Opóźni się dostawa tramwajów dla Krakowa

Wizualizacja tramwaju "Krakowiak" fot. PESA S. A.

W przyszłym tygodniu do Krakowa miały być sprowadzone nowe, 43-metrowe tramwaje, które skierowane będą na linie nr 4, 9 oraz 50. Jednak producent pojazdów złamał ustalenia umowy i może dostarczy je dopiero w połowie roku. Niczego niepokojącego w takim zachowaniu nie widzi krakowskie MPK.

Dwa pierwsze z 36 tramwajów dla Krakowa, miały być dostarczone w następnym tygodniu. Jednak bydgoska PESA, która jest producentem pojazdów szynowych dla krakowskiego MPK, nie wywiąże się z podpisanej wcześniej umowy. Załącznik nr 3 do kontraktu zawartego w lipcu zeszłego roku precyzuje, że już do wakacji w naszym mieście powinno być 14 egzemplarzy „Krakowiaków”.

Na nasze pytanie, skierowane do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, nie otrzymaliśmy konkretnej odpowiedzi. Chcieliśmy uzyskać informację, czy pojazdy będą dostarczane zgodnie z terminami. Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy MPK: – Zgodnie z zapowiedziami tramwaje „Krakowiak” zostaną dostarczone do Krakowa w połowie roku.

Jeśli trzymać się niesłownych deklaracji prezesa MPK czy szefa PESY, a tylko umowy, to w połowie roku (na początku czerwca) w zajezdni „Podgórze” powinno stać już siedem egzemplarzy. Wszystkie mają pojawić się w Krakowie do 15 września.

Mechanicy w kwietniu widzieli tylko szkielet

Okazuje się, że opóźnienia w produkcji są nadmiarem zamówień, jakie wzięła na siebie bydgoska fabryka pojazdów szynowych. Próbowaliśmy skontaktować się wczoraj z przedstawicielami firmy PESA, ale nie odpowiadali na nasze pytania i nie odbierali telefonu.

Nieco więcej na temat produkcji tramwajów dla stolicy Małopolski wypowiadają się mechanicy krakowskiego MPK. Z naszych informacji wynika, że w kwietniu pracownicy miejskiego przewoźnika odwiedzili kujawsko-pomorskie miasto. – Co do wizyty o którą pan pytał, to chciałbym zapewnić, że MPK prowadzi stały nadzór nad realizowanym przez firmę PESA kontraktem – ucina Marek Gancarczyk. Na miejscu pracownicy MPK mieli zobaczyć tylko szkielet tramwaju.

Malowanie tramwajów na „gębę”

Od maja zeszłego roku, w Krakowie wszystkie nowe pojazdy komunikacji miejskiej oraz te, które przechodzą generalne remonty, muszą być malowane według schematów zawartych w Księdze Identyfikacji Wizualnej. Dwa tomy oprawy graficznej zostały wprowadzone w życie zarządzeniem prezydenta Krakowa.

W dokumencie próżno szukać schematu malowania „Krakowiaków”. Urzędnicy, chcąc narzucić kolorystykę, muszą stworzyć dla Prezydenta Miasta Krakowa projekt zarządzenia zmieniającego majowe regulacje. Tego nie uczynili. Ustalenie malowania odbyło się na „podstawie wizualizacji”. Z naszych informacji wynika, że prezes MPK, Rafał Świerczyński, przedstawił Jackowi Majchrowskiemu planszę z grafiką komputerową i zostało to zaakceptowane przez gospodarza Krakowa.

– Wzór malowania został zaakceptowany zarówno przez Prezydenta Miasta, ZIKIT, jako organizatora transportu publicznego oraz MPK, jako przewoźnika – wyjaśnia Machowski. Jednak w rzeczywistości Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu nie akceptował wzoru malowania. W procesie decyzyjnym pominięta została także plastyk miejska, dr Agnieszka Łakoma.

Dopiero po naszej interwencji urzędnicy postanowili kierować się prawem. – Zgodnie z zarządzeniem zostanie też opracowana karta pojazdu, która znajdzie się w księdze – dodaje Jan Machowski z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa.

comments powered by Disqus