Rozmowa na dzień dobry. Kim jest krakowski aktywista?

– Wspieram działania oddolnych organizacji pozarządowych, ale także staram się mieć wpływ na trafne decyzje magistratu. Potrafię zrozumieć obie strony i widzę, do jakich pozytywnych działań zmierzają konkretne sprawy – mówi aktywistka Iza Chyłek.

W przestrzeni miasta działa wiele organizacji, grup czy stowarzyszeń. Najczęściej określa się ich wszystkich mianem "aktywistów". Co to oznacza dla Ciebie, kim jest aktywista w Krakowie?

Iza Chyłek: Aktywista w Krakowie nie różni się dla mnie niczym od aktywisty gdziekolwiek indziej na świecie, jest to po prostu osoba, której się chce i która nie boi się wyzwań.

Spróbuję odpowiedzieć na to pytanie jako o "aktywistę lokalnego/miejskiego"- dla mnie to nikt inny jak osoba opowiadająca się za konkretnymi ideami mającymi na celu poprawę jakości życia mieszkańców i łatwości życia/rozwoju w danej przestrzeni, Kierunkująca energię głównie na poprawę lokalnego środowiska.

Aktywista to czynny uczestnik publicznych dyskusji, spotkań, związany z organizacjami wspierającymi świadomy rozwój danego terenu w szerokim rozumieniu. Są to osoby, które rozumieją procesy działania miasta i ich misją jest poprawa tego działania, dla wszystkich.

Jakbyś określiła siebie? Aktywistką właśnie?

Wydaje mi się, że jestem miejską aktywistką w powyższej definicji. Wspieram działania oddolnych organizacji pozarządowych, ale także staram się mieć wpływ na trafne decyzje magistratu. Potrafię zrozumieć obie strony i widzę, do jakich pozytywnych działań zmierzają konkretne sprawy. Od lat związana jestem z ludźmi, którzy żyją i myślą nad poprawą jakości życia w Krakowie.

Działam w taki sposób by za taką osobę można mnie było uważać.

Widzisz siłę naszego miasta w ludziach, ich aktywności i zaangażowaniu? Czy może wciąż jej jednak brakuje?

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna: bo, oczywiście, widzę bardzo dużo dobrych działań na rzecz Krakowa - przestrzeni miejskiej i jej mieszkańców. Widzę ludzi niezwiązanych w żadnej materii z organami miejskimi, ale bardzo zaangażowanych w chęć i poprawę jakości miasta. I tych ludzi jest nawet sporo, co cieszy. Ale oczywiście, chciałabym, żeby było ich więcej :) Żeby wszyscy mieszkańcy Krakowa, mieli w sobie jako jeden z celów poprawę warunków i jakości życia w swojej przestrzeni.

Kraków w ostatnich latach mocno się zmienia. Idzie w dobrą stronę?

Każde miasto ma swoje cykle i etapy, tak samo, jak każdy człowiek.

Kraków ewoluował. Z początku będąc miastem królewskim w odległej historii, miastem akademickim od wieków, miastem polskich artystów i inteligencji na przełomie ostatnich stuleci, w końcu miastem dynamicznym, które jest jednym z chętniej odwiedzanych przez turystów z całego świata. Jest to ciąg dalszy pewnego cyklu.

Czy jest to dobry kierunek? Na wielu płaszczyznach Kraków idzie w dobrą stronę, ma w sobie gigantyczny potencjał do stania się miastem, z którego inne będą brać przykład. Ma odpowiednią wielkości, super położenie geograficzne, historycznie otwartych ludzi, ale czy wykorzysta tę szansę, czy wyznaczy kierunek dla reszty miast w tej części świata, tego, niestety, nie umiem przewidzieć. Ale wydaje mi się, że raczej tak.

 

comments powered by Disqus