MPK nie zamawia tramwajów. Firmy dalej walczą

Tramwaj "Krakowiak" podczas otwarcia estakady Lipska-Wielicka fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

MPK nie może zamówić nowych tramwajów dla Krakowa. Przed Krajową Izbą Odwoławczą toczy się bój miejskiego przewoźnika z producentem tramwajów „Krakowiak”.

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne nie wybrało jeszcze producenta, który miałby dostarczyć maksymalnie 50 nowych tramwajów do Krakowa. Pod koniec października zeszłego roku pracownicy spółki otworzyli oferty firm, które chcą zdobyć intratny kontrakt. O zlecenie biją się cztery podmioty: szwajcarsko-polskie konsorcjum Stadler-Solaris, nowosądecki Newag, czeska Skoda oraz bydgoska PESA.

Zarząd MPK postanowił wykluczyć z przetargu ostatnią firmę. Jako powód podali, że poprzednie dostawy 36 „Krakowiaków” były przeprowadzone nieterminowo i groziło to utratą wysokiego dofinansowania z Unii Europejskiej. PESA nie zgodziła się z decyzją miejskiego przewoźnika i oddała sprawę do Krajowej Izby Odwoławczej.

Sprawa przed KIO dalej trwa

Dziś odbyła się kolejna rozprawa przed warszawskim zespołem arbitrów. Jednak nie zapadł na niej wyrok. Pracownicy KIO wyznaczyli następne terminy na wtorek oraz 24 stycznia. – Nie sądzę jednak, aby wyrok został wydany przed końcem stycznia – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Magdalena Grabarczyk, wiceprezes Krajowej Izby Odwoławczej.

Sprawa, jak na KIO, trwa stosunkowo długo. Zastępca prezesa Izby twierdzi, że są tego dwie przyczyny. Pierwsza to powaga oraz konsekwencja zarzutów nienależytego wykonania umowy przez PESA. – W razie potwierdzenia tego przez KIO, niesie to skutek w postaci wykluczenia z rynku na okres trzech lat – informuje Grabarczyk.

Oznacza to, że jeśli PESA będzie chciała startować w przetargach, a w specyfikacji istotnych warunków zamówienia znajdzie się zapis, że oferent nie może być wykluczony przez Izbę za nienależyte wykonanie umowy, nie może być brany pod uwagę przez podmioty publiczne.

Dla przykładu, gdyby Krajowa Izba Odwoławcza potwierdziła zarzuty stawiane przez krakowskie MPK, PESA nie mogłaby wziąć udziału w przetargu poznańskiego MPK na dostawę 30 tramwajów jednokierunkowych i 20 dwukierunkowych.

Kilkaset stron, kilkudziesięciu świadków

Kolejnym powodem trwającego postępowania przed KIO, jest ogrom dowodów wnoszonych przez strony. – Zgłoszono kilkunastu świadków, a pisma z załącznikami składane w czasie rozprawy osiągnęły już kilkaset stron – podkreśla Grabarczyk.

Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy MPK zaznacza, że przewoźnik nie będzie rozpisywał na nowo przetargu. – Czekamy na rozstrzygnięcie przed Izbą i do chwili wyroku nie będę komentował całej sprawy – stwierdza.

– Nie ma w tym przypadku presji związanej z czasem, aby wykorzystać dofinansowanie unijne. Mamy jeszcze czas, bo dotacja musi być przez nas rozliczona do 2023 roku – mówi Gancarczyk.

comments powered by Disqus