„Mamy spokój, jest normalnie”. Urzędnicy kontrolują, mieszkańcy odetchnęli z ulgą

Problem uciążliwości zapachowych w południowo-wschodniej części Krakowa od lat wzbudzał emocje. Sprawdziliśmy, jak obecnie wygląda sytuacja na Rybitwach: co wykazały urzędowe kontrole, co deklarują działające tam firmy oraz jak żyje się w sąsiedztwie przedsiębiorstw.

Mieszkańcy: „Kiedyś jakby była awaria kanalizacji. Dzisiaj? Spokój”

Choć Rybitwy przez lata kojarzyły się z przykrym zapachem, opinie osób mieszkających w bezpośrednim sąsiedztwie tamtejszych zakładów mocno się zmieniły.

Jak przyznaje nasza rozmówczyni, która na Rybitwach w sąsiedztwie Krakowskich Zakładów Garbarskich S.A. mieszka od lat, sytuacja zmieniła się diametralnie. Zapytana o problemy z odorem, nie kryje zaskoczenia.

Nie rozumiem pytań o smród z tych okolic akurat teraz, bo od dawna mamy spokój. Jest normalnie, problem uciążliwości zapachowych zniknął
Mieszkanka

– Kiedyś, jak się tędy przejeżdżało, odnosiło się wrażenie, że jest tu gigantyczna awaria kanalizacji, nie mówiąc już o mieszkaniu w pobliżu. Dzisiaj naprawdę nie mamy się do czego przyczepić. Moi rodzice, którzy mieszkają tu znacznie dłużej, również zauważają ogromną zmianę na lepsze – dodaje.

Kolejna spotkana kobieta, która na co dzień mieszka w okolicy Złocienia, również ma podobne zdanie. – Tu naprawdę jest już czym oddychać. To nie to co kiedyś – mówi.

Przy kompleksie handlowym znajdującym się przy ul. Tadeusza Śliwiaka spotykamy mężczyznę, który ma nieco odmienne zdanie. – Bywają dni, kiedy w tej okolicy jest zupełnie w porządku, ale czasem smród bywa po prostu nie do zniesienia. Idąc na zakupy do jednego z tych sklepów, muszę przebiegać z samochodu do budynku na wstrzymanym oddechu. Skąd dokładnie to śmierdzi? Nie mam pojęcia – mówi.

Budynek krakowskich zakładów garbarskich
Budynek krakowskich zakładów garbarskich
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Kilkanaście decyzji dla branży odpadowej

Magistrat zwraca uwagę, że walka ze specyficznymi zapachami jest w całym kraju trudna od strony formalnej.

Aktualnie problem uciążliwości zapachowych nie jest w Polsce normowany odpowiednimi przepisami z zakresu ochrony środowiska. Emisje zapachowe nie są zdefiniowane liczbowo, a ich ocena ma charakter indywidualny i subiektywny
Dominika Jaźwiecka z biura prasowego krakowskiego magistratu

Jak przekazuje urzędniczka, na terenie Rybitw działają przedsiębiorcy gospodarujący odpadami w oparciu o decyzje wydane zarówno przez Marszałka Województwa Małopolskiego (13 decyzji), jak i Prezydenta Miasta Krakowa (2 decyzje).

Ponadto dodaje, że zlokalizowane są tam zakłady, których charakter działalności sprzyja powstawaniu i rozprzestrzenianiu się uciążliwych zapachów.

Zakłady posiadają decyzje zezwalające na prowadzenie działalności dotyczącej gospodarki odpadami wydane przez marszałka, który jest również właściwy do kontroli przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska
Dominika Jaźwiecka

Urzędniczka dodaje też, że Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Krakowie w ramach ustawowych działań prowadzi systematyczne kontrole tych zakładów, sprawdzając, czy prowadzona przez nich działalność jest zgodna z przepisami prawa.

Budynek krakowskich zakładów garbarskich
Budynek krakowskich zakładów garbarskich
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Walka trwa od lat

Miasto podkreśla przy tym, że działania zmierzające do ograniczenia problemu odorowego w tej części Krakowa podejmuje nieprzerwanie od 2017 roku.

W tym czasie m.in. został powołany specjalny Zespół Zadaniowy, a służby – w tym Straż Miejska i WIOŚ – prowadzą kontrole, również te prowadzone za pomocą drona oraz wyjazdy interwencyjne.

Równolegle same zakłady wdrażają procesy modernizacyjne: Wodociągi Miasta Krakowa przeznaczyły miliony złotych na hermetyzację i dezodoryzację obiektów oczyszczalni ścieków [z której, zdaniem urzędników, pochodzi ok. 30–40 proc. uciążliwości zapachowych — przyp. red.], a firmy odpadowe stosują biofiltry czy systemy zamgławiające.

Ponieważ jednak ostateczne rozwiązanie problemu wymaga twardych regulacji, władze miasta wielokrotnie apelowały do Ministerstwa Klimatu i Środowiska o pilne zmiany w prawie.

Zakłady garbarskie
Zakłady garbarskie
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

WIOŚ nie stwierdził uciążliwości

Jednym z historycznych zakładów produkcyjnych w tym rejonie są Krakowskie Zakłady Garbarskie S.A., które – jak czytamy na stronie firmy – szczycą się „wieloletnią tradycją od ponad 130 lat” i są „jednym z wiodących producentów skór obuwniczych i galanteryjnych na rynku krajowym i europejskim”.

Sprawie ich działalności przyjrzał się Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Krakowie, który w dniach od 10 października do 10 grudnia 2025 roku przeprowadził szczegółową kontrolę na terenie garbarnii.

Jak tłumaczą nam w krakowskim magistracie, przeprowadzone wizje nie potwierdziły występowania uciążliwości odorowej na terenie zakładu ani w jego bezpośrednim rejonie. Wyniki badań ścieków oraz wód rzeki Drwiny wykazały spełnienie warunków wydanych decyzji.

Zakład podjął działania zmierzające do ograniczenia emisji odorowej. Między innymi zainstalowano urządzenia do przeróbki i odwadniania osadów ściekowych w wielofunkcyjnym budynku zamkniętym
Dominika Jaźwiecka

Chcieliśmy zapytać przedstawicieli garbarni o ich perspektywę i dalsze plany działalności w tym miejscu. Pytania wysłaliśmy pod koniec lipca, jednak po ponad tygodniu w sekretariacie dowiedzieliśmy się, że na odpowiedź trzeba poczekać: – Jeszcze przez najbliższe dwa tygodnie osoby decyzyjne przebywają na urlopach. Do tego czasu nie możemy udzielić takich informacji – słyszymy.

Ulica Christo Botewa
Ulica Christo Botewa
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Kontroli było więcej

Podobnych kontroli w tej okolicy było jednak znacznie więcej. Jak informowaliśmy pod koniec kwietnia, w 2025 roku inspektorzy WIOŚ pojawiali się na terenie Płaszowa oraz Rybitw i kontrolowali firmy, które gospodarują odpadami.

Niektóre kontrole były zaplanowane, inne wychodziły poza ustalony harmonogram.

Wszystkie przeprowadzono łącznie 20, a dotyczyły 12 różnych podmiotów, w tym miejskich spółek.

To firmy, które zajmują się zbieraniem, przetwarzaniem, odzyskiem oraz transportem odpadów – wskazywała Magdalena Gala, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie.

Inspektorzy wykryli nieprawidłowości. – Naruszenia stwierdzono w 6 z 20 przeprowadzonych kontroli – wyliczała Gala.

Wśród nich wymieniała m.in. eksploatację instalacji bez wymaganego zgłoszenia oraz prowadzenie ewidencji odpadów niezgodnie ze stanem rzeczywistym.

Inspektorzy wykryli m.in., że jeden z zakładów używał instalacji, z których zanieczyszczenia, w tym pyły, dostawały się do powietrza. Nieprawidłowości wykryto również w trakcie transportu odpadów. 

Więcej na ten temat w materiale – „Tu nie da się żyć”. Inspekcja ruszyła z kontrolami, znamy wyniki

Plac handlowy Rybitwy
Plac handlowy Rybitwy
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Branża odpadowa nie planuje zmian

O komentarz poprosiliśmy również spółkę PreZero, która jest jedną z wielu firm zajmujących się w tej okolicy odpadami. Jej przedstawiciele jasno stawiają sprawę w kwestii swojej dalszej obecności na tym terenie.

– Nasza spółka prowadzi działalność w rejonie Rybitw w Krakowie od ponad dwudziestu lat. W ostatnim czasie zakres oraz profil naszej działalności nie uległy zmianie. Na chwilę obecną nie planujemy zmian w zakresie prowadzonej przez nas działalności w tej lokalizacji. Z uwagi na przyjętą politykę komunikacji, nie udzielamy szczegółowych informacji dotyczących wewnętrznych planów rozwojowych firmy – przekazała nam spółka.

Oprócz głównego oddziału w Krakowie, firma prowadzi też działalność w Nowym Sączu, Bieruniu i Częstochowie. 

W Polsce nasz zespół tworzy 4 000 pracowników, działających w 48 lokalizacjach. Dysponujemy 12 nowoczesnymi zakładami i flotą ponad 1 000 pojazdów
Czytamy na stronie spółki

Wygaszanie działalności?

Przypomnijmy, że jeszcze pod koniec września 2024 roku, ówczesny wiceprezydent miasta Stanisław Mazur jasno komunikował, że „Spółka PreZero będzie wygaszać działalność na tym terenie, ponieważ nie otrzyma przedłużenia koncesji”. 

Wówczas firma oświadczyła, że jej kompostownia przy ul. Kosiarzy działa legalnie i nie jest głównym źródłem uciążliwości zapachowych na Rybitwach, co potwierdzają kontrole oraz badania odorowe. 

Firma zapewniała też, że wdrożyła szereg nowoczesnych zabezpieczeń antyodorowych (m.in. kurtyny wodne, ograniczenie i selekcję odpadów) oraz zadeklarowała gotowość do dalszych działań i dialogu z mieszkańcami, wskazując, że w sąsiedztwie działa wiele innych zakładów przemysłowych i kanalizacyjnych.

Rybitwy - nowe bloki z widokiem na zakłady garbarskie
Rybitwy - nowe bloki z widokiem na zakłady garbarskie
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Okrojone działania

Mimo tego, że dzisiaj spółka unika wchodzenia w szczegóły dotyczące ostatnich zmian, trzeba przypomnieć, że decyzją marszałka województwa małopolskiego w minionym roku nastąpiło znacznie ograniczenie jej działalności.

Jak informowała Gazeta Krakowska, od 21 sierpnia 2025 roku spółka PreZero nie może przetwarzać odpadów komunalnych.

Wydane wówczas przez marszałka zezwolenie – dotyczące instalacji (kompostowni) przy ul. Kosiarzy na przetwarzanie „selektywnie zebranych odpadów ulegających biodegradacji i innych bioodpadów o wydajności do 6000 Mg na rok” – obowiązuje przez dziesięć lat – do 21 sierpnia 2035 roku.

Jak informował przed rokiem magistrat, zmiana ta wynikała z faktu, że PreZero działa na gruncie należącym do gminy, a miasto odmówiło podpisania niezbędnego oświadczenia woli. Spółka spróbowała podważyć tę decyzję na drodze sądowej, jednak wymiar sprawiedliwości przyznał rację Krakowowi. W konsekwencji przedsiębiorstwo zmodyfikowało swój wniosek i oficjalnie zrezygnowało z kompostowania odpadów komunalnych.

***

Inne artykuły w ramach naszego cyklu:

Złocień marzy o tramwaju. Smród? Tylko sporadycznie

Przyszłość Płaszowa i Rybitw. Rady dzielnic zabierają głos

„Jeśli tego nie zrozumiemy, Płaszów i Rybitwy zostaną skazane na chaos”