Rozłam w partii Jarosława Kaczyńskiego. Co na to kandydat PiS-u na prezydenta?
Rewolta wokół stowarzyszenia
W ostatnich dniach doszło do trzęsienia ziemi w Prawie i Sprawiedliwości.
Prezes Jarosław Kaczyński oficjalnie poinformował, że trzydziestu kilku posłów rezygnuje z członkostwa w ugrupowaniu. Jak podała gazetaprawna.pl, powodem jest rewolta wokół stowarzyszenia „Rozwój Plus”, na którego czele stoi były premier Mateusz Morawiecki.
Od razu pojawiły się pytania, jak rozłam w PiS-ie wpłynie na kampanię wyborczą Michała Drewnickiego, który z ramienia tej partii chce startować w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa.
Pytają, to odpowiedział
W filmiku opublikowanym w mediach społecznościowych Drewnicki stwierdził, że dotychczas nie komentował publicznie wewnętrznych problemów ugrupowania, ponieważ uważa, że dla mieszkańców są one mniej istotne.
– Ale skoro pytacie mnie, jak wpłyną na kampanię wyborczą, to czuję się w obowiązku, by wam uczciwie odpowiedzieć – stwierdził polityk PiS-u, wiceprzewodniczący krakowskiej rady miasta.
– Nie będę udawał: pęknięcie w PiS-ie, które obserwujemy, może utrudnić naszą kampanię w Krakowie. Każde rozdarcie zawsze jest trudne i ciężkie. Natomiast nie pozwolę na to, żeby to odebrało Krakowowi szansę na zmianę – dodał.
To nie w jego stylu
Stwierdził jednocześnie, że nie zamierza już więcej odnosić się do kwestii rozłamu w partii.
Dodał, że ma dość publicznego mówienia o wewnętrznych rozgrywkach.
– Niech każdy odpowiada za własną decyzję. Ja odpowiadam za swoją. Zostaję w Prawie i Sprawiedliwości – poinformował Drewnicki.
Przypomniał, że od 12 lat pracuje dla Krakowian jako radny, „wykonując konkretną pracę rozwojową czy też wspierając mieszkańców, gdy są krzywdzeni przez różne decyzje władzy”.
– Tak było jest i będzie nadal – zapowiedział.
Stwierdził, że finalnie prezydenta Krakowa nie wybierają politycy tylko mieszkańcy Krakowa.
– Prawdziwy charakter poznaje się wtedy, kiedy jest rzeczywiście trudno. Nie poddajemy, się, walczymy – podsumował polityk.