Julia Niemojewska: Zostaję w Wiśle Kraków. Pełne trybuny bardzo nam pomagały

– Kiedy zaczynałam grać w Poznaniu, Wisła przeżywała swój bardzo dobry okres. Gdyby ktoś wtedy powiedział mi, że kiedyś będę tutaj grała, pewnie trudno byłoby mi w to uwierzyć – mówi nam Julia Niemojewska, koszykarka Białej Gwiazdy i kapitan reprezentacji Polski.

„Słyszę dużo pozytywnego feedbacku”

W Krakowie trwa zgrupowanie reprezentacji Polski kobiet w koszykówce.

Tygodniowe treningi pod Wawelem to element przygotowań do jesiennych meczów kwalifikacyjnych do EuroBasketu 2027.

Wśród powołanych przez sztab szkoleniowy zawodniczek jest również Julia Niemojewska, która na co dzień gra w barwach Wisły Kraków. W minionym sezonie zespół z Reymonta wrócił do koszykarskiej ekstraklasy i zajął ostatecznie 7. miejsce.

– To był mój pierwszy sezon w Wiśle i pierwszy klub w Krakowie; wcześniej występowałam w Poznaniu i Gdyni – mówi dla LoveKraków.pl Niemojewska.

Jeśli chodzi o Białą Gwiazdę, to zapewnia, że bardzo pozytywnie odebrała organizację klubu, sztab, zawodniczki, ale i samo miasto.

Koszykarki Wisły Kraków
Koszykarki Wisły Kraków
Wisła Basket, Facebook

– Bardzo się cieszę, że mogłam reprezentować barwy Wisły. Teraz, kiedy spotykamy się na kadrze, słyszę od dziewczyn bardzo dużo pozytywnego feedbacku, że faktycznie to wszystko dobrze wyglądało. Ja też się z tego cieszę – mówi Niemojewska.

Zapewnia, że w kolejnym sezonie dalej będzie reprezentować klub z Reymonta na najwyższym poziomie rozgrywkowym.

„Nowy zespół będzie potrzebował chwili”

Miniony sezon był dla Wisły początkiem budowy nowego zespołu.

Na pewno to, że już się znamy, będzie działało na plus, ale w kolejnym sezonie będą też wzmocnienia, zarówno z Polski, jak i z zagranicy, więc znowu będzie trzeba się trochę zweryfikować.
Julia Niemojewska

Koszykarka zapewnia, że to jednak kwestia przyzwyczajenia.

– Z Polkami i tak w większości się znamy, a jeśli chodzi o koszykarki z zagranicy, to wszystko zależy od obu stron. Myślę, że trener Jordi Aragones i władze klubu dobierają zawodniczki również pod względem charakterologicznym, więc nie powinno być większych trudności. Na początku zawsze trzeba się poznać, ale jeśli obie strony tego chcą, to nie jest trudne – dodaje.

„Gra w Wiśle była marzeniem”

Dla 28-letniej rozgrywającej Wisła Kraków od lat była klubem wyjątkowym.

– Pierwsze mecze, które oglądałam jako nastolatka, to były finały mistrzostw Polski Wisły z Polkowicami. To był pierwszy klub ekstraklasy, o którym usłyszałam – wyznaje.

– Kiedy zaczynałam grać w Poznaniu, Wisła przeżywała swój bardzo dobry okres. Gdyby ktoś wtedy powiedział mi, że kiedyś będę tutaj grała, pewnie trudno byłoby mi w to uwierzyć. Ten klub ma za sobą potężną historię i naprawdę da się to wyczuć – dodaje Niemojewska.

„Jeszcze żyję na walizkach”

Choć coraz lepiej poznaje miasto, przyznaje, że przez liczne wyjazdy wciąż żyje na walizkach.

– Muszę jednak przyznać, że w Krakowie bardzo miło się mieszka – zapewnia.

Na parkiecie Julia Niemojewska pełni rolę rozgrywającej, czyli zawodniczki odpowiedzialnej za organizację gry zespołu.

Julia Niemojewska
Julia Niemojewska
Wisła Basket, Facebook

– Od samego trenera dostałam bardzo duże wsparcie. Dawał mi narzędzia i ufał mi, a po mojej stronie było ich wykorzystanie. Patrząc z perspektywy czasu, nauczyłam się bardzo dużo i wiem też, gdzie mogłam zareagować lepiej. Mam nadzieję, że zaprocentuje to w następnym sezonie. Jestem bardzo wdzięczna za tę szansę i za to, co mogłyśmy pokazać – dodaje.

Współpraca z hiszpańskim szkoleniowcem bardzo jej odpowiada.

