pod koniec lutego 2020 roku sąd apelacyjny utrzymał ten wyrok w mocy. Na kolejny krok w procesie trzeba było czekać do czerwca 2023 roku, gdy sąd zasądził na rzecz krakowskiej firmy 8,4 mln zł. Po kolejnych odwołaniach sąd drugiej instancji uchylił jednak to orzeczenie i skierował sprawę do ponownego rozpoznania od podstaw. 

Ostateczny przełom nastąpił 1 września 2026 roku, gdy w ramach ponownego procesu przed sądem pierwszej instancji strony zdecydowały się na podpisanie ugody sądowej. 

Przyznana krakowskiej spółce kwota około 13,4 mln zł zasili konto firmy, kończąc proces. Zarząd ZUE szacuje, że porozumienie wpłynie pozytywnie na skonsolidowany wynik finansowy za 2026 rok.

Na rozstrzygnięcia czekają inne spory 

Jak wynika z dokumentów spółki, spory sądowe związane z kontraktami realizowanymi dla PKP Polskie Linie Kolejowe obejmują roszczenia o łącznej wartości około 163 mln złotych.

Postępowania dotyczą m.in. inwestycji na odcinkach Biadoliny – Tarnów, Częstochowa – Zawiercie i Trzebinia – Oświęcim – Czechowice-Dziedzice, a także waloryzacji umów na liniach w rejonie Warszawy, Lublina czy trasie E20. 

Roszczenia wynikają przede wszystkim z dodatkowych kosztów kontynuowania robót w przedłużonym czasie, kosztów stałych oraz potrzeby podwyższenia wynagrodzenia.