Fasiągi krócej do Morskiego Oka. Dalej trzeba iść pieszo
Od wtorku, 1 września, fasiągi na trasie do Morskiego Oka nie dojeżdżają już do Włosienicy. W ramach pilotażu wozy konne kursują z Palenicy Białczańskiej do Wodogrzmotów Mickiewicza. Dalej, w stronę Włosienicy i Morskiego Oka, turyści muszą pójść pieszo.
Dotychczas konie pokonywały około 6,9 km między Palenicą Białczańską a Włosienicą. Nowa trasa ma około 2,9 km, co oznacza skrócenie odcinka pracy zwierząt o około 4 km, czyli o ponad połowę.
Za przejazd fasiągiem do Wodogrzmotów Mickiewicza trzeba zapłacić 50 zł od osoby w górę i 30 zł w dół. Ceny ustala Stowarzyszenie Przewoźników do Morskiego Oka.
E-busy bez zmian
Pilotaż nie zmienia organizacji kursów elektrycznych busów Tatrzańskiego Parku Narodowego. Nadal jeżdżą one na trasach z Zakopanego i Palenicy Białczańskiej do Włosienicy oraz w drogę powrotną.
E-bus z Palenicy Białczańskiej do Włosienicy kosztuje maksymalnie 69 zł, a w drugą stronę 58 zł. Jeden pojazd nadal obsługuje też bezpłatną linię Zakopane–Morskie Oko–Zakopane dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów.
– Od 1 września wozy konne będą kursować między Palenicą Białczańską a Wodogrzmotami Mickiewicza. Oznacza to skrócenie trasy z około siedmiu do trzech kilometrów – informował wcześniej Tatrzański Park Narodowy.
Kolejny etap zmian
Pilotaż jest częścią modelu transportu uzgodnionego w 2025 roku przez Tatrzański Park Narodowy, Ministerstwo Klimatu i Środowiska, samorządy oraz Stowarzyszenie Przewoźników do Morskiego Oka. Docelowo przewozy konne mają odbywać się na krótszym odcinku, a większą rolę ma przejąć transport elektryczny.
TPN ma obecnie cztery e-busy i planuje zakup kolejnych 16 pojazdów. Park podczas pilotażu ma obserwować, jak działa nowa organizacja przewozów, oraz zbierać dane potrzebne do przygotowania następnych zmian.