Bardzo lubię współpracę z trenerem Jordim. To w dużej mierze jego zasługa, że mogłam odnaleźć się w tej roli i że pozwalał mi na boisku zarządzać grą dla dobra drużyny.
Julia Niemojewska

„Nie ma potrzeby wszystkiego zmieniać”

Przed kolejnym sezonem zawodniczka nie oczekuje rewolucji.

– Cele będą trochę inne niż przed rokiem, ale chciałabym, żebyśmy kontynuowały to, co zaczęłyśmy budować. Początek poprzedniego sezonu był dla nas trudny, jednak z każdym tygodniem wyglądało to coraz lepiej. Dobrze byłoby rozwijać to również z nowymi zawodniczkami – nie ukrywa.

Jej zdaniem nie ma potrzeby wszystkiego zmieniać. – To, co miałyśmy w minionym sezonie, funkcjonowało naprawdę dobrze, nawet lepiej niż mogłyśmy się spodziewać. Trzeba to po prostu rozwijać – przekonuje nas koszykarka Białej Gwiazdy.

Przed sezonem wiele osób mówiło o walce o utrzymanie, tymczasem Wisła zakończyła rozgrywki na satysfakcjonującym siódmym miejscu.

– To było duże zaskoczenie. Pokazało, że jeśli ufa się pracy, to przynosi ona efekty. Trener Jordi cały czas powtarzał, żeby każdy tydzień zaczynać z pozytywną energią, wyrzucać z głowy to, co było wcześniej, i skupiać się na kolejnym meczu. Wydaje mi się, że to działało – podkreśla.

Niemojewska nie ukrywa również, jak ważne było wsparcie kibiców.

– Pełne trybuny bardzo nam pomagały. Z tego, co wiem, rywalki nie zawsze czują się komfortowo na naszej hali. My odbieramy to wyłącznie jako atut – podkreśla.

Docenia także obecność fanów podczas meczów wyjazdowych.

– Pamiętam grupkę kibiców w Gorzowie Wielkopolskim. To było bardzo sympatyczne. Mam nadzieję, że tak będzie dalej, ale wiele zależy też od nas. To my musimy dać pierwszy impuls, żeby ludzie zainteresowali się drużyną i emocjonalnie się z nią związali. Nasze zaangażowanie, energia i pozytywne nastawienie mogą sprawić, że kibice poczują się częścią tego klubu i tej drużyny – przekonuje koszykarka Białej Gwiazdy.

„Atmosfera jest bardzo pozytywna”

Dziś Julia Niemojewska przygotowuje się z reprezentacją Polski do kolejnych spotkań eliminacyjnych do przyszłorocznych Mistrzostw Europy.

Ocenia, że atmosfera w kadrze jest bardzo pozytywna.

Każdy, kto przyjeżdża na kadrę, doskonale wie, po co tu jest. Nie trzeba nikogo motywować. Trzymamy się razem nie tylko na boisku, ale również poza nim. Mamy swoje zwyczaje, spędzamy razem czas. W wielu zespołach tworzą się mniejsze grupki, a u nas każdy chętnie porozmawia z każdym. Świetnie przyjechać do ludzi, których po prostu się lubi.
Julia Niemojewska

Julia Niemojewska jest kapitanem polskiej reprezentacji.

– To duża odpowiedzialność, podobnie jak rola rozgrywającej. Ale wiem, że nie jestem z tym sama. Dzielimy się zadaniami i wzajemnie się wspieramy. Nasza kadra nie opiera się na indywidualnościach, tylko na kolektywie. Dobrze jest czuć odpowiedzialność, ale jednocześnie wiedzieć, że nie zostaje się z nią samemu – dodaje.

Julia Niemojewska
Julia Niemojewska
Wisła Basket, Facebook

Po udanej pierwszej fazie eliminacji reprezentację czekają kolejne wyzwania.

Pierwsze spotkanie drugiej rundy zespół Karola Kowalewskiego rozegra przed własną publicznością 11 listopada, a przeciwnikiem będzie drużyna Izreala.

– Na pewno będzie wymagającym i odważnie grającym przeciwnikiem. Nie miałyśmy jeszcze szczegółowego scoutingu, ale wiemy, że pierwszy mecz u siebie będzie trudny. Z drugiej strony, jeśli chce się awansować na EuroBasket, to nie można oczekiwać łatwych spotkań – zauważa.

– W pierwszej fazie eliminacji szczególnie dwa mecze ze Słowacją były bardzo wymagające i pokazały nasz charakter. Chciałybyśmy kontynuować to, co zaczęłyśmy budować wcześniej – podsumowuje koszykarka.

Biało-Czerwone będą trenować w Krakowie do 28 lipca, następnie udadzą się na Litwę, gdzie 30 i 31 lipca rozegrają dwa mecze podczas turnieju w Gorżdży, okręg kłajpedzki. Pierwszym rywalem Polek będzie Finlandia, dzień później nasza kadra zmierzy się z Litwą.