Wisła oswoiła się z ekstraklasą. „Niektórzy czuli stres”
Pierwsze czyste konto Wisły
Biała Gwiazda pierwszy raz w tym sezonie nie straciła bramki, chociaż długimi momentami była zepchnięta przez Wieczystą do średniej i niskiej obrony.
To goście rozpoczęli spotkanie z większym animuszem. Piłkarze z Reymonta byli jednak konkretni i skuteczni pod bramką przeciwnika.
– Czekaliśmy na to, aby wykreować przestrzeń, aby zawodnik z piłką miał czas. Wieczysta nieźle zamykała środek, a my mieliśmy okazje do przeprowadzania ataków przez boczne sektory. Kilka razy zabrakło decyzji o strzale – mówił Mariusz Jop.
Chcieli wykorzystać niepewność bramkarza
Szkoleniowiec Wisły mówił także o bramkarzu rywali. Debiutujący na polskich boiskach Nikola Cavlina przez ostatnie dwa lata bronił bardzo mało (dwanaście meczów i dwa czyste konta).
Chorwat pokazał się z dobrej strony w swoim debiucie w ekstraklasie. Dwa razy skapitulował, ale zatrzymał Jordiego Sancheza i Elie Youna.
Wisła coraz pewniejsza
Po sześciu rozegranych meczach Biała Gwiazda ma 10 punktów. Jop przyznał, że początek sezonu był nerwowy w wykonaniu jego drużyny.
– Było widać, że niektórzy piłkarze czują stres. Trzeba było trochę oswoić się z tą ligą – wyjaśniał.