Skandal na Ujastku. Rodzice czują się oszukani, miasto rzuca koło ratunkowe

Niespełna dwa tygodnie na znalezienie nowej placówki dla maluchów. Właściciel przedszkola „Glukusie” zamyka je niemal „z dnia na dzień”. Miasto mówi o nieprawidłowościach i organizuje awaryjne rozwiązania.

W bardzo trudnej i stresującej sytuacji znalazło się kilkadziesiąt krakowskich rodzin. Dyrekcja Publicznego Przedszkola z Oddziałami Integracyjnymi „Glukusie” przy ul. Ujastek 5b poinformowała rodziców, że z końcem października placówka definitywnie kończy działalność. 

Informację przekazano zaledwie z niespełna dwutygodniowym wyprzedzeniem – wprost w trakcie trwającego roku szkolnego.

Dla rodziców to ogromny szok, zwłaszcza że do placówki uczęszczają maluchy z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego oraz dzieci przewlekle chore, w tym diabetycy wymagający stałej obecności edukatora diabetologicznego i alergicy.

Znalezienie dla nich alternatywnego, bezpiecznego miejsca w krakowskich przedszkolach z dnia na dzień graniczy z cudem.
Rodzice dzieci

Zarzuty rodziców: Długi, nielegalne opłaty i powtórka z historii

Zdezorientowani i zbulwersowani rodzice zdecydowali się na pilną interwencję. Zwracają uwagę na szereg rażących nieprawidłowości i czują się postawieni pod ścianą.

Zwracają uwagę, że nagłe zamknięcie przedszkola to rażące złamanie prawa oświatowego, które nakłada obowiązek powiadomienia o likwidacji z minimum 6-miesięcznym wyprzedzeniem. Ponadto wyliczają poważne zarzuty wobec prywatnego właściciela placówki: od pobierania nielegalnych opłat za wyprawkę, przez długi u dostawcy cateringu, aż po fakt, że ten sam inwestor miał już w przeszłości zamknąć inną placówkę „z dnia na dzień”.

Prywatny właściciel prowadzący tę publiczną placówkę stawia nas pod ścianą, a Urząd Miasta Krakowa, który dotuje to przedszkole z publicznych pieniędzy, musi natychmiast zareagować.
Rodzice dzieci z Przedszkola „Glukusie”
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

„Złamano prawo. Żądamy zwrotu 106 tysięcy”

W krakowskim magistracie słyszymy, że Publiczne Przedszkole z Oddziałami Integracyjnymi „Glukusie” jest niesamorządowym przedszkolem publicznym, co oznacza, że odpowiedzialność za prowadzenie placówki spoczywa na podmiocie, który się tego zadania podjął. 

Miasto jest dla takiej placówki jedynie organem dotującym, zobowiązanym do przekazywania i rozliczania dotacji zgodnie z przepisami ustawy o finansowaniu zadań oświatowych.
Elżbieta Kois-Żurek, zastępczyni prezydenta Krakowa

– Niestety doszło do sytuacji, która w ogóle nie powinna mieć miejsca, tzn. podmiot prowadzący to przedszkole praktycznie z dnia na dzień postanowił zakończyć działalność, tj. 21 października poinformował rodziców i miasto, że z końcem miesiąca zamierza zamknąć placówkę – podkreśla w rozmowie z LoveKraków.pl wiceprezydent Krakowa.

Dalej wylicza: – Po pierwsze więc złamał prawo, ponieważ przepisy oświatowe nie dopuszczają zakończenia działalności przedszkola publicznego w trakcie roku szkolnego i bez wcześniejszego zawiadomienia, a po drugie postawił wszystkich w bardzo trudnej sytuacji. 

To jednak nie wszystko. Przeprowadzona przez urząd kontrola wykazała, że organ prowadzący nielegalnie pobierał środki z miejskiej kasy.

Przedszkole, o którym mówimy, w sposób niewłaściwy pobierało dotację wypłacaną przez miasto. Wykazała to przeprowadzona przez nas kontrola prawidłowości pobrania i wykorzystania dotacji i w ślad za tym ustaleniem przedszkole zostało zobowiązane do zwrotu środków z dotacji w wysokości 106 tys. zł.
Elżbieta Kois-Żurek
Wiceprezydentka Elżbieta Kois-Żurek
Wiceprezydentka Elżbieta Kois-Żurek
ArtService / ArtService / Forum

Dalej przypomina też, że dotacja z budżetu miasta przysługuje wyłącznie na dzieci, które faktycznie uczęszczają do przedszkola, i pod warunkiem spełnienia wszystkich ustawowych wymogów. 

– W tym momencie wyłącznie od przedszkola – od tego, czy będzie kontynuować działalność i czy spełni ustawowe warunki do otrzymania dotacji – zależy, czy miasto będzie mogło tej placówce w przyszłości taką dotację wypłacać – zaznacza.

Miejsca dla dzieci w trybie awaryjnym

Urzędnicy natychmiast podjęli kroki, by zapewnić maluchom ciągłość opieki i edukacji. Zorganizowano pilne spotkanie z rodzicami oraz przygotowano plan ratunkowy.

Omówiliśmy możliwe rozwiązania, zaoferowaliśmy pomoc w znalezieniu innych placówek, w których dzieci mogłyby kontynuować edukację przedszkolną. Następnie rodzice otrzymali informację o wolnych miejscach w okolicznych przedszkolach samorządowych.
Zastępca Prezydenta Krakowa

W rezultacie tych uzgodnień w Samorządowym Przedszkolu nr 102 na osiedlu Szkolnym utworzono nowy oddział dla dzieci 5- i 6-letnich, w tym dla dzieci odbywających obowiązkowe roczne przygotowanie przedszkolne. 

– Dzieci rozpoczną w nim zajęcia 2 listopada. Młodsze dzieci są już przyjmowane do istniejących grup w innych przedszkolach w rejonie. Co istotne, miejsca zostaną zapewnione także dzieciom z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego – zapewnia nas Elżbieta Kois-Żurek.