Krakowski Tramwaj Wodny rozpoczyna swój dziesiąty sezon

Krakowski Tramwaj Wodny fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Wraz z pierwszym dniem maja, jak co roku, rozpoczyna się kolejny, już dziesiąty, sezon kursowania po Wiśle Krakowskiego Tramwaju Wodnego. W porównaniu z ubiegłym sezonem zmieniony został częściowo rozkład rejsów do Tyńca – ma być sprawniej i wygodniej.

Jak mówi nam Ewa Kurdziel z Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie, wszystkie elementy trasy i przystanków tramwaju wodnego zostały przygotowane z wyprzedzeniem, by do wtorkowej inauguracji wszystko było zapięte na ostatni guzik.

Krócej w Tyńcu

Dostępne trasy przejazdów pozostają bez zmian. Krótsza pozwala przepłynąć pomiędzy Kazimierzem, Wawelem i Salwatorem, dłuższa natomiast obejmuje rejs do Tyńca. W tym drugim przypadku wprowadzona została największa tegoroczna zmiana.

– Na podstawie obserwacji z ubiegłych sezonów skróciliśmy czas oczekiwania tramwaju na przystanku w Tyńcu. Gondola odpłynie w stronę centrum po 60, a nie po 90 minutach postoju. Turyści dawali nam do zrozumienia, że godzina byłaby w zupełności wystarczająca – mówi Ewa Kurdziel. Nieco krócej ma też trwać sam rejs do Tyńca.

Krakowianie też korzystają

Po trasie „krakowskiej” tramwaj będzie kursował średnio co godzinę, od 10 do około 19. Natomiast na trasie do Tyńca – raz dziennie. Jak mówi przedstawicielka ZIS, z oferty tramwaju wodnego korzystają w większości turyści zagraniczni, w drugiej kolejności – przyjezdni z innych części kraju. Nie jest jednak tak, że na podkład nie wchodzą krakowianie. – Mieszkańcy najczęściej przychodzą w weekendy, kiedy jest ładna pogoda. Mają ten komfort, że mogą wybrać najbardziej dogodny dla siebie moment. Turyści decydują się na rejs również w mniej pogodne dni – opowiada.

Zapasowa łódź

Za organizację Krakowskiego Tramwaju Wodnego odpowiada Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie. Same kursy realizuje wybrany w przetargu na trzyletni okres operator. To będzie trzeci sezon firmy Aqua Fun w tej roli.

Na co dzień na trasie po Krakowie pływają dwie drewniane gondole, jedna jest kierowana na trasę do Tyńca. W razie potrzeby Aqua Fun uruchamia dodatkowe siły. – Operator jest przygotowany na to, że w dniach, kiedy będzie większe zapotrzebowanie, będzie kierował na trasę dodatkową jednostkę pływającą. Takie przypadki zdarzały się już w ubiegłym sezonie. Czasem chętnych jest wielu, a nie chcemy nikomu odmawiać – mówi Ewa Kurdziel.

Niezależnie od pogody

Przejazd na trasie „krakowskiej” kosztuje 12 złotych, a na trasie do Tyńca – 35 złotych. Sezon trwa do 30 września. Tramwaj wodny kursuje niezależnie od pogody, choć są i takie sytuacje, kiedy rejsy trzeba odwołać. Może się tak stać w sytuacjach podniesienia poziomu wody, kiedy pływanie niewielką jednostką po Wiśle wiązałoby się z niebezpieczeństwem. Tak było w 2016 roku, kiedy sezon trzeba było rozpocząć z kilkudniowym opóźnieniem ze względu na zagrożenie powodziowe.

Dziesiąty sezon

Krakowski Tramwaj Wodny po raz pierwszy wyruszył na trasę 22 czerwca 2009 roku, jako element projektu „Turystyczny szlak żeglugi śródlądowej na rzece Wiśle w Krakowie”. Pomiędzy Mostem Kotlarskim i klasztorem w Tyńcu wyznaczono trasy, przygotowano przystanki i stanowiska cumownicze, zainstalowano potrzebne oznakowanie. Jego uruchomienie kosztowało ok. 2,8 mln zł, z czego około miliona wyłożyło miasto, a pozostała część pochodziła z unijnego dofinansowania.

comments powered by Disqus