Po tym, jak były już radny Wojciech Krzysztonek dostał „mandat” za nieprawidłowe opłacenie strefy płatnego parkowania, Zarząd Dróg Miasta Krakowa zapowiedział spotkanie z dostawcami aplikacji.
W marcu były krakowski radny, używając jednej z aplikacji, błędnie wskazał strefę, w której się zatrzymał. W efekcie opłacił postój i został ukarany dodatkową opłatą – 250 złotych. Postanowił zaapelować do władz miasta o rozwiązanie problemu aplikacji, które mogą wprowadzać w błąd użytkowników i narażać ich na stratę pieniędzy.
W odpowiedzi na tę interpelację ZDMK twierdzi, że strefy są oznaczone, a kierowcy są w stanie zorientować się, w jakim aktualnie obszarze się znajdują. Jedyny dopuszczalny błąd w opłacie za postój to taki, gdy opłaci się postój w droższej ze stref, będąc w tańszej. W odwrotnej sytuacji kontrolerzy traktują to jako brak zapłaty za parking.
Urzędnicy nie prowadzą statystyk dotyczących tego, jak często dochodzi do pomyłek związanych z opłaceniem nie tej strefy, którą powinno się opłacić. – Niemniej jednak sytuacje błędnie wprowadzonej strefy występują – przyznają.
Spotkanie
Urzędnicy poinformowali, że Zarząd Dróg Miasta Krakowa nie bagatelizuje uwag dotyczących funkcjonowania aplikacji.
– ZDMK zwrócił się do operatorów aplikacji mobilnych z propozycją spotkania i podjęcia rozmów, celem dokonania wspólnej analizy najczęstszych błędów zgłaszanych przez klientów i znalezienia rozwiązać, które przyczynią się do wyeliminowania lub znaczącego ograniczenia błędów popełnianych przez kierujących przy dokonywaniu opłat postojowych – widnieje w odpowiedzi na interpelację Wojciech Krzysztonka.