Julia Niemojewska: Zostaję w Wiśle Kraków. Pełne trybuny bardzo nam pomagały
„Słyszę dużo pozytywnego feedbacku”
W Krakowie trwa zgrupowanie reprezentacji Polski kobiet w koszykówce.
Tygodniowe treningi pod Wawelem to element przygotowań do jesiennych meczów kwalifikacyjnych do EuroBasketu 2027.
Wśród powołanych przez sztab szkoleniowy zawodniczek jest również Julia Niemojewska, która na co dzień gra w barwach Wisły Kraków. W minionym sezonie zespół z Reymonta wrócił do koszykarskiej ekstraklasy i zajął ostatecznie 7. miejsce.
– To był mój pierwszy sezon w Wiśle i pierwszy klub w Krakowie; wcześniej występowałam w Poznaniu i Gdyni – mówi dla LoveKraków.pl Niemojewska.
Jeśli chodzi o Białą Gwiazdę, to zapewnia, że bardzo pozytywnie odebrała organizację klubu, sztab, zawodniczki, ale i samo miasto.
– Bardzo się cieszę, że mogłam reprezentować barwy Wisły. Teraz, kiedy spotykamy się na kadrze, słyszę od dziewczyn bardzo dużo pozytywnego feedbacku, że faktycznie to wszystko dobrze wyglądało. Ja też się z tego cieszę – mówi Niemojewska.
Zapewnia, że w kolejnym sezonie dalej będzie reprezentować klub z Reymonta na najwyższym poziomie rozgrywkowym.
„Nowy zespół będzie potrzebował chwili”
Miniony sezon był dla Wisły początkiem budowy nowego zespołu.
Koszykarka zapewnia, że to jednak kwestia przyzwyczajenia.
– Z Polkami i tak w większości się znamy, a jeśli chodzi o koszykarki z zagranicy, to wszystko zależy od obu stron. Myślę, że trener Jordi Aragones i władze klubu dobierają zawodniczki również pod względem charakterologicznym, więc nie powinno być większych trudności. Na początku zawsze trzeba się poznać, ale jeśli obie strony tego chcą, to nie jest trudne – dodaje.
„Gra w Wiśle była marzeniem”
Dla 28-letniej rozgrywającej Wisła Kraków od lat była klubem wyjątkowym.
– Pierwsze mecze, które oglądałam jako nastolatka, to były finały mistrzostw Polski Wisły z Polkowicami. To był pierwszy klub ekstraklasy, o którym usłyszałam – wyznaje.
– Kiedy zaczynałam grać w Poznaniu, Wisła przeżywała swój bardzo dobry okres. Gdyby ktoś wtedy powiedział mi, że kiedyś będę tutaj grała, pewnie trudno byłoby mi w to uwierzyć. Ten klub ma za sobą potężną historię i naprawdę da się to wyczuć – dodaje Niemojewska.
„Jeszcze żyję na walizkach”
Choć coraz lepiej poznaje miasto, przyznaje, że przez liczne wyjazdy wciąż żyje na walizkach.
– Muszę jednak przyznać, że w Krakowie bardzo miło się mieszka – zapewnia.
Na parkiecie Julia Niemojewska pełni rolę rozgrywającej, czyli zawodniczki odpowiedzialnej za organizację gry zespołu.
– Od samego trenera dostałam bardzo duże wsparcie. Dawał mi narzędzia i ufał mi, a po mojej stronie było ich wykorzystanie. Patrząc z perspektywy czasu, nauczyłam się bardzo dużo i wiem też, gdzie mogłam zareagować lepiej. Mam nadzieję, że zaprocentuje to w następnym sezonie. Jestem bardzo wdzięczna za tę szansę i za to, co mogłyśmy pokazać – dodaje.
Współpraca z hiszpańskim szkoleniowcem bardzo jej odpowiada.
„Nie ma potrzeby wszystkiego zmieniać”
Przed kolejnym sezonem zawodniczka nie oczekuje rewolucji.
– Cele będą trochę inne niż przed rokiem, ale chciałabym, żebyśmy kontynuowały to, co zaczęłyśmy budować. Początek poprzedniego sezonu był dla nas trudny, jednak z każdym tygodniem wyglądało to coraz lepiej. Dobrze byłoby rozwijać to również z nowymi zawodniczkami – nie ukrywa.
Jej zdaniem nie ma potrzeby wszystkiego zmieniać. – To, co miałyśmy w minionym sezonie, funkcjonowało naprawdę dobrze, nawet lepiej niż mogłyśmy się spodziewać. Trzeba to po prostu rozwijać – przekonuje nas koszykarka Białej Gwiazdy.
Przed sezonem wiele osób mówiło o walce o utrzymanie, tymczasem Wisła zakończyła rozgrywki na satysfakcjonującym siódmym miejscu.
– To było duże zaskoczenie. Pokazało, że jeśli ufa się pracy, to przynosi ona efekty. Trener Jordi cały czas powtarzał, żeby każdy tydzień zaczynać z pozytywną energią, wyrzucać z głowy to, co było wcześniej, i skupiać się na kolejnym meczu. Wydaje mi się, że to działało – podkreśla.
Niemojewska nie ukrywa również, jak ważne było wsparcie kibiców.
– Pełne trybuny bardzo nam pomagały. Z tego, co wiem, rywalki nie zawsze czują się komfortowo na naszej hali. My odbieramy to wyłącznie jako atut – podkreśla.
Docenia także obecność fanów podczas meczów wyjazdowych.
– Pamiętam grupkę kibiców w Gorzowie Wielkopolskim. To było bardzo sympatyczne. Mam nadzieję, że tak będzie dalej, ale wiele zależy też od nas. To my musimy dać pierwszy impuls, żeby ludzie zainteresowali się drużyną i emocjonalnie się z nią związali. Nasze zaangażowanie, energia i pozytywne nastawienie mogą sprawić, że kibice poczują się częścią tego klubu i tej drużyny – przekonuje koszykarka Białej Gwiazdy.
„Atmosfera jest bardzo pozytywna”
Dziś Julia Niemojewska przygotowuje się z reprezentacją Polski do kolejnych spotkań eliminacyjnych do przyszłorocznych Mistrzostw Europy.
Ocenia, że atmosfera w kadrze jest bardzo pozytywna.
Julia Niemojewska jest kapitanem polskiej reprezentacji.
– To duża odpowiedzialność, podobnie jak rola rozgrywającej. Ale wiem, że nie jestem z tym sama. Dzielimy się zadaniami i wzajemnie się wspieramy. Nasza kadra nie opiera się na indywidualnościach, tylko na kolektywie. Dobrze jest czuć odpowiedzialność, ale jednocześnie wiedzieć, że nie zostaje się z nią samemu – dodaje.
Po udanej pierwszej fazie eliminacji reprezentację czekają kolejne wyzwania.
Pierwsze spotkanie drugiej rundy zespół Karola Kowalewskiego rozegra przed własną publicznością 11 listopada, a przeciwnikiem będzie drużyna Izreala.
– Na pewno będzie wymagającym i odważnie grającym przeciwnikiem. Nie miałyśmy jeszcze szczegółowego scoutingu, ale wiemy, że pierwszy mecz u siebie będzie trudny. Z drugiej strony, jeśli chce się awansować na EuroBasket, to nie można oczekiwać łatwych spotkań – zauważa.
– W pierwszej fazie eliminacji szczególnie dwa mecze ze Słowacją były bardzo wymagające i pokazały nasz charakter. Chciałybyśmy kontynuować to, co zaczęłyśmy budować wcześniej – podsumowuje koszykarka.
Biało-Czerwone będą trenować w Krakowie do 28 lipca, następnie udadzą się na Litwę, gdzie 30 i 31 lipca rozegrają dwa mecze podczas turnieju w Gorżdży, okręg kłajpedzki. Pierwszym rywalem Polek będzie Finlandia, dzień później nasza kadra zmierzy się z Litwą